Do tej pory Marek Kwiatkowski zapraszał wykonawców krajowych, zarówno tych znanych w polskiej muzyce elektronicznej jak Tomasz Ostrowski, Robert Kanaan, czy Jarosław Degórski jak i mniej znanych jak Jakub Fijak, Maciej Braciszewski czy Piotr Lewandowski. Tym razem do Mogilna z pierwszym koncertem w Polsce przyjedzie 8 sierpnia duet z Norwegii o ciekawie brzmiącej nazwie ARGH (połączenie inicjałów członków tego duetu – Andreasa Ronbecka i Glenna Henriksena). Duet gra muzykę w stylu synth-pop/synthrock, nawiązując brzmieniowo do przedstawicieli tego gatunku – Depeche Mode. Oprócz tego, że zagrają swoje utwory z płyty \”Night in the city\” z solowym koncertem wystąpi lider Glenn Main Henriksen, który zaprezentuje utwory ze swojej nowej płyty. Oprócz samej muzyki jak to ma miejsce na \”Elektronicznym Weekendzi\” będzie również miał miejsce profesjonalny pokaz laserów. ARGH koncertuje nie tylko u siebie w Norwegii, ale bywają również w Niemczech, Szwecji czy Tajlandii. Będzie jak zwykle okazja do rozmowy z wykonawcami i kupienia płyty.
Organizatorem koncertu w ramach \”Elektronicznego Weekendu\” jest niekomercyjne radio internetowe \”EL-Stacja\” i Mogileński Dom Kultury. (nad.)
















Wielki pokłon dla organizatora
No to teraz tylko czekać na komentarze typu \”ale dno\”, \”nie było nic lepszego?\” :\\\’)
nie znam ich
mam pytanko do pana Kwiatkowskiego niech napisze gdzie będzie ten koncert i o której
cieszcie się , że chociaż ktoś chce przyjechać do Mogilna i wam zaśpiewać …. w niektórych miastach nikt nie przyjeżdża i ludzie nie narzekają
Nareszcie coś fajnego w CMG,jeszcze powinno dojść do koncertu naszych dwóch wielkich legend zespołów malarzy zołnierzy i ivo partizan to by był też na pewno fajny koncert i nie zabrakło by publiki.Warto nad tym pomyśleć.
Jak co roku miejsce to Amfiteatr Letni w Parku w godzina 21:00. O szczegółach jeszcze będę informować. Pozdrawiam!
Uwielbiam ich! Na żywo mają bardzo dobre brzmienie, a ich płytka \’Night in the City\’ to istny majstersztyk. 🙂 Polecam wszystkim tym osobom, którym bliskie są klimaty synthpopowych lat 80ych. 🙂
Wreszcie doczekaliśmy się czegoś fajnego i normalnego.Klimaty lat 80tych,w stylu Depeche Mode.Marek oby więcej takich klimatów elektronicznych.
no jak się okazuje pivo patyzanten nie spotkał się z uwielbieniem ba nawet z ciekawością; zresztą poziom wokalu wuja z wesela i basu z kontrabasu, bębenków z doniczek denków, dopełniło resztki wymiocin po których to ich widzowie chodzą. więc jako burmiszcz proponuję lajtową muziczkę z generatora i parę gardłowych dźwięków, BĘCIE ZABAFA BECIE SIE CIAŁO,
już nic nie mam do dodania. trat a ta tra t a tr a tat a
Żydzie pewnie dmuchasz w puzon albo klarnet,a wokal masz jak organista kościelny.Proszę sie nie naśmiewać z legendarnej grupy Ivo Partizan,troszkę szacunku głuptaku !
Lepiej by dali Ivo Partizant bo niektórzy jeszcze nie słyszeli a warto by było poznać tak slawnych muzyków ze swojego terenu a nie tylko przeczytać że grali gdzieś tam a nie u siebie.
nic lepszego nie mogłaś?
Marek co roku organizuje koncert z muzyką elektroniczną, nie mogło więc zabraknąć tego wydarzenia również w tym, brawo! Oby publika dopisała.
Witam 🙂 Osobiście jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona z koncertu. Bardzo mi się spodobał. Jechałam na niego 6 godzin w jedną stronę. I nie żałuję. Koncert okazał się wielkim sukcesem. A muzyka była fantastyczna. Mi na tym koncercie zależało od dawno. I ciesze się ,że mogłam być. Atmosfera była cudowna, a ludzie i zespół sympatyczni 🙂 Jeśli bym mogła chciałbym przeżyć ten koncert jeszcze raz 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂