Dla czerwono-czarnych najlepiej punktowali Michał Szczepaniak i Peter Ljung. Gościom liderowali Krzysztof Buczkowski i Kevin Woelbert. Stawką spotkania były nie tylko 2 punkty meczowe, ale też \”oczko\” bonusowe za lepszy bilans w dwumeczu. On także trafił na konto gnieźnian.
Mecz był porywającym widowiskiem i z pewnością mógł się podobać kibicom. Nie zabrakło efektownych mijanek. Akcja Kamila Brzozowskiego, dzięki której za jednym zamachem wyprzedził dwóch rywali, pozostanie w pamięci obserwatorów zawodów na długo. Podobnie rzecz ma się z sytuacją z biegu dwunastego. Sędzia Ryszard Bryła tylko dzięki zapisowi wideo był w stanie ustalić kolejność na mecie (Szczepaniak o centymetry wygrał z Wattem). (za www.start.gniezno.pl)















gratulujeeeeeee ! chociaz tymi dwoma punktami, gdyby nie K.Gomólski , który specjalnie sie przewrocil , nie zdobyliby zwyciestwa. Ale i tak wspaniały mecz 🙂
sądzę że upadek Kacpra Gomólskiego nie był planowany , jestem nawet tego pewna. Stracił panowanie nad motocyklem , wpadł pod bandę , zaczęło się palić.