Jak mówi nam Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Mogilnie, budynek został podmyty w trakcie awarii sieci wodociągowej do jakiej doszło około dwóch tygodni temu. Strumień wody podmył fundamenty budynku. Zaczęły pękać mury, które są z „pecy” i po wstępnej ocenie stanu budynku w miniony czwartek nadzór budowlany wydał decyzję o wyłączeniu budynku z użytkowania.
– My oceniliśmy stan budynku na zagrażający zawaleniem i wydaliśmy decyzję opróżnienia budynku, aby nikt z przebywających tam ludzi nie ucierpiał, bo w trakcie odwilży budynek może się zawalić, bo jest wykonany z „pecy”, która łatwo ulega uszkodzeniu. Teraz czekamy, aby właściciel budynku na swój koszt wykonał odpowiednia ekspertyzę, która ostatecznie zdecyduje, czy budynek da się jeszcze uratować, czy będzie trzeba go rozebrać – mówi Maciej Matuszkiewicz, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Mogilnie.
Jak się dowiedzieliśmy, w obecnej chwili inspektorzy nadzoru budowlanego nie nałożyli na właściciela żadnej kary finansowej z uwagi na fakt, że przyczyną zaistniałej sytuacji nie jest wieloletnie zaniedbywanie stanu technicznego budynku a podmycie budynku przez wodę.
W prywatnej, telefonicznej rozmowie z prezesem Mogileńskiego Przedsiębiorstwa Gorspodarki Komunalnej, Arturem Lorczakiem, dowiedzieliśmy się, że na wypadek takiej sytuacji spółka posiada odpowiednie ubezpieczenie OC, które pokryje wszelkie straty, które spowodowała awaria sieci wodociągowej i wyciekająca z niej woda, jeżeli ubezpieczyciel uzna, że to wina awarii, do jakiej doszło około dwóch tygodni temu. (PK)
















