Do zdarzenia doszło w sobotę, 9 stycznia tuż przed godziną 8 rano w miejscowości Siedlimowo. Jak relacjonuje rodzina Kozickich o pożarze zaalarmował ich syn Patryk, który usłyszał dziwne odgłosy dochodzące z poddasza.
– On usłyszał dziwne dźwięki, zaalarmował ojca. Ojciec po wejściu na strych zauważył pożar. Domownicy zostali ewakuowani, łącznie siedem osób – relacjonują dla TVP Bydgoszcz strażacy z Mogilna.
Na szczęście dzięki szybkiej akcji 6 zastępów straży pożarnej udało się ugasić pożar, jednak zniszczenia sięgają kwoty ponad 50 tysięcy złotych. Jednocześnie rodzina nie może mieszkać w domu i otrzymała tymczasowe schronienie od władz gminnych. Nie zawiedli również znajomi rodziny i sąsiedzi, którzy deklarują pomoc, jednak aby wyremontować spaloną część domu potrzebne są materiały budowlane. (PK | fot. OSP Jeziora Wielkie)

























Brawo dla chłopca !
Pożar zdecydowanie nie jest dobrą wiadomością, jednak działanie młodego chłopca doprowadziło do uniknięcia tragedii. Brawa dla chłopaka
Szczerze wspolczujemy rodzinie…i szacun dla Patryka
Oczywiscie moglo tak byc ale w tym przypadku nie wygladalo to tak jak piszesz.