„Jordanek, serce się nie raduje” – parafrazując hasło reklamowe z koszulek promujących Mogilno, można określić stan mogileńskiego jordanka, znajdującego się w Parku Miejskim. Wśród licznego sprzętu znajdziemy wystające i zardzewiałe gwoździe, wyrwane drewniane szczebelki, nie dokręcone huśtawki czy bujane elementy, które zagrażają zdrowiu i życiu dzieci się tam bawiących.
– Z dzieckiem chodzę na jordanek od kilkunastu miesięcy, ale to co teraz tam jest to aż strach puścić dziecko, bo może sobie złamać rączkę albo nóżkę, a nie daj boże gorszego zdarzenia jakby to się zawaliło na takiego czterolatka. Gdzie jest zarządca, który powinien sprawdzić stan techniczny – grzmi w e-mailu do naszej Redakcji rodzic czteroletniego Kubusia.
Utrzymanie i dbałość o bezpieczeństwo placów zabaw jest obowiązkiem właścicieli lub zarządców tych obiektów, czyli w tym wypadku gminy Mogilno. Udaliśmy się z aktualnymi zdjęciami stanu jordanka do burmistrza Mogilna, ale takiej reakcji na los i bezpieczeństwo dzieci nie spodziewaliśmy się ze strony włodarza naszej gminy i miasta.
– Nie interesuje mnie ten temat i nie mam przyjemności z tobą rozmawiać – usłyszeliśmy z ust burmistrza Leszka Duszyńskiego.
Jak widać, burmistrz nie jest zainteresowany bezpieczeństwem i losem najmłodszych mieszkańców gminy i nie pamięta co mówił w trakcie tworzenia jordanka w 2008 roku, dlatego przypominamy jego własne słowa opublikowane na oficjalnej stronie gminy. „- Wychodząc naprzeciw potrzebom najmłodszych mieszkańców naszego miasta, podjąłem inicjatywę stworzenia placu zabaw, który będzie gwarantował im dobrą zabawę i bezpieczeństwo„. (PK | fot. nad.)























Burmistrz powinien rozmawiać z prasą, oj nie ładnie, a Plac Zabaw zamienia się powoli w ruinę,tak trudno by jakiś fachowiec to naprawił? a co z interpelacją radnego Majcherkiewicza odnośnie ogrodzenia placu zabaw?
Koment jest prosty. Jaki burmistrz taka cała reszta m.in. jordanek. Taka jest prawda!!!
pomału a wszystko się zrobi no ale trzeba zacząć coś robić.
Ee tam, parking dla spijaczy kawek z PUPujest ważniejszy ! Żeby tak te nieroby ze starostwa pomyśleli i przecinali wstęgi własnie np na nowo wyremontowanym placu zabaw. Nieeeee, dbają tylko o swoich du*y! Wyjeb*c ich w piz*u!
Szanowny Rafale i Mieszkańcu CMG! Już w styczniu br. ( i potem też ! ) składałem na sesji RM interpelacje i zapytania w sprawie ogrodzenia placu zabaw w mogileńskim parku,a także w sprawie \”przygotowania Wiecanowa do sezonu letniego\”. Na pierwsze zapytanie otrzymałem odpowiedź, że na wiosnę plac będzie ogrodzony …. tyle tylko, że przez nieuwagę …. ogrodzono pobliski amfiteatr. Na drugie pytanie w sprawie Wiecanowa odpowiedzi były wymijające, czyli w ogóle ich nie było. Krótko mówiąc: Mogilno, serce się raduje ! Pozdrawiam. Przemysław Majcherkiewicz
Niech odsprzeda część udziałów w placu zabaw jakiejś \”zaprzyjaźnionej\” firmie:D
Co do Wiecanowa, to jest tragedia! Gó*no na gów*ie! W ogóle nie da się tam odpocząć. Musisz uważać na to aby nie położyć ręcznika na odchodach ptaków lub na nie nadepnąć i woda też powinna być oczyszczona z glonów. To nic nie kosztuje! Wystarczy zebrać tych wszystkich pijaczków czy bezrobotnych, kupić kilka desek i jazda.
Dajcie spokój, za jakiś czas w jedynie poprawnym tygodniku na pierwszej stronie dużymi literami, pojawi się artykuł. \”Burmistrz w trosce o nasze dzieci naprawił plac zabaw\”
och ach, Mogilno serce się raduje.
Nie mieszkam juz w Mogilnie, współczuje tym którzy zostali.
Życze Wam jak najlepiej.
W naszym mieście nie warto niczego naprawiać, bo za chwilę i tak przyjdą znudzeni życiem wandale i wszystko rozpierdzielą na nowo. Syzyfowa praca.
musicie chodzic do niego i zawracac mu glowe w sprawie tego problemu co on sobie wyobraza !!! nachodzcie go az bedzie miał dosyc i naprawi to co trzeba przeciez tak nie moze byc !!
Edzia,jeśli można pieszo jechać,to jedź pieszo…ha,ha
Przecież to obowiązek miasta sprawdzać stan techniczny placów zabaw przed sezonem zwłaszcza,bezpieczeństwo elementów \\\\\\\”małej architektury\\\\\\\”, wymiana piasku itp. Nie mówiąc o takim \\\\\\\”małym szczególe\\\\\\\” jak ogrodzenie tego terenu, by dzieci miały wyznaczony teren do zabaw!
Mogilno niestety nie obfituje w rozrywki-zajęcia dla dzieci, szkoda bo inne miasta się baaardzo w to angażują, więc niech chociaż dba o to co jest.