Gmina Dąbrowa leży na terenie Nadleśnictwa Gołąbki. W celu wyeliminowania suszy i zapobiegania wysychaniu okolicznych stawów prace projektowe nad poprowadzeniem wody z cementowni Lafarge m.in. do leśnych zbiorników mają ruszyć w przyszłym roku.
– Problem wody zaczął być słyszalny i w tym zakresie coś się zaczęło dziać. Chodzi o wodę, którą nam, jako gminie zabiera cementowania. Są to bardzo duże ilości wody. Są plany, żeby tą wodę puścić na teren nadleśnictwa. Początkowe prace projektu ruszą już w przyszłym roku. Ta woda jakby pójdzie w naszą stronę, czyli cementownia też jest za tym, aby tą wodę nam oddać – mówił leśniczy ze Szczepanowa, Jacek Piskorski.
Jak zaznaczał również leśniczy – woda ma popłynąć przez lasy Nadleśnictwa Szczepanowo, później z kolei przechodzić do retencji, która była już zaczęta dwa lata temu w Leśnictwie Niedźwiedzi Kierz. Ma on być dosyć mocno przygotowany na odbiór tej wody.
– Pierwszym etapem ma właśnie być Leśnictwo Szczepanowo, przejście do Niedźwiedziego Krza i na Niedźwiedzim Krzu jak gdyby ma być to zakończone (…) Najważniejsze jest to, że ta woda będzie u nas – mówił Jacek Piskorski.
Leśnicy zauważają także, jaki wpływ ma stale obniżający się poziom wód. Objawia się to m.in. ogólnym osłabieniem lasów.
– To są potężne ilości wody, które chcemy przejąć na razie do lasu. Trzeba wiedzieć, że ona będzie już tutaj po naszej stronie. Jak będzie po naszej stronie, to zróbmy wszystko, by jak najwięcej tej wody tutaj u nas zatrzymać. My leśnicy już to widzimy – lasy nam bardzo osłabły. Już w lesie jest to coraz bardziej zauważalne, myślę, że rolnicy też to widzą, chociaż być może w mniejszym stopniu, ponieważ tutaj chodzi o inne pobory wody – informował leśniczy Piskorski.
Dodatkowo w Szczepanowie powstaje zbiornik wodny. Przyszłościowo Nadleśnictwo Gołąbki jest za tym, by wspomnianą wodę doprowadzić także do Szczepanowa. (AS)

















dlaczego skoro kujawy stepowieją nie robi się nic od lat 80 żeby temu zaradzić? za co wszyscy na stołkach biorą pensje? kiedyś istniał np kanał ostrowo-gopło z przyjezierza aż po jez gopło a teraz? pewnie z 2m poziom wód opadł a woda z odkrywek płynie do warty.
są fundusze unijne które by to sfinansowały ale przecież po co pisać projekty i myśleć nad inicjatywami? potrzebna jest silna spółka wodna w powiecie mogileńskim bo problem jest katastrofalny.trzeba wykopać kanałw poprzek pawiatu.
Lepiej pużno niż wcale.
oby i nam trochę skapło z tego bo woda na naszych stawach wyschła