Do próby kradzieży auta doszło w nocy z 17 na 18 lutego w Kwieciszewie. Złodzieje po przecięciu kłódki od drzwi budynku garażowo – gospodarczego weszli do wnętrza pomieszczenia, gdzie stał pojazd audi. Następnie dostali się do środka samochodu, ale nie zdołali go uruchomić. Z bagażnika ukradli elektronarzędzia o wartości 1700 złotych.
Mogileńscy kryminalni na podstawie zebranych informacji wpadli na trop osób, które mogły mieć związek ze sprawą. Wkrótce ich podejrzenia potwierdziły się. Włamywaczami okazali się dwaj mieszkańcy gminy Kostrzyn w powiecie poznańskim. Policjanci zatrzymali mężczyzn w miniony czwartek, 25 lutego. 26 i 39–latek przyznali się do winy. Prokurator zadecydował, iż podejrzani zostaną objęci policyjnym dozorem. Teraz grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności. (za KPP Mogilno)

















Dziwna sprawa. Złodzieje z Kostrzyna wiedzą, że w Kwieciszewie w garażu stoi audi.
Bolek gratuluje myślenia. Widzę, że przy tobie sherlock holmes siada. Wlasnie rozwiązales zagadke kryminalną. A ponyślałeś, ze zlodzieje samochodów mają swoich \”obswrwatorów\” w różnych miejscach? A pomyślałeś, że złodzieje mogli być gdzieś w pobliżu i upatrzyli sobie to auto? Nie, ty od razu wydales wyrok na wlasciciela samochodu. Za dużo filmów oglądasz bolek. Jestes prawdziwy bolek
a gdzie ci złodzieje co przed dwoma tygodniami ze sójczego samochody porwali ??? policja działa zapewne
Masz racje Bolek, już znikł jeden samochód z zamkniętego garażu ;>
zostali objeci dozorem policyjnym ??? czyli złodzieja złapano wypuszczono i 3 razy na dzien na komendzie ma sie stawic ludzie gdzie my zyjemy.i co to za złodzieje ze starej osiemdziesiatki uruchomic nie mogli.
Może włamywacze mają też związek z innymi kradzieżami samochodów w Mogilnie, których sporo w ostatnim czasie…
I to jest idealne zajęcie dla mogileńskiej prokuratury. Złodzieje złapani, przyznali się, można postawić zarzuty.
Tropicielu, czy Bolek napisał, że akcja na zlecenie właściciela pojazdu? Czyżby \”udeż w stół a nożyce się odezwą\”? Z drugiej strony ktoś wyżej napisał, że to stara osiemdziesiątka. Jeśli to prawda to wylkucza zlecenie właściciela bo żadna ubezpieczalnia nie da na takiego audika polisy AC. Wyklucza to też \”prfesjonalizm\” i posiadanie \”informatorów\” przez samych złodziei. Ile można zarobić na częśćiach z takiego starego samochodu? Ile trwa ich sprzedaż? Jakie ryzyko wpadki? I jeszcze mieliby opłacać informatorów? Amatorzy przyjechali na występy gościnne, zaczaili się otworzyli pierwszy lepszy garaż (w przypływie szczęścia widzieli go otwartego w dzień). Chcieli ukrać samochód ale ich amatorszczycna na to nie pozwoliła (oglądali pewnie Psy Pasikowckiego i zabrali piłkę tenisową) zwinęli więc pod pachę trochę narzędzi. Prawdopodobnie zdali to w jakimś lombardzie albo komisie lub co gorsza wrzucili na portal ogłoszeniowy i wpadka gotowa. Brawo dla policji i żenada dla prokuratorów i ustawodawców, że wypuścili przestępców. Za takie coś powinno ucienać się dłonie lub biczować na rynku!
Na rynku? Chyba nie w tym życiu no chyba że mogilno się go dorobilo
jak krasc kase to miliony jak krasc auta to nie stare ad 80 !
Hura…Od jutra Zbigniew Ziobro będzie się mógł dobrać do du.y wszystkim pseudo prokuratorom, tym którzy próbują zamiatać oczywiste sprawy pod dywan, min z mogileńskiej placówki.
Czytałem kiedyś opowiadanie kryminalne. Po jego przeczytaniu pozostał niesmak i uczucie wybitnego wku***ia za przypisywanie sobie roboty innych… Zwłaszcza, jeśli \”wpadnięciem na trop\” jest otrzymanie od innych gotowca \”na talerzu\”…
Ej Gościu Bolek od \”opowiadania\”, wymyśl sobie inny nick. Na cmg jest tylko jeden \”bolek\” boję się, że napiszesz coś niewygodnego dla Pis a ścigać Ziobro będzie mnie. 🙂