Pierwsze włamanie do mieszczącego się w Mogilnie punktu skupu złomu miało miejsce nocą z 4/5 marca 2014 roku. Wówczas łupem złodzieja padło kilkadziesiąt kilogramów metali kolorowych w postaci miedzi, mosiądzu i aluminium o wartości 1500 złotych. Do kolejnych dwóch kradzieży doszło w następnych tygodniach. Łączne straty zostały oszacowane na kwotę 4000 złotych. Już po pierwszym zdarzeniu pokrzywdzony postanowił, że zanim zgłosi się na policję, zainstaluje wcześniej kamery monitoringu i sam spróbuje ustalić sprawcę. 21-letni właściciel miał sporo szczęścia. Przeglądając nagrania ujawnił moment ostatniej kradzieży oraz rozpoznał sylwetkę włamywacza. Tym razem już swoje spostrzeżenia przekazał policjantom. Mogileńscy kryminalni pracujący nad sprawą w krótkim czasie zatrzymali podejrzanego 41-latka. Jak się później okazało, był to były pracownik skupu złomu. Mężczyzna dorobił sobie klucz, którym następnie otwierał zamknięte drzwi hali roboczej.
Sprawca został już przesłuchany przez śledczych i usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem. Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności do 10 lat. (za KPP Mogilno)
















czajnik dostał na łeb
Ale podobno czajan miał wspólnika,a o Nim cisza.
N******* wstyd!!!!daj mu mydło i antypespirant!!!
W czym On to wynosił?w kieszeni?
szkoda tego czajnika LEON mu pomoże!
Sam pomóż złodziejowi który okradł rękę która go karmiła,dużooo ludzi pyta o swoje pieniądze!
leon czyli pan czarny mercedes z czajnikiem nie rozmawia juz troche długo
a właściciel i jego rodzina to święta? Szkoda, że nie ma nigdzie informacji co zrobili zanim zgłosili to zdarzenie. No ale… 🙂
Jeżeli jesteś tak poinformowany jak baba na targu to masz te informacje z nowenny lub z wycieczki do Lichenia średnia wieku lat 68 nasłuchałes sie bzdur i powtarzasz brednie podparte nieprawdą,byłeś ? widziałes?
Masz dobre info nie rozmawiam i nie bede rozmawiał!Pozdro
a wozokim miedzi,cynku i ołowiu był podobno mecenas Stec.