Pierwszy z nich, został zatrzymany 29 września o godzinie 19:35 w Markowicach przez patrol straży miejskiej ze Strzelna. Badanie 38-letniego mieszkańca Markowic wykazało blisko 1 promil alkoholu w organizmie. Mężczyzna już nie kontynuował dalej jazdy, lecz został przekazany sąsiadom pod opiekę.
Kolejnym rowerzystą kierującym pod wpływem alkoholu okazał się 55-letni mieszkaniec Mogilna. Mężczyzna został zatrzymany 29 września przez policjantów prewencji krótko przed godziną 21:00 na ulicy 900-lecia w Mogilnie. Alkometr wskazał u 55-latka 2,9 promila.
Trzeci z kierujących, którzy wsiedli na rower po spożyciu alkoholu został zatrzymany 30 września o godzinie 15:35 w Nożyczynie. W trakcie prowadzonych czynności policjanci ruchu drogowego ustalili, że 48-letni mieszkaniec Siedlimowa znajduje się w stanie po użyciu alkoholu. W jego organizmie stwierdzono 0,34 promila alkoholu.
Tego samego dnia, o godzinie 16:30 w Woli Kożuszkowej zatrzymany został 62-letni mieszkaniec tej miejscowości. Miał prawie 1 promil alkoholu w organizmie.
Pół godziny później wpadł piąty z kierujących. 61-letniego mieszkańca Woli Kożuszkowej zatrzymali również policjanci drogówki. Jak się okazało, mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Jego wynik to 0,32 promila. Ponadto kierował rowerem pomimo orzeczonego przez sąd zakazu.
Niestety, mimo wielu apeli, nadal wiele osób decyduje się na jazdę po alkoholu. Rowerzyści nie mają szans w zderzeniu z samochodem, dlatego wymagany jest zdrowy rozsądek. Prowadzenie roweru pod wpływem alkoholu może zakończyć się tragicznie. (za KPP Mogilno)


















Napiszcie jeszcze ze 3 ostatnie zdarzenia były ustawione bo policja czekała z dwóch stron woli jakże trzeci nie był pół godz później tylko oby dwóch w jednym czasie zatrzymali gdyż czekali na tel od konfidenta
0,32 i jeszcze byli w stanie jachac.
a na wrotkach -rolkach to można jechać po kielichu?
No Nie! Ci co mieli 0,32 i 0,34 promila to w ogóle nie powinni wsiadać na rower. W takim stanie? Tak uchlani? czy oni w ogóle wiedzieli gdzie jadą i jakim pojazdem? We Francji to dopiero byłby problem. Tam można jeździć przy 0,8 promila.
tylko żeby nie uchodziło na sucho znajomym i władzy
sukces policji taki kawał jechali i na Woli i w Siedlimowie trzech rowerzystów miało ledwo ponad 1,5 promila, kurde w jakim państwie my żyjemy, niech łapią kierowców samochodów, a nie rowerzystów