Niedzielne uroczystości rozpoczęły się od mszy św. o opiekę św. Benedykta nad Miastem Mogilnem i jego Mieszkańcami, której przewodniczył ks. kan. Władysław Czajka. Następnie uroczystości przeniosły się na klasztorny wirydarz, gdzie wręczono nagrody w V edycji konkursu na najlepszą pracę naukową związaną z klasztorem. W kategorii głównej \”praca dyplomowa\” postanowiono przyznać dwie równorzędne nagrody w wysokości 600 zł (brutto) każda, za prace: Moniki Springman pt. \”Europejskie Centrum Spotkań Wojciech-Adalbert w Mogilnie a turystyka\”, obronioną w 2009 r. w Wyższej Szkole Gospodarki w Bydgoszczy, oraz Elżbiety Olszowskiej pt. \”Klasztor benedyktyński w Mogilnie. Forma i symbol\”, obronionej również 2009 r. w Wyższej Szkole Informatyki w Łodzi. W kategorii specjalnej, która w tegorocznej edycji obejmowała dwie konkurencje, przyznano jedną nagrodę w wysokości 300 zł. (brutto), Zygmuntowi Kapelińskiemu z Gniezna, za wspomnienia związane z klasztorem mogileńskim pt. \”Szkoła przy klasztorze benedyktynów z perspektywy półwiecza\”. Drugą nagrodę specjalną przyznano za produkt regionalny pn. \”Bułeczka Emilianka\”. W skład jury wchodzili: Joanna Caspari-Filipiak – reprezentantka Starosty Mogileńskiego, Marcin Zieliński – reprezentant Burmistrza Mogilna, Maria Chmielewska – vice-prezes Mogileńskiego Towarzystwa Kultury, ks. dr Andrzej Panasiuk – dyrektor Europejskiego Centrum Spotkań \”Wojciech-Adalbert\” w Mogilnie, dr Danuta Konieczka-Śliwińska z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i Małgorzata Małecka – przewodnicząca Gminnej Rady Kół Gospodyń Wiejskich.
Kolejne uroczystości odbyły się wieczorem, kiedy to można było posłuchać koncertu muzyki ukraińskiej pt. \”Z Lwowa do Mogilna\” oraz otwarto miejsca pamięci i przyznano coroczną nagrodę Świętego Maura.
Patronat honorowy nad \”Dniami Benedyktyńskimi\” sprawował Konsul Honorowy Ukrainy w Poznaniu Łukasz Horowski. (PK)
















































































impreza widzę bardzo \”liczna\”, gdyby nie \”elita Mogileńska\”, parę babć i dzieciaków, to chyba Panas sam by tam tylko był