Z koszy ustawionych wzdłuż chodników na ulicy Kościuszki coraz częściej wysypują się śmieci. Zdaniem radnych to zły nawyk mieszkańców odwiedzających i porządkujących groby bliskich. Radni szukali sposobu na walkę z nagminnym przepełnianiem pojemników przeznaczonych do nieco innego celu.
Padały pomysły całkowitej likwidacji koszy lub zmiany ich lokalizacji. Informacja z prośbą o wystosowanie apelu miała także trafić do wicedziekana, by za jego pośrednictwem wpłynąć na społeczność i zarządców cmentarza. Zdaniem wielu przeniesienie cmentarnych koszy bliżej płotu mogłoby rozwiązać ten problem.
– Gdziekolwiek te kosze postawimy, jak 10 metrów dalej, to 10 metrów dalej ludzie przeniosą. Kluczem wydaje mi się, że by było poproszenie zarządców cmentarza, jak już to są cmentarne odpady, żeby swoje kosze, te duże kosze umieścili po drugiej stronie płotu jako swoje, tylko, że to będzie dla nich swego rodzaju koszt. Ten koszt odpadów dzisiaj jest pozostawiany w tych małych koszach (…) Gdyby zarządcy cmentarzy mieli kosze przy wyjściu, to wtedy byłoby to naturalne i ten człowiek wrzuci do kosza przy wyjściu, ale po stronie cmentarza – mówił Artur Lorczak, prezes Mogileńskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Mogilnie.
Kolejny śmieciowy problem stanowią coraz liczniejsze tak zwane dzikie wysypiska śmieci. Powstają one głównie na terenach wiejskich, rzadko w samym mieście. Jednym z takich miejsc jest fragment drogi pomiędzy Padniewkiem a Wyrobkami. Śmieci można było także znaleźć na nieutwardzonej drodze nieopodal ulicy Obrońców Mogilna. W pierwszym przypadku Straż Miejska w Mogilnie prowadzi postępowanie zmierzające do odnalezienia osoby lub osób, które tego dokonały. Z kolei w okolicach ulicy Obrońców Mogilna strażnicy miejscy znaleźli książkę serwisową pojazdu wraz z jego numerem rejestracyjnym.
– Znaleźliśmy książkę serwisową z numerem rejestracyjnym i wysłaliśmy pismo do właściciela pojazdu, jednak po kilku dniach poinformował on, że w 2016 roku sprzedał pojazd mieszkańcowi gminy Mogilno, który nie przerejestrował samochodu. Odnaleźliśmy tego mężczyznę. Jak się okazało on także sprzedał pojazd kolejnej osobie, jednak nie potrafił on wskazać dokładnych danych właściciela pojazdu. Nowym właścicielem samochodu miał być również mieszkaniec gminy Mogilno, którego dane mieliśmy otrzymać za kilka dni – mówił Mirosław Kuss, komendant Straży Miejskiej w Mogilnie.
Utrudnione odnalezienie aktualnego właściciela pojazdu spowodowało, że śmieci nadal pozostawały w pierwotnym miejscu. Ponowne pojawienie się strażników w okolicach ulicy Obrońców Mogilna wykazało, że we wskazanym miejscu ktoś dowiózł koleje odpady. Tym razem municypalni dotarli do dokładnych danych sprawcy nielegalnego śmietniska. W tym przypadku mężczyzna został ukarany wysokim mandatem i jeszcze tego samego dnia posprzątał wskazany teren. (AS)

































ku…a mac!!! założyć kamerki w tych newralgicznych miejscach i dopi….. ać kary po kilkadziesiąt tysięcy złotych!!! Jestes biedny i nie masz na kare to zajmujemy dom mieszkanie samochód i co tylko jest warte. A jak nie masz to do paki i 15 lat w karcelu, albo lepiej na prace społeczne najlepiej z 10 kilogramową kulą u nogi żeby nie spieprzył. A jak nie można bo prawo takich kar nie zakłada to co to kur…a jest za prawo?! pozmieniać. Niech mi ktoś powie czym sie różni morderstwo od takiego rodzaju zachowania jak tu jest opisane. bo dla mnie k…wa niczym sie nie różni a nawet jest jeszcze gorsze bo zabijasz środowisko czyli narażasz na niebezpieczeństwo zdrowie i życie nie jednej osoby tylko całe społeczeństwo obecnie żyjące ale przede wszystkim przyszłe pokolenia.
na tępotę ludzi nic panie nie poradzisz
Sytuacje będę się powtarzać tak długo aż będą zakazy oddawania do PSZOKA części samochodowych czy opon z limitami .
Druga sprawa pojęcie Ekologi gdzie śmieci lądują w plastikowych worach, powinny być normalne kosze na śmie.Skańczyłby problem z wydawaniem worków.
Być może warto rozważyć funkcjonowanie PSZOK-u na Szerzawach.
W teorii wszystko pięknie wygląda, w praktyce nie jest tak kolorowo. Człowiek sam zawozi tam odpady, żeby nie lądowały w lasach czy innych składowiskach a tam wielka łaska, żeby przyjąc np. odpady wielkogabarytowe czy inne.
Pierwsze zdjęcie bardzo dobrze opisuje sytuację w całej gminie z gospodarką odpadami. Proponuję jeszcze wprowadzić odbiór śmieci raz na półroku. A zimą brak odbioru w ogóle. I podnieść cenę razy 10. Bo nadal się to nie opłaca (powiemy tak jak z wodą, że to najbliższe 10 lat, a za rok nikt nie będzie pamiętał to podniesiemy). W końcu odbiór śmieci nie po to jest aby odbierać ale, żeby golić mieszkańców na nowe samochody, na zarządy spółki, na wszytko tylko nie na gospodarkę odpadami…
Niech jeszcze bardziej podwyższąceny za wywóz smieci. na pewno ludzie sie ucieszą… takie wytuacje beda sie powtarzac….
Droga powiatowa Jeziorki – Bronisław pobocza (gdzie niezaorane) \”ozdobione\” odpadami z samochodów. Warto by sprawdzić jak \”utylizują\” odpady liczne w tej okolicy warsztaty samochodowe, może pod nowym starostą wydział ochrony środowiska coś zacznie robić.
Rozumiem, że tępi się nielegalne wysypiska. Jestem jAK NAJBARDZIEJ NA TAK!!! jednak nie rozumiem żalu że ludzie wyrzucają śmieci do kosza? A niby gdzie to mają robić??? Pewnie zabierać do domu i wyrzucać do worków na które jest limit!!!
W Mogilnie panuje straszny burdel. Nie wiem czy to jest sytuacja nagminna w Polsce wynikająca z przepisów czy władz mogileñskich. Sanikont przekręcili i wyrzucili z Mogilna mimo, że oni byli tańsi i o wiele lepsi w wywozie śmieci. MPGK ma ciągle problem z odbiorem odpadów, potrafią nie zostawić worków i każą je kupować, nie odbierają odpadów, robią zdjęcia niewygodnych odpadów. Każą wywozić sobie samemu odpady z remontu, nawet te wrzucine do kosza. Klienci najlepiej żeby tylko płacili coraz więcej i sami sobie wywozili. Nie ma co się dziwić, że śmieci leżą po rowach. Do tego doprowadza MPGK.
MPGK nie chce zabierać śmieci z koszy, ktore im nie pasują to niech zbierają po rowach haha
Najlepszym sposobem jest ograniczenie stosowania opakowań ,skup opakowań a na cmentarzach ograniczenie stosowania zniczy i wieńców z tworzyw sztucznych.Niech proboszczowie też zajmną głos a nie tylko podnoszą opłaty.
Na terenie mogileńskich cmentarzy są 2 punkty handlowe czerpiące niezłe zyski ze sprzedaży m.in. zniczy czy też wkładów do nich. Ciekawe, czy od tych pawilonów jest odprowadzany podatek od nieruchomości czy tylko płacą czynsz „co łaska” proboszczom parafii? A może by tak przymusić administratorów cmentarzy, aby to oni zadbali o porządek przed wejściami na cmentarze? W końcu kto czerpie zyski z cmentarzy: Gmina czy Parafie?
Przede wszystkim to my sami powinniśmy o to zadbać wyrzucając śmieci w odpowiednie miejsca. Często jest tak, że ludzie przywożą śmieci i wrzucają do śmietnika na cmentarzu!!!
Po prostu trzeba postawić większe kosze na śmieci albo zwiększyć ich ilość. Można też częściej wywozić śmieci.
Cieszmy się, że ludzie korzystają z koszy na śmieci zamiast marudzić, że kosze są przepełnione.
Cieszcie się, że nie płacicie tyle co my bo u nas już dwa razy stawki podnieśli
przede wszystkim to odwiedzający groby powinni przejść kurs segregacji i wrzucania śmieci do kosza lub śmietnika. Jeśli wrzuca się śmieci to najpierw należy je zgnieść a nie walić wszyatko jak popadnie. Tak samo plastkowe butelki też należy zgniatać!
Jutro sobota i niedziela rękawiczki worki tabletkę rusz d…. i zbierać a nie w domu przed telewizorem
Tak to jest jak nastawiają na nagrobku tyle że tego nagrobku nie widać bo im więcej tym lepiej. Wystarczyłoby postawić symboliczny znicz i doniczka chryzantem ale nie bo co ludzie powiedzą a zaś problem ze śmieciami.
Nie rozumiem dlaczego były pojemniki do segregacji teraz nie ma POLITYKA. oszczędności.Jest pełno śmieci wokoło ale to zależy od kultury mieszkańców i wszędzie plastiki plastiki a gdzie papier jak kiedyś było każdy przychodził z torbą szmacianką robił zakupy,po kapustę przyszedł ze słoikiem ( kapusta przywieziona w beczce i nie kwaszona octem tylko kiszona naturalnie ,chleb bez foli,mleko z konewką :), butelki zwrotne wszystkie i można mnożyć
Niech nasza gmina podniesie jeszcze 3razy opłaty za śmieci to będą nawet i na rynku worki że śmieciami a parki i lasy będą tonac w sieciach to w Warszawie w stolicy są tańsze śmieci jak w tej dziurze zwanej Mogilnem
może niektórzy nie wiedzą a wygląda to tak ;My płacimy duże pieniądze komunalce za odbiór śmieci na wysypisko następnie śmieci są sprzedawane do zakładów utylizacji i tam są przerabiane na tzw.Paliwo Alternatywne następnie są sprzedawane za krocie do między innymi cementowni,czyli ludzie dają firmom produkt plus pieniądze to jest interes …różnica jest taka nie segregowane odpady to problem bo zakłady utylizacji muszą to posegregować natomiast segregowane to czysta robota ,pakują na tiry i czekają na przelew, a gmina ciągle podwyższa stawki ,