Po przybyciu do kościoła św. Trójcy odbędzie się msza święta. Po niej w ogrodach parafialnych rozpocznie się artystyczna część dożynek. Wśród planowanych atrakcji znajdą się występy zespołów działających przy Domu Kultury w Strzelnie m.in. „Poturba”, „Kujawianki”, chóru „Harmonijka”. Swój udział będzie miała także grupa rekonstrukcyjna Legionistów Polskich, którzy w swym pokazie zaprezentują musztrę oraz rekrutację do legionów. Grupa zorganizuje również bicie monet okolicznościowych oraz przeprowadzi kilka tematycznych konkursów.
Dla uczestników dożynek dostępne będą stoiska gastronomiczno-handlowe oraz stoiska wystawców zajmujących się rękodziełem artystycznym. Wśród atrakcji znajdzie się również miejsce dla najmłodszych, którzy będą mieli możliwość skorzystać z przygotowanego na tę okazję placu zabaw.
Organizatorzy serdecznie zapraszają do odwiedzenia ogrodów parafialnych i wspólnego celebrowania tego ludowego święta oraz uczczenia rocznicy jednej z najważniejszych bitew w historii kraju. (I)
















Mam nadzieję że wirus nie zapomni o nich.
Wszystkie osoby będą spisywane na wypadek zakażenia covid
Jeśli już mówimy o rocznicy Bitwy Warszawskiej to niech się Burmistrz najpierw dat nauczy a nie w udzielonym wywiadzie dla Strzelnoonline przekłamuje historię i mówi o 15 września. Gdzie ty do szkoły chodziłeś, a tak lata komuny odcisnęły swoje 😉
many, many, many, tylko to interesuje „wielkiego otona”
Jak ktoś się obawia – niech siedzi w domu i dalej daje upust frustracji wypisując farmazony na CMG. Koronawirus nie bierze ludzi z małym poziomem IQ więc wam nic nie grozi.
Dożynki połączone z Cowid 19 i Stowarzyszeniem CCCO- HOMO z dofilansowaniem L G D B.Mądrzejsi prawią przy ołtarzu ,a rolnicy dzisięciny płacą i w co tu wierzyć ,tylko chodzi o pieniądze? Cwaniaki !!!
Tzw. Bitwa Warszawska trwała od 13 do 25 sierpnia. Nazywana Cudem nad Wisłą, była tak naprawdę wygrana dzięki działaniom polskiego kontrwywiadu wojskowego. A wasz wielki bohater Romek Dmowski ,jak bolszewicy zbliżali się do stolicy uciekł w popłochu. Śmiali się z niego do śmierci za ten akt odwagi. Ot cały obóz narodowy z łapą w górze.
Przecież to Piłsudski uciekł z wawy po porannej defiladzie. Zwiał na wieś do konkubiny. Zrzekł się stanowisk do czego później się nie chciał przyznać. Zresztą całą sytuację opisał do swojego rządu General francuski Weygand..ktory przebywał w Wawie jako szef misji wojskowej.
Teraz zakłamuje się historie robiąc z Piłsudskiego bohatera.. Niestety nim nie był..