Nikola na początku 2013 roku zachorowała na anginę, a następnie pojawiło się u niej zapalenie stawu biodrowego. Po tym wszystkim rodzice zauważyli, że na głowie dziecka w okolicy ciemieniowej pojawił się guz. Po przeprowadzeniu specjalistycznych badań lekarze wykryli u Nikoli guz nadnercza. Dziewczynka przeszła już leczenie chemioterapią, usunięcie guza i przeszczep szpiku kostnego, czeka ją jeszcze radioterapia i leczenie chemią podtrzymującą.
– Jak powiedział nam lekarz jest nawet ponad 50% szans na nawrót choroby. Jednak jest leczenie za granicą, ale ono kosztuje około pół miliona złotych i niestety są to koszty, które nas jak i wielu mieszkańców Polski przerastają. Dlatego apelujemy do ludzi dobrej woli o pomoc. Jeżeli nie zbierzemy tej kwoty w ciągu pół roku to będziemy się modlić o to, żeby ta choroba nie wróciła – mówi Sebastian Kowalski, tata Nikoli.
Nikola jest podopieczną Fundacji Iskierka na rzecz dzieci z chorobą nowotworową, ul. Daimlera 2, 02-460 Warszawa i można na jej rzecz przekazywać 1% podatku za 2013 rok: konto ING Bank Śląski 58 1050 0099 6781 1000 1000 0320, z dopiskiem Nikola Kowalska, KRS numer 0000248546 – CEL SZCZEGÓŁOWY: Nikola Kowalska. (PK | AS)
















moje, niestety tylko 14 zł z podatku, zostało przekazane na rzecz Nikoli
a panie z koła gospodyń zamiast zapraszać panią prezydentową te pieniążki powinny przeznaczyć właśnie na ten cel.przypomnijmy że dziewczynka mieszka też w wylatowie
Dziecku jeśli można trzeba pomóc – to jest fakt , z którym się nie dyskutuje . Mam tylko jedno pytanie. Ile do tej pory udało się zebrać środków na leczenie Nikoli ? Były festyny , zabawy , kiermasze itp. a kwota ciągle ta sama – 500 tyś. Wynika ,że nic nie ma a mija prawie rok od rozpoczęcia akcji dla Nikoli. Sądzę ,że warto podać zebraną do tej pory kwotę . To nie jest chyba tajemnica .
leczenie trwa każdy wyjazd, wizyta, kontrola lekarska oraz pobyt w szpitalu kosztuje napewno pieniądze zebrane do tej pory nie wsiąkły tylko były przydatne…nie ma co rozliczać tylko pomóc nigdy nie wiesz co Ciebie czeka w życiu….mają tylko 0\\\’5 roku….
Przestrzegam przed bezpośrednimi wpłatami na konto rodziny . Po to jest fundacja pod nadzorem instytucji zewnętrznych aby nie było takich przypadków , że rodzina wykorzystuje tragedię dziecka dla własnych potrzeb . Przejazdy – pomijam . Lekarz – NFZ/ZUS rodzica , leczenie poza Polską – zwraca NFZ ( ustawa i dyrektywa unijna !!!!!! – Płacą i nie ma dyskusji – sprawdzone ! Sprawa w sądzie i po problemie ! Co do kosztów sądowych – Rzecznik Praw Dziecka się kłania . Sprawa na 100 % wygrana . ZERO KOSZTÓW .Ktoś kiedyś podczas akcji zbiórki pieniędzy napisał ; proszę sprzedać AUDI !!!! W pierwszej chwili pomyślałam ,że cham !!!! Ale po zastanowieniu doszłam do wniosku , że to słuszna uwaga . Dlaczego rodzice nie poświęcą samochodu ? Dlaczego brak raportu ze zbiórki pieniędzy z fantów i imprez z promowanego hotelu . Dlatego mój 1% przekazałam fundacji . Natomiast rodzinie czyt. konto i innym pomysłom NIE !!!!
rodzice nie mogą poświęcić samochodu bo czym będą jeździć taki kawał drogi do lekarza byle czym też nie mogą bo wiecznie będzie samochód w naprawie a to nie jest kilka kilometrów tylko kilkadziesiat i dajcie spokój kto chce niech przekaże 1% bez komentarzy