W trakcie piątkowej sesji powiatowej sprawujący dotychczas pieczę zastępczą Paweł Namieśnik wystąpił z oficjalną skargą na działanie kierownika Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Mogilnie. Zdaniem Pawła Namieśnika postawa Marii Konkiewicz skierowana jest przeciwko działalności pieczy zastępczej. Dodatkowo nadmieniał, iż wiele rodzin na terenie powiatu mogileńskiego boryka się z podobnymi problemami.
– Dzisiaj nie występuję w charakterze komendanta, lecz mieszkańca i też byłego pracownika Starostwa, bo byłem też osobą, której Starostwo zleciło wykonanie jakiejś pracy, a chodzi konkretnie o pracę wraz z małżonką – działalności zawodowej rodziny zastępczej. Tą działalność zakończyłem dwa miesiące temu i to nie z własnej woli, tylko po prostu zostałem z tej funkcji odwołany z trybie natychmiastowym. Chciałbym złożyć skargę i zgłosić zaniedbania nie do systemu, bo system moim zdaniem się sprawdza i jest dobry, tylko składam oficjalne zażalenie na działania pani kierownik Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Te działania pani kierownik są skierowane przeciwko działalności pieczy zastępczej. Te rodziny nie są wspierane. Skarga jest skierowana ode mnie, przez moje nazwisko, ale też czuję się reprezentantem poszczególnych rodzin. Wiem, że tych rodzin mamy około 10-11, a problem dotyczy naprawdę większości. To jest 5-6 rodzin, gdzie te relacje – powiem brzydko – patologicznie się układają, a część rodzin z racji tego, że mniej ma odwagi nie występuje w tej sprawie – mówił Paweł Namieśnik.
Paweł Namieśnik twierdzi, że rodziny powinny być wspierane przez PCPR. Według niego w Mogilnie nie jest podawana pomocna dłoń, a rodzina zgłaszająca problem uważana jest za niezaradną. Jednocześnie Paweł Namieśnik podkreślał, że każdy, kto myśli inaczej niż kierownik Konkiewicz, staje się jej przeciwnikiem.
– Pokrótce zarzucam pani Marii Konkiewicz, która sprawuje bezpośrednio nadzór nad tymi rodzinami, że po prostu jeżeli w jakiejś rodzinie istnieje jakiś problem, bo piecza zastępcza stwarza cały czas jakieś problemy dnia codziennego, wychowawcze, zdrowotne, to problemy przeradzają się na nas, bezpośrednio na rodziny – czyli kto ma problem, ten sobie nie radzi, kto nie myśli tak jak pani Maria, ten jest przeciwnikiem (…) Owszem to jest mój problem, ale po to jest PCPR, żeby mi pomógł i wsparł mnie w tych trudnych działaniach. Nie chciałbym dużo mówić o moim przypadku, bo to się dużo przekłada z moim prywatnym życiem, więc bym chciał w mniejszym gronie. Ale ogólnie jest tak, że afiszowanie się z kłopotami i niezgadzanie się ze stanowiskiem PCPR-u sprowadzało na mnie jeszcze większe kłopoty – skarżył się Paweł Namieśnik.
Składający skargę chciał wyjaśnić całą sytuację informując o tym starostę. Jednak efekt był taki, że dwa miesiące temu został zwolniony ze sprawowania pieczy zastępczej, a pozostałe rodziny miały zostać zastraszone przez kierowniczkę PCPR-u. Według Pawła Namieśnika może to być celowe działanie kierownictwa PCPR, by zapełnić listę przyszłego domu dziecka, który ma powstać w Marcinkowie.
– Szukałem wsparcia wszędzie i też organizując tak zwaną grupę wsparcia dowiedziałem się, że nie tylko ja mam taki problem. Ma taki problem większość rodzin zastępczych zawodowych na terenie powiatu mogileńskiego. O tym problemie został poinformowany pan starosta, który zareagował i uzgodniliśmy spotkanie, ale w moim mniemaniu niedostatecznie wykazał czynności, które miałyby nam pomóc. Przez ten czas, jak mieliśmy się drugi raz spotkać miały być merytoryczne zarzuty, które w stosunku do działalności PCPR-u miały być jakoś rozwiązane. Niestety znowu pani kierownik pokazała swoje pazurki i przygotowała starannie swoją wypowiedź, swoja walkę. Punktem pierwszym było oczywiście zwolnienie mnie, punktem drugim było zastraszenie innych rodzin, po drodze jakieś oceny wewnętrzne tych rodzin. Proszę państwa, nie na tym polega nadzór i piecza nad rodzinami, które naprawdę mają odpowiedzialne funkcje. To ma być koordynacja, to ma być partnerstwo. To nie ma być zastraszanie i zwalnianie. Chciałbym zauważyć, że charyzma, która jest mile widziana w pracy samorządowej nie może się równać z arogancją i bezczelnością. Szukając pomocy zawsze spotkamy się ze słowem pojedynczych urzędników, że taka jest pani Maria, ale nie przyjmuję tego do wiadomości. To nie jest argument tłumaczenia, iż taka jest pani Maria. Cierpią na tym rodziny, a w konsekwencji cierpią na tym dzieci (…) Dzisiaj na sesji składam pisemną i oficjalną skargę na działalność pani Marii Konkiewicz – mówił Paweł Namieśnik.
Maria Konkiewicz zapowiedziała skierowanie pozwu cywilnego przeciwko Pawłowi Namieśnikowi za naruszenie jej dóbr osobistych. Jednocześnie nie odniosła się bezpośrednio do stawianych zarzutów, nie ujawniając przy tym szczegółów sprawy ze względu na jej poufny charakter.
– Ponieważ stało się, jak się stało, czyli pan Paweł Namieśnik powiedział, to co powiedział, a wszyscy słyszeli, co powiedział i zostało to nagrane, wobec czego jestem zmuszona poinformować państwa i pana, że kieruję w trybie naruszenia moich dóbr osobistych sprawę z powództwa cywilnego przeciwko panu, przeciwko zarzutom, jakie pan tutaj moją osobę w taki sposób, w ten sposób prywatnie do mojego charakteru pan się odnosi. Proszę sformułować wszystkie zarzuty, proszę powiedzieć prawdę o swojej pieczy. Panie Pawele, naprawdę ja bym musiała – czego nie zrobię – mówiła Maria Konkiewicz, kierownik Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. (PK)

















No tak…boli brak kasy za rodzine zastepcza. Moze ktos otwarcie napisze jak duze to sa pieniadze…
Nikt bez powodu by temu panu nagle opieki nie odebrał…
Starosta podjął czynnosci kontrolne i nie znalazl nieprawidlowosci w PCPR…
Chodzi jedynie o odciecie od koryta…
2000zl za bycie taka rodzina i 1000 za kazde dziecko miesiecznie.
Jakos ten Pan nie cierpi po stracie dziecka bo nie zająknął sie w tych wypowiedziach ani slowem o dziecku/ciach…
Panie Pawle zgadzam się z Pana argumentacją w 100 %. Mnie to bezpośrednio nie dotyczy, ale jestem świadkiem jak traktowana jest spokrewniona rodzina zastępcza. Pomocy nie ma, jest nadzór. Pytania i zastrzeżenia wobec PCPR kończą się złośliwymi zagrywkami pań urzędniczek. Niemiłych, aroganckich, mało kompetentnych. Całość działalności tego tworu można sprowadzić do kontroli, nadzoru i przeszkadzania. Jeśli więc PCPR nie umie pomagać to niech chociaż przestanie utrudniać walkę dobrych ludzi o lepsze życie dzieci. Wiem jak działają PCPR\’y w innych powiatach i jest to diametralnie coś zupełnie innego. NAtomiast złośliwościami komentujących niżej proszę się nie przejmować. Jeśli ktoś nie rozumie, że poświęcanie się dla gorzko ukaranych przez los dzieci jest rzeczą szalenie szlachetną, wymagającą wsparcia ze strony państwa, przy tym sprowadza to do zarobkowania pieniedzy przez ludzi którzy dla innych potrafią się poświęcać, to świadczy to jedynie o maluczkości tych życiowych nieudaczników. Pozdrawiam. Mam nadzieję, że Sąd wesprze Pana w tym co Pan robi, że za ławą sędziowską znajdzie się osoba, która będzie potrafiła zrozumieć tą paranoję a raczej sprzeciwi się jej funkcjonowaniu. NA Starostę niech Pan nie liczy. Wiem jakim kluczem był tworzony PCPR w naszym powiecie i wiem, że nic się nie zmieni. Niemniej jednak w Sądzie życzę wygranej -chociaż to.
Smiesza mnie takie komentarze,Polak mysli tylko o pieniadzach….Proponuje osobom ktore pisza tylko o pieniadzach zeby wziely pod opieke dzieci i dac im te pieniadze,te dzieci sa po przejsciach i zobaczycie ze jest to ciezki chleb.
Do piszących bzdury – pamiętajcie, że każdy urząd jest dla ludzi a nie ludzie dla urzędu. W PCPR o tym już dawno zapomniano.
Człowieku z twych(specjalnie twych pisze małą literą bo na dużą nie zasługujesz)wypowiedzi wali jadem że aż mie przed monitorem poraziło, a na tle tych pieniędzy to tak ci du…e scisło że aż się boje o twoje zdrowie.Dobra rada, weż za wczasu się lecz.
A artykułu o tym że ksiądz L. z fary został złapany autem po pijaku to na cmg nie zobaczymy
Jak ostatnio go widziałem to żona złoty telefon, on złoty telefon a teraz gdy brak kasy to desperacja Warunków do sprawowania pieczy nie ma(brak własnego mieszkania,domu )a tak krzyczy. Jak dostawał tyle kasy to powinien coś kupić a teraz płacz !!!!!!!!
Każdy kogo boli jak twierdzi taka duża kasa niech rękawy zakasa i tez zarabia. Zazdrość …oh żal mi takich ludzi . Niech sąd to rozstrzygnie. Oceniac ludzi jest łatwo i przykleić im etykietkę tylko co potem…Niech każdy spojży na siebie.
Każda z tych stron ma swoje racje i przekonania.
Szkoda tylko, ze jakoś dzieci są na bocznym torze, a przecież to one sa tu najwazniejsze…
Henryka Krzywonos za komuny wychowala 12 dzieci z domow dziecka.
Nikt nie dal jej 500+ na kazde dziecko ani worka pieniedzy za rodzine zastępczą….
No ale robila to z potrzeby serca….
A moze i ten Pan cierpi po stracie dziecka a tu cytowano tylko fragmenty wypowiedzi. Nie wiem tego wiec przepraszam za to przypuszczenie.
Nie mnie oceniać ale nie łatwą sprawą jest \”wychować na ludzi\” czyjeś dziecko, dziecko po przejściach z problemami… Myślę, że pieniądze to nie wszystko ale na pewno dużo załatwią. Można zapewnić dziecku warunki do życia jakich jeszcze nie miało, sama miłość niestety ale dziecka nie wykarmi…Pani kierownik nie wiedzieć czemu, niestety utrudnia. Sama ma swoje dzieci i na pewno wie ile trudu trzeba włożyć w ich wychowanie. Co dopiero w cudze, duże już dzieci…
Składa Pani oświadczenie, że nie wyraziła zgody, aby Pan Paweł Namieśnik wypowiadał się w sprawie rodzin zastępczych w Pani imieniu. Dlaczego nie podpisze się Pani imieniem i nazwiskiem? Czego się Pani boi?
Znam Pana Pawła i wiem, że nie odpuści. Zachęcam inne rodzinny, które miałyby na temat działań Pani Kierownik jakieś zastrzeżenia. ODWAGI W GRUPIE SIŁA
Znam Pana Pawła i wiem, że nie odpuści. Zachęcam inne rodzinny, które miałyby na temat działań Pani Kierownik jakieś zastrzeżenia.
ODWAGI W GRUPIE SIŁA
Cały świat odchodzi od domów dziecka, a polska prowincjonalna tworzy Dom Dziecka w Marcinkowie k. Mogilna. Po co? Dla pokazania aktywności PCPR? Przecież taki dom generuje kilkakrotne wyższe koszty na jedno dziecko, niż w rodzinie zastępczej. Podobno w USA w ogóle nie ma biduli.
Nareszcie ktoś poruszył temat prywatnego folwarku pani kierownik. Kto ją zna pewnie się nie dziwi. Czas na odświeżenie kierownictwa PCPR
KAŻDY KIEROWNIK JEST OSOBA PUBLICZNĄ W ZWIĄZKU Z TYM ZWYKŁY OBYWATEL MA PRAWO DOKONAĆ OCENY OSOBY PUBLICZNEJ .TO W JEJ INTERESIE JEST PRACOWAĆ TAK ABY SPOŁECZEŃSTWO NIE MIAŁO JEJ NIC DO ZARZUCENIA.OSOBA PUBLICZNA NIE POWINNA SIĘ OBRAŻAĆ NA SŁOWA KRYTYKI A TYM BARDZIEJ ODGRAŻAĆ , ZAWSZE MOŻE ZREZYGNOWAĆ Z FUNKCJI I NIKT JEJ WTEDY PUBLICZNIE NIE BĘDZIE OCENIAŁ.
SPRAWA W SADZIE WYGRANA PRZEZ PANA PAWŁA – KIBICUJĘ
A może Mama zastępcza to mama z ul. Powstania Wielkopolskiego w Strzelnie która od lat trzyma z panią kierownik PCPR i korzysta we wszelki mozliwy sposób a rodzina tez pracuje w PCPR i dlatego broni p. Konkiewicz?
Pan Namieśnik nie wypowiadał się w imieniu wszystkich rodzin, tylko tych, które rzekomo mają problemy z PCPRem. Tym dwóm wypowiadającym się niżej rodzinom zastępczym, zalecam powrót do szkoły. Czas nauczyć się czytać ze zrozumieniem.
Zmienić kadrę PCPR i po kłopocie
Paweł ,walcz o swoje i dzieci prawa.Urzędnik jest po to by pomóc,szczególnie w takich delikatnych kwestiach.Jeśli są nieprawidłowości to trzeba je napiętnować.Nikt nie może czuć się jak w prywatnym folwarku.Wytrwałości.
Szkoda,że prawda o rodzinie zastępczej wieloletniej z problemami alkoholowymi została usunięta. WSZYSCY O TYM WIEDZIELI I TAKA RODZINA DO DZISIEJSZEGO DNIA JEST RODZINĄ ZASTĘPCZA. TRZYMAM KCIUKI PAWEŁ
Jeżeli ma to służyć przyszłości lepszej dla dzieci to słuszna spr jeśli dla własnych ambicji już niestety nie gdzieś wina stoi po obu stronach mogło by być lepiej wkradla się tu chora ludzka zawiść zapomina się ze dobro dzieci jest tu na pierwszym miejscu
walka o dzieci czy o te kasę za dzieci -nie wiadomo o co biega ale mówią że jak nie wiesz o co chodzi to o kasę chodzi .chciałbym choć raz w życiu zobaczyć rodzine która weżmie choć jedno dziecko skrzywdzone przez życie i da mu miłość za darmo -TAK POPROSTU ZA NIC.,,,.,..
Wczoraj przeczytałam artykuł w lokalnej prasie, który nieco szerzej przedstawia sprawę .Zastanawia mnie jedno a mianowicie fakt kiedy Pan Starosta dojdzie do wniosku, że promocja PCPR prowadzona przez Panią Kierownik działa tylko i wyłącznie na jego niekorzyść? Mam nadzieję, że w najbliższym czasie wyciągnie daleko idące wnioski w tej kwestii.
Ciekawe, że Pani Kierownik nie odniosła się do zarzutów Pana Pawła tylko od razu wyskoczyła z pozwem sądowym?! Ale to właśnie jest w stylu Pani Marii – zastraszyć. Mam nadzieję że Pan Paweł się nie podda.
Na złodzieju czapka gore
Czytałem artykuł w gazecie i nie rozumiem jak można wypisywać takie rzeczy o dziecku.Jest to ewidentnie naruszenie dóbr dziecka,godności osobistej tej dziewczynki.Jednak w Polsce dzieci i ryby głosu nie mają.Piosenka ,,ADRIAN,, HASIOKA NAJLEPIEJ PRZESTAWIA TĄ SYTUACJĘ.