Od kilku dni na terenach wiejskich gminy Mogilno trwają roboty drogowe nad „duszyniówkami”, czyli remonty dróg metodą powierzchniowego utrwalania.
– Drogi wytypowali sami mieszkańcy, którzy najlepiej wiedzą, które najpilniej potrzebują remontu. W tym roku „duszyniówki” zgodnie z przetargiem zostaną wyremontowane za kwotę 1 564 000,00 zł brutto przez Zakład Usług Drogowych Marek Smorczyński z Olszy – informują przedstawiciele Urzędu Miejskiego w Mogilnie.
Co roku zaplanowano wyremontować 500 metrów drogi w każdym sołectwie gminy Mogilno. (I | fot. UM Mogilno)
















Nie do końca jest prawdą co piszecie bo u nas w Czerniaku dopiero zrobiono część a resztę utrwalenia zrobią w 2012 r. Nie ma kasy na to aby odrazu zrobić dobrze te 500 metrów.
ładnie będzie 🙂 byleby jak najszybciej // sr*ć na jakość // za rok będą utrwalać ponownie 😉
jeśli do tony błota dodasz tonę gruzu z piaskiem to będziesz miał dwie tony błota, /gratuluję wyrzucenia miliona złotych w błoto/
CAŁA PRAWDA O DUSZYNIÓWKACH JEST TAKA ŻE TO NAJWYŻEJ 0,5 KM DROGI NA SOŁECTWO MOŻE POWSTAĆ W CIĄGU 2 LAT – A NIE JAK OBIECAŁ BURMISTRZ W ROKU. CIEKAWE TYLKO CZY TE KAMIENNE PODBUDOWY PRZEŻYJĄ ROK I W PRZYSZŁYM ROKU UDA SIĘ POŁOŻYĆ DYWANIK UTRWALAJĄCY ? BO NA MOJE OKO TO LIPA, JAK PÓJDZIE NORMALNY RUCH , PRZYJDZIE DESZCZ TO I TAK BĘDĄ DZIURY A W PRZYSZŁYM ROKU ZNÓW BĘDZIE TRZEBA KAMIENIA NA REMONT TYCH ODCINKÓW DRÓG I ŻADNEGO DYWANIKA NIE DA SIĘ POŁOŻYĆ. TE DUSZYNIÓWKI TO WIELKIE NACIĄGANIE ZAUFANIA LUDZI ZE WSI.
przecież to wszystko pic na wodę fotomontaż he he… teraz dają kamień i utwardzają a za rok dywanik?? jak he he przecież wala na drogi nic nie warty \\\\\\\”biały kamień\\\\\\\” który jak dostanie wody przekształca się w błoto… mam \\\\\\\”przyjemność\\\\\\\” jeździć jedną z duszyniostrad i śmiech mnie ogarnia bo po kilku dniach od utwardzenia i opadach już czuć dziury!! pytam jak oni chcą później na to położyć dywanik? he he wszytko jest robione na szybki i na pokaz… burmistrz ma tysiące na fajerwerki z byle okazji a nie ma żeby zrobić drogi raz a dobrze? inną sprawą jest fakt że drogi powstają na szybko i bez gruntownych przemyśleń… bo jak można ukończyć 500 metrowy odcinek drogi w miejscy w którym jest zaniżenie terenu na długości całej drogi i nic z tym nie zrobić o ma być 500 metrów i koniec… a na 501 metrze zbiera się woda, jest wielki uskok a będzie większy bo przecież samochody wybiją większą dziurę…\\\\\\\’
a bo to Polska właśnie…