W trakcie środowej sesji Rady Miejskiej w Mogilnie radna Wioleta Michalak zwróciła uwagę na stan dróg, gdzie niedawno powstały bezpieczne przejściach dla pieszych.
– Są usytuowane bezpieczne przejścia i się tak czasami zastanawiam, bo są te bezpieczne miejsca i chwała za to, bo rzeczywiście czujemy się bezpiecznie jako piesi. Czy nie warto byłoby pomyśleć nad tym, aby najpierw drogi doprowadzić rzeczywiście do stanu takiego normalnego. Bo później nie wiem, czy te miejsca bezpieczne nie będą za chwileczkę musiały być wykonane jeszcze raz. (…) Może warto na przyszłość lokalizować takie przejście w miejscach, gdzie takie drogi nie będą wymagały w ciągu 2-3 lat zmiany nawierzchni? – mówiła radna Wioleta Michalak.
Burmistrz Leszek Duszyński uważa, że zdjęcie tzw. „kocich oczek” i nowe wymalowanie pasów to nie jest żaden problem w razie wykonywania stosownych napraw asfaltu. Dodatkowo zaznacza, że część elementów odblaskowych nazywanych „kocimi oczkami” nie świeci, bo po prostu o tej porze nie ma słońca, które by je naładowało.
– Ja bym nie widział problemu tych bezpiecznych przejść, a remontem dróg, czy tam ulic w centrum miasta. To były programy rządowe, aplikowaliśmy o nie i otrzymaliśmy dofinansowanie. Powstały bezpieczne przejścia, oświetlone bezpiecznie. Lampy na pewno nie będą przebudowywane, jak już to na moment zdemontowane te „kocie oczka” (…) Działają tylko słońca nie ma (…) na prawdę działają. (…) Także tu nie będzie problemu – mówił burmistrz Leszek Duszyński. (PK)
















A kto widział i kiedy aby ulice w mieście były remontowane. Jeszcze trochę A na Dworcowej, Hallera, Piłsudskiego, Mickiewicza i wielu innych będziemy zawieszenia urywali.
No czego nie rozumicie? Jak nie ma słońca to nie świecą, a jak jest to świecą. Jak jest zima to jest zimno a jak jej ni ma to jest ciepło. Ten człowiek jest na tyle bezczelny że nigdzie nie widzi problemu.