Do zdarzenia doszło w piątek, 6 listopada przed godziną 18:00 na drodze powiatowej w miejscowości Chabsko. Jak informuje st. asp. Tomasz Bartecki – kierujący pojazdem Opel Vectra uderzył w dzika, który wybiegł z pola na jezdnię, w wyniku czego na mokrej nawierzchni wpadł w poślizg i dachował w przydrożnym rowie. 35-letni kierujący nie odniósł obrażeń.
Na miejsce zadysponowano zastępy straży pożarnej, policję i pogotowie ratunkowe. (PK)























Nie straciłem panowania, tylko uderzyłem w dzika! 04zeetancie pisać bzdury.
Sorry,czy kolejne drzewo uszkodzone???Może tak popularnego w opiniach „ronda” zabrakło????Nie???WYOBRAŻNI??
Nie, zatrzymałem się metr od drzewa, ale słupek ucierpiał. Wspominałem niżej, że to dzikowi zabrakło wyobraźni, bo mi się wpakował przed maskę. Świnia jedna bez kamizelki po drodze chodziła. Na dodatek ubrana na szaro, ciemno, zauważyłem jak już była ze 2 metry centralnie przed maską. Walnąłem w heble, auto walnęło w dziczyznę, wyrwało mi kierownicę, a dalej nie wiem, gdyż zamknąłem oczy, złapałem steru i czekałem na finał. A w finale był obrót, piruet i lądowanie, niestety bez telemarku. Później ja lądowałem na plecach, też bez telemarku, ale za to z wdziękiem i gracją. Z wyjściem był problem, bo drzwi zaryły się w głębie, ale na szczęście zatrzymało się dwóch kierowców i uprzejmie otworzyli mi drzwi 🙂 Po wyjściu okazało się, że zatrzymałem się pół metra od drzewa. Jak bym spełnił oczekiwania komentującego, po skończonych piruetach zatrzymał bym się swoją stroną na owym drzewie, na szczęście jechałem wolno, gdyż przyspieszenie 1.6 liczy się w dniach, nie sekundach 🙂 Po chwili okazało się, że kumulacja farta, bo akurat pogotowie wracało sobie do Mogilna, więc od razu miałem ekspresowe badanie. Full opcja i to na NFZ! 12/10. Po chwili wpadli strażacy wraz z Policją, co dowodzi, że jednak wbijają na czas jak są potrzebni 🙂 Niestety są też smutne wieści, sprawca kolizji nie przeżył, gdyż został odnaleziony w polu, bez oznak życia. Droga redakcja portalu CMG24 powinna uczcić jego śmierć, dodając sprostowanie wspominające jego udział, przy okazji udowadniając, że na jej stronie są podawane tylko fakty a nie treści luźno oparte na prawdziwych wydarzeniach.
Jeżeli na tej drodze nie ma znaku A 18b to winę ponosi jej zarządca. To on odpowie za zniszczony samochód, leczenie, teraz brak możliwości dojazdów do pracy, straty moralne itd. jest wiele firm, które pomagają w podobnych sprawach.
Jak było najlepiej wie kierowca, ale najważniejsze że to nie samochód, to opel
Dziś w Miradzu odbywało się tajne polowwnie zbiorowe, drogi bez oznaczeń, jakby ktoś w dzika walnął, sam sobie. A bogaci fanatycy sibie postrzelali i weź im udiwodnij jak coś.
Nie żyjcie emocjami zdarzenia. Redakcja CMG stwierdza, że samochód wjechał do przydrożnego rowu i to jest prawda, ponieważ potwierdzają to zdjęcia. To w Waszych komentarzach jest napisane, że w wyniku zderzenia kierujący stracił panowanie… A teraz proszę się opanować i spojrzeć na zdarzenie z opanowaniem.