Do zdarzenia doszło w czwartek, 15 marca o godzinie 9:30. Do jednego ze sklepów spożywczych na terenie Mogilna weszło trzech młodych chłopców. Jeden z nich poprosił o sprzedaż papierosów. Ekspedientka podejrzewając, że klient może być nieletni, poprosiła go o okazanie dowodu osobistego. Zdenerwowany chłopak powiedział, że dokument jest mu zbędny, po czym podszedł do szklanej gabloty, zaczął ją szarpać, a następnie pchnął z całych sił w stronę kobiety. Gablota upadając na posadzkę uległa zniszczeniu. Powstałą w ten sposób szkodę oszacowano na kwotę 550 złotych.
Sprawcą okazał się 14–letni wychowanek placówki specjalnej. Sprawą nastolatka zajmie się teraz sąd rodzinny i nieletnich. (za KPP Mogilno)

















…zrobią porządek albo weźmiemy sprawy w swoje ręce.dla agresywnych zrobić osobny oddział,drut kolczasty i pod prąd.dość tego!
Co za malolat, taki dzieciok i za papierosy sie bierze za nauke a nie szlugi!!! Idiotyzm …
ja bym mu dał wypalić za karę całość od razu xD
przykre to, ale z takich chwastów już nic nie będzie; kierunek kopalnia albo kamieniołom do końca życia;
kradzieże,pobicie starszego człowieka,pijaństwo,dopalacze – może czas na zrobienie porządku w tej „ochronce”
Dlaczego nie został należycie obsłużony jak każdy inny klient?
Mniemam ,że placówki w Szerzawach.W statusie placówki jest to,że pełniąc funkcję opiekuńczą musi zapewnić ona bezpieczeństwo uczniom podczas zajęć jak i w czasie wolnym.Pytam się więc odpowiedzialnym za uczniów w tej placówce jak to się ima do podpunktu tego statusu.Nie uważacie że trzeba zrobić wreszcie z tym porządek dla bezpieczeństwa uczniów,jak i mieszkańców Mogilna.
Nikt nie rodzi się zły to okoliczności i otoczenie sprzyjają temu jakim człowiek się staje.Całkowita wina zaistniałej sytuacji leży po stronie wychowawców a raczej po stronie tych którzy ich zatrudnili .Nie jest to takie proste ale zatrudniając wychowawcę w takim ośrodku trzeba zatrudnić człowieka z powołania a nie kolegę kolegi.Większości z nas wydaje się że wychowankowie takich ośrodków to patologia i przestępcy a tak na prawdę to biedni zagubieni młodzi ludzie ,wystarczy tylko ich odpowiednio poprowadzić .
Przepisy o bezstresowym wychowaniu i praw człowieka tu zepsuły życie.Pamiętam w latach 90 jak jeszcze \”czwórka\” była tylko szkołą specjalną ale było w niej sporo normalnej ale trudnej młodzieży i nie było tylu incydentów.
MOW-y to takie lekkie poprawczaki,które niestety są wylęgarnią przestępców,narkomanów itp. gdzie młodziesz ma pełną wolność a dziewczyny się sprzedają i nikogo to nie obchodzi.Tak nie zresocjalizuje się młodzieży.
Co mozna zrobić w dziesiejszych czasach? Dać kolejną szansę! Do następnego razu…