W środę, 2 listopada zakończyły się policyjne działania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa w czasie Wszystkich Świętych. Podobnie jak w latach ubiegłych, tak i w tym roku mundurowi skoncentrowali się nad zapewnieniem płynności ruchu pojazdów na głównych ciągach komunikacyjnych i przejezdnością dróg w rejonie cmentarzy. Zwracali także uwagę na stan trzeźwości kierujących oraz bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu drogowego. Policjanci pojawiali się także na cmentarzach i parkingach w celu ograniczenia przypadków kradzieży kieszonkowych oraz okradania nagrobków.
– Tegoroczne policyjne zabezpieczenie przebiegło niezwykle spokojnie. Na drogach doszło tylko do 5 kolizji drogowych. Nie było natomiast żadnego wypadku. Policjanci zatrzymali 2 kierujących w stanie nietrzeźwości (0,6 i 1 promil alkoholu w organizmie). Podczas działań nie odnotowano poważniejszych zdarzeń kryminalnych, czy zakłócenia porządku – informuje Komenda Powiatowa Policji w Mogilnie.
Pomimo zakończonej akcji stróże prawa apelują do wszystkich kierujących o ostrożną jazdę, zaś do pieszych o stosowanie elementów odblaskowych, szczególnie w miejscach, gdzie jest niedostateczna widoczność. (za KPP Mogilno)

















Szkoda, że nie zauważyli ze przez wylatowo na zakaz 8 ton przez całe popołudnie i całą noc, CAŁA NOC jeździły 50 tonowe ciężarówki z burolami. Omijały to zarondowane mogilno bo lepiej na zakaz 8 ton rozwalić tę dróżke do reszty , a jak. Nie wspominajac o popękanych domach. Oczywiście wykończona akcją knot policja poszła do domu zapominając o świecie.
Z tirami to samo w Goryszewie. Jeszcze trąbią żeby im uciekać z drogi.
Pomyślcie jeden z drugim jak te ciężarówki mają zwozić buraki z pola?czy do każdego gospodarstwa jest doprowadzona szeroka drogą asfaltową?
Ciężarówki nie mogą wjeżdżać na zakaz 8 ton. Zresztą buraki nie były odbierane przy tej drodze (co mogłoby stanowić usprawiedliwienie). Ciężarówki skracały sobie tędy drogę bo nie chcą jechać przez Mogilno, a załadowały się w innej miejscowości. Zresztą nie tylko buraczowozy jeżdżą na 8 ton. Drewno na tartak spod Mogilna, betoniarnia, jakieś piachy żwiry, generalnie jest to droga traktowana jako skrót dla wszystkich ciężarowych. Znak B18 dla większości to czarna magia. Policja udaje że nie widzi a kierowcy których dotyczy (ciężarówki) rżną głupa i kolejny i kolejny raz się udaje. Do czasu…
Bo znak zakazu tonażowego nie jest ot tak sobie. Droga ta jest z cieniutką wylewką asfaltową. Pod spodem jest trelinka i dalej kamień polny. To wszystko się rozłazi i nie trzyma się kupy bo nie może zresztą. Dalej pod spodem jest azbestowa rura z wodą. Azbest zatyka nasze krany bo wszytko się trzęsie i rurki nie dają rady. Temat osobny bo gmina swoją wodę puściła ogrodami nową rurą a wieśniaki niech się trują, co tam. Wracając, na drogach polnych nie ma takiej infrastruktury, nie ma zagęszczenia domów i dlatego tam oczywiście jak najbardziej mogą i muszą jechać ciężarówki, kombajny traktory itd. Wyjeżdżając z takiej drogi po załadunku nie można jechać na zakaz 8 ton.