Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa to narzędzie, dzięki któremu mieszkańcy mają możliwość w prosty sposób przekazać policji informacje o zagrożeniach w wyszczególnionych kategoriach, które w ich subiektywnym odczuciu negatywnie wpływają na poczucie bezpieczeństw. Jest to na przykład informacja, gdzie nocują bezdomni, w którym miejscu stoją źle zaparkowane pojazdy lub gdzie dochodzi do przekroczeń prędkości.
Korzystanie z mapy jest bardzo proste. Zagrożenie można nanieść z dowolnego urządzenia posiadającego dostęp do internetu. Co ważne, aby to zrobić nie ma potrzeby zakładania żadnego konta, podawania swoich danych i numeru telefonu. Każde zgłoszenie jest sprawdzane i weryfikowane przez policjantów.
W 2019 roku mieszkańcy powiatu mogileńskiego za pośrednictwem elektronicznej mapy przekazali 307 sygnałów o miejscach niebezpiecznych, z czego 209 (68%) związanych było z ruchem drogowym. Po przeprowadzonej weryfikacji policjanci potwierdzili 103 zgłoszenia. Najczęstsze dotyczyły przekraczania dozwolonej prędkości, nieprawidłowego parkowania, nielegalnych rajdów samochodowych, niewłaściwej infrastruktury drogowej, złej organizacji ruchu drogowego, aktów wandalizmu, grupowania się młodzieży, spożywania alkoholu, zażywania narkotyków.
Potwierdzone zgłoszenia mają swój dalszy ciąg i konsekwencje. W tych przypadkach policjanci stosowali pouczenia, ale nie obyło się też bez mandatów karnych. O przypadkach złej organizacji ruchu, czy też niewłaściwej infrastrukturze mundurowi informowali też zarządców dróg.
Pamiętajmy jednak, że forma kontaktu przez interaktywną stronę nie służy do zgłaszania potrzeby pilnej interwencji policji. W nagłych przypadkach należy korzystać z numeru alarmowego 112. Każde naniesione na mapę zagrożenie wywoła odpowiednią reakcję, dlatego mundurowi proszą o odpowiedzialne korzystanie z aplikacji. (za KPP Mogilno)

















Ta? A jak sie zglasza to zazwyczaj nie ma odzewu ze strony policji. Ile razy bylo zgloszenie o krzykach po polnocy latem – raz przyjechali, poza tym zero reakcji. Jak kreca po nocach bączki i sie zglasza wskazujac miejsce – zero reakcji, a kreca baczki na targowisku pod okiem kamery. Policja nie reaguje w ogole, a podobno ta kamera jest podpieta pod system monitoringu. Takze skutecznosc tej mapy jest zerowa. A jak sie zglosi to komunikat wyskakuje, ze zgloszenie bedzie rozpatrzone w przeciagu 7 dni. To po co ta mapa jak zagrozenie nie eliminowane od razu? Bez sensu.
Nie ma to jak strona podpierdzielsąsiadaonline.pl jak ja kocham nasz kraj…
Ja nie wiedziałem ze kręcenie bączkow to zagrorzenie.