W sobotę, 6 sierpnia przed świetlicą wiejską w Dąbrowie odbył się pierwszy plenerowy ślub cywilny. Przed pracownikiem Urzędu Stanu Cywilnego w Dąbrowie akt małżeństwa podpisali – Małgorzata i Radosław.
– Wybraliśmy tą salę za względu na możliwość przeprowadzenia ceremonii w plenerze. Teren bardzo ładny z widokiem na staw, okolica spokojna. Świetlica wiejska z dala od drogi głównej z dużym parkingiem. Super wyposażona i najważniejsze – z możliwością skorzystania z pokoju, gdzie pierwszy raz się z tym spotkaliśmy. Ułatwiło nam to bardzo, gdyż mieliśmy gości z daleka, którzy skorzystali z noclegu, tak samo jak my. Cały obiekt zrobił wrażenie na naszych gościach, którzy byli zachwyceni naszym pomysłem i przygotowaniem uroczystości weselnej – mówią nowożeńcy.
Oprócz wizji weselnej młoda para podzieliła się również historią początków swojej miłości.
– Z mężem znamy się od dzieciństwa. Mieszkamy w Tucznie od urodzenia. Jako dzieci często bawiliśmy się przed blokiem. Mając około 7 lat miała miejsce nasza pierwsza kłótnia. Pamiętam, jak się pobiliśmy. Oczywiście wygrałam, bo Radek od urodzenia jest dżentelmenem i pozwolił mi wygrać. Następnie nasze drogi się rozeszły. Około 6 lat temu, dokładnie 27 lipca pojawiłam się na jego 30 urodzinach. Od tamtej pory zaczęliśmy się regularnie spotykać. Jest oparciem dla mnie i syna. Doskonale dba o nasze samopoczucie. Pokochał nas i w 2014 roku otrzymałam najpiękniejszy prezent pod choinkę – pierścionek zaręczynowy, który teraz wymieniłam na obrączkę. Uwielbiamy spędzać ze sobą czas. Siedzenie w domu męczy nas oboje, dlatego każdą chwilę spędzamy gdzieś na wyjeździe lub z naszymi wspaniałymi znajomymi – mówi panna młoda.
Dekoracje wykonała firma „One Day” Kompleksowe Dekoracje Mariola Kamińska-Rzepczak.
– Dzięki niej mieliśmy pięknie przygotowane miejsce na podpisani aktu małżeństwa oraz salę taneczną. Ona jako pierwsza zabrała nas w to magiczne miejsce. Chcielibyśmy również bardzo podziękować pani urzędnik za zaangażowanie i złożone życzenia – mówi Gosia i Radek.

































































oby wiecej takich ślubów
A gdzie Teleexpress