Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 27 stycznia po godzinie 10:00 na drodze powiatowej w miejscowości Olsza. Z niewyjaśnionych jak dotąd przyczyn osoba kierująca Volkswagenem Passatem straciła nad nim panowanie i dachowała w przydrożnym rowie. Na miejscu zjawiły się dwa zastępy straży pożarnej, policja i pogotowie ratunkowe. Nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń.
Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci. (PK)

















kurła pioter nie opanował mocy tdi
Poszedł jak dzik w kartoflisko
zdzichu, zdzichu, skomentuj ilość jednostek straży, plisss…
Co gdyby było rondo ???
To się wyszpachluje… Jeszcze będzie jeździć.
To pewnie dlatego że nie ma tam ronda
trzeba mieć licencję pilota
Tak to jest jak się za******La i się nie patrzy na warunki atmosferyczne .
Trzeba jeszcze głębsze rowy robić odwadniające przy drogach to kierowcy z pasażerami pozabijają się od razu. Dawniej można było przejechać rów a teraz głębokość rowu musi być 2 metry opady śniegu są na 3 metry a deszcz leje się 150 litrów in muszą te rowy od prowadzić. Drogowcy i konstruktorzy troszkę rozumku bo bo chyba bozia dała wzrost, a nie rozumek.
Trochę dziwi mnie to że ten pasacik szybko wydostał się z tego rowu i został dopuszczony na swych siłach do dalszej jazdy!?