52-latek zadzwonił na numer alarmowy 112 twierdząc, że doszło do zabójstwa człowieka. Okazało się, że alarm był fałszywy. Autor alarmu został błyskawicznie ustalony. Mężczyzna za swoją bezmyślność odpowie przed sądem.
W miniony poniedziałek, 13 stycznia o godzinie 18:15 dyżurny mogileńskiej komendy otrzymał zgłoszenie od dyspozytora Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Bydgoszczy, że w miejscowości Chabsko doszło do zabójstwa człowieka. Dyżurny natychmiast podjął działania i pilnie wysłał pod wskazany adres patrol policji. Po dotarciu funkcjonariuszy na miejsce okazało się, że zgłoszenie było fałszywe.
Mundurowi szybko ustalili dane mężczyzny, który wywołał fałszywy alarm. Okazał się nim 52-letni mieszkaniec powiatu mogileńskiego. W rozmowie z policjantami tłumaczył się, że zadzwonił na numer alarmowy dlatego, że nie lubi policji.
W sprawie bezpodstawnego wywołania alarmu fałszywą informacją, co spowodowało niepotrzebne czynności, policjanci prowadzą wobec 52-latka postępowanie w sprawie o wykroczenie. Po jego zakończeniu wobec niego zostanie skierowany wniosek do sądu o ukaranie. Mężczyźnie grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Pamiętajmy, że używanie numerów alarmowych do błahych spraw lub dla „żartów” może doprowadzić do tego, że służby nie będą mogły pomóc w danej chwili osobie naprawdę potrzebującej pomocy. Policjanci przypominają i apelują, aby z numerów alarmowych korzystać odpowiedzialnie. (za KPP Mogilno)

















co za łeb
Normalnie DEBIL! W takich przypadkach podpisuję się obiema rękami za obowiązkową eutanazją.
Ooo proszę takie głupoty to zaraz ustala ale jak coś poważnego to brak dowodów,świadków i nie można namierzyć .
Ps zależy o co i o kogo chodzi.
Cyrk i kpiny!!!