Od 1 lipca nowym dyrektorem Mogileńskiego Domu Kultury i Muzeum Ziemi Mogileńskiej w Mogilnie z siedzibą w Chabsku będzie Paweł Gębala – dotychczasowy dyrektor Domu Kultury w Strzelnie.
Paweł Gębala stanowisko w gminie Mogilno obejmie od 1 lipca 2025 roku w związku z obowiązującym go 3-miesięcznym wypowiedzeniem umowy o pracę w Domu Kultury w Strzelnie.
Nowy dyrektor będzie zatrudniony w wymiarze 3/4 etatu w Mogileńskim Domu Kultury i na 1/4 etatu w Muzeum Ziemi Mogileńskiej w Chabsku. (AS | fot. arch.)
















Najpierw odszedł jeden brat, teraz drugi.Dlaczego? Szkoda!Co z imprezami w Strzelnie?
Był konkurs?Czy z nadania
Tak to już jest jak się przypuszczam pracuje pod tyranem czy też despotą, który nie potrafi docenić nikogo. Wielka strata dal strzeleńskiej kultury.
Podziękujcie panu burmistrzowi
A miało być bez kolesiostwa he he.Ponoć w konkursie startowało kilku chętnych z dobrymi kwalifikacjami i pomysłami na kulturę,a tak można powiedzieć,że w Mogilnie dyrektorem się jest,a nie bywa.
pożyjemy , zobaczymy, jakiś czas temu było o nich dużo za dużo, kim oni są, co to za figury, i skąd są,
Dopiero kiedy onzaczął zarządzać DK w Strzelnie coś zaczęło się dziać. Trzymam kciuki.
Czemu to wszystko musi być oparte o politykę. To jest nienormalne.
Przykre to że nie wiesz co piszesz.Pan Paweł to najlepszy wybór.
Wielka szkoda. Człowiek z pomysłami, pracowity, ambitny. Życie kulturalne w Strzelnie tętniło, jak nigdy. Ciekawe dlaczego tacy ludzie odchodzą?
To w Mogilnie nie ma ludzi do pracy
Prędzj czy później większość odejdzie gdyż nie wytrzymają presji i zienności nastrojów rudego lisa. Zostaną same przydupasy mający tylko korzyści finansowe i obawy że pracę mogą stracić nabliżsi. Jak spojrzym to widac gołym okiem od kogo najwięcej ostatnio ztrudniono Prawda Panie Marcinie?
Szczerze, to ja bym się mocno zastanowił na miejscu pana Pawła Gębali. Mogilno to niepewny grunt, to miasto targane aferami, politycznymi rozgrywkami i partyjnymi przepychankami. Kierownicy i dyrektorzy komórek samorządowych nie mają pewnego gruntu. Po wyborach na burmistrza i samorządowych znów będzie karuzela stanowisk, i tak w kółko. W Strzelnie jest dużo spokojniej i ludzie bardziej panu Pawłowi przychylni. Mogilno to ciężki temat jeśli chodzi o kulturę i wiele innych aspektów.
Z tego ,co pamiętam,to Pan Gębala był już kiedyś pracownikiem MDK,no ale przy Szymańskim i Duszyńskim,to raczej nie miał szans się wybić,no bo wiadomo… Dopiero w Strzelnie mógł pokazać na co go stać,no i proszę, Strzelno odżyło jak Feniks z popiołów. Także brawo Panie Nawrot za ten ruch. Może wreszcie coś fajnego będzie się dało i u nas.
Chwalić można p. Gębakle i jego prace bo pracował dobrze ale wniosek się nasuwa jeden jeżeli jest to pracownik burmistrza D. Chudzińskiego to miał zielone światło na organizację imprez i budżet to znaczy, że realizował swoje pomysłyi pomagano mu w tym finansowo. Pomysły to nie wszystko trzeba mieć zgodę na ich realizację i pieniądze. Burmistrz wszystko sponsorował więc podejrzewam że realizował cele bo miał plecy u władz Strzelna. Pomysłów może mieć też inny człowiek ale nie mieć zgody na ich realizacje i poparcia finansowego. Wypaliło dużo imprez bo Strzelno było w stanie zastoju i popytu na imprezy. Zresztą co do sukcesu imprez jest różnie, myślę, że to nie jest wielki sukces gdyż ludzi na nich było stosunkowo niewielu jak na gminę 12 tysieczna i gminy sąsiednie . Nie przychodziło na nie wielu ludzi. Tylko że było to coś nowego i potrzebnego w gminie bez pomysłu na zabawę . Takie jest moje zdanie. Głodnemu prawie wszystko smakuje bo długo nie jadł i tak było pewnie z imprezami w Strzelnie.
Wniosek następny to to że burmistrz Chudzinski i jego ekipa wykorzystała moment w którym w Strzelnie nie było imprez i czuć było biedę stąd to powodzenie bo organizowali różne i ludzie tego potrzebowali zabawa to ważny element życia. W mieście w którym praktycznie nic się nie działo stworzono szereg imprez i to ludzie poparli i się cieszyli. Jedno muszę przyznać że rynek na Boże Narodzenie jest b. Ładny chociaż imprezy nie dla mnie ale jedno ulice nie są przystrojone sam tylko rynek. Z wyjątkiem bombki przy pks. Miasto to nie tylko rynek. Było skromnie kiedyś przed burmistrzem ale było czuć klimat świat ludzie czekali za ubieranie ulic dzisiaj full wypas na rynku a ludzi zero sztywno nienaturalnie bez atmosfery swiat, pieniądze szczęścia nie dają chociaż może to niebprawda do końca. Spinanie się i sztramowanie to nie klimat luzu i spokoju to nerwy i napięci, stres. Bogato ale bez…. Niech sobie każdy dopisz czego brakuje nawet w święta w tym mieście, bogato przystojnym rynkiem i pełnym budżetem gminy.
Z całym szacunkiem dla pracy p. Pawła Gębali i p. Chudzińskiego. Imprezy i praca kulturalna jest finansowana z budżetu gminy i domu kultury. Wszystko jest bo są pieniądze oczywiście, pochwała za oszczędności i dobre zarządzanie gmina że stać ja na imprezy. Jest jednak ale to to, że są to przedsięwzięcia budżetowe i z prywatnej kieszeni nikt nie daje nie prowadzi interesu. Pamiętam czasy gdy w gminie były różne lokale gastronomiczne i bary też restauracje nie ma ich dzisiaj bo pewnie się nie opłacało chociaż były długo. Jedno chce podkreślić byli ludzie którzy często korzystali z tych lokali chodzi mi o bary i gastronomię w których można było posiedzieć porozmawiać zjeść, wypić, spędzić czas. Dzisiaj ich nie ma fast food to jedzenie kebaby w ktorych się je i wychodzi. Chce podkreślić że sukces każdej imprezy to towarzystwo które ja tworzy jeżeli nie ma ekip które są zzyte lubią się i mają wspólny cel to fiasko z impry nawet finansowane za duże pieniądze. Stąd frekwencja na imprezach burmistrza była i jest niewielka. Ludzie moim zdaniem nie potrafią się bawić w Strzelnie nie szanujemy się i jest jak jest. Miło posiedzieć w przyjaznej atmosferze klimacie dobrej zabawy a tutaj takiego mało. Nie oszukujmy się miasto nie będzie żyło z budżetu 5 razy do roku. Prawda jest taka że nie ma fajnych lokali. Widzę tylko dwa kebaby i pizzeria imbir, szybki fast food. Na noce i przesiadywanie dla relaksu tam miejsca nie ma nie ma nawet zaplecza taki lokal żeby spełnić taka funkcje są za małe i za biedne typowe gastronomię żeby szybko się najeść i wyjść . Jest jedna mała kawiarnia ale tam zero prywatności i dla osób starszych. Można jeść jak ktoś lubi ale nie ma to jak obiad w domu domowy. Brakuje baru, lokalu w którym można fajnie spedzic czas prywatnie ze znajomymi też rodzina. Druga sprawa to miasto schodzi na psy nie ma porządnych klientów bo pewnie przyszli by pijacy poprostu się upić chociaż tacy ludzie nie chodzą po barach bo za drogo lepiej kupić tanie piwo i się upic pod sklepem albo w domu. Panie Burmistrz budżet ratuje dzieci młodzież rodziny ale są ludzie którzy chcieliby żyć trochę inaczej i zyja nie tylko rodzinnym festyn em czy koncertem, jarmarkiem bozo narodzeniowym. Chodzi o codzienność dni codzienne, niestety nie ma w tym mieście potencjału może się coś zmieni na lepsze a może na gorsze. Może się inwestuje bo chce się mieć władze w Strzelnie i prace a życie reszty na margines bo interes pewnie nie wypali. Nie ma Pan kolegów czy znajomych którzy tak żyli jak pisze? Kiepskie choryzonty to już nie wzór dużych miast tylko wsi.
Pan Paweł Gębala zrobił bardzo dobrą robotę w Strzelnie. Pamiętacie jak wyglądał kiedyś budynek domu kultury w środku. To była wczesna komuna. Teraz jest doinwestowany, schludny i ma bardzo ciekawą architekturę wewnątrz sali koncertowej. To jego zasługa i nikogo innego. Gdyby został jeszcze dłużej to pewnie zrobiłby kino z prawdziwego zdarzenia z pięknymi fotelami i super dźwiękiem. Szkoda, że odchodzi, nikt go godnie nie zastąpi. Może jeszcze do nas kiedyś wróci. Powodzenia Panie Pawle
Co się tak podniecacie. Gadanie jaki to on był wspaniały dyrektor, ile zrobił itp jest śmieszne. Czy panią w sklepie za ladą będziecie wychwalać za ukladanie towaru na półkach sklepowych, sprawdzanie terminów przydatności, czy w końcu dbanie o czystość w sklepie? Oczywiście że nie ponieważ to jej praca za którą otrzymuje należne wynagrodzrnie. Tak samo jest z dyrektorem domu kultury. Człowiek robi swoją robotę i tyle. Co tu się podniecać i wychwalać. Normalna rzecz. Żadnych zasług tu nie ma. Bierze kasę to musi coś robić.
Szanowny rozmówców gdybyś dokładnie przeczytał mój wpis to byś zrozumiał że to nie jest sukces duzy czy wielki bo moim zdaniem jego wynikiem jest frekwencja a była tylko duża na pierwszym jarmarku kolejne lata to już coraz mniej ludzi.inne imprezy z zeszłego roku są dowodem że zainteresowanie jest małe i coraz mniejsze a powinno być coraz większe skoro to duży sukces, tyle tylko że pomysły nowatorskie. To nie fiasko to sukces pracy j dla mieszkańców którzy orzychodza ale mały sukces a nie wcale go nie ma. Nie będę sie rozpisywał bo już udowidnilem że jest inaczej niż piszesz i szkoda mi czasu na twoje bzdety i dziwne myślenie. Broń kogo chcesz i przekręca dalej moje wnioski ale na niekorzyść swoją.
Z autopsji i doświadczenia , widziałem zdjęcia z imprez zainteresowanych moim zdaniem było niewielu. kilka tysiecy? Pamiętam koncerty na placu przy pks tam ze zdjęć rzeczywiście można by mówić o kilku tysiącach jednoczesnie. Ze zdjęć wynika, że na ostatnich imprezach na rynku było maksymalnie okolo 700 osób. Zresztą rynek w Strzelnie nie pomieści kilku tysięcy osób więc mój chłopski rozum jest uwazam logiczny. Wypowiadane się to moje prawo, mogę się mylić, nie myli się tylko ten co nic nie robi.
Pawełek przestań pisać. Jesteś dyrektorem. Cel osiągnięty.
Nawet nie wie na co się pisze
Jak chce niech idzie, widać wypiął się na Strzelno, jego wybór.
Ta kultura w Strzelnie to na siłę wciskana ludziom była. Jedynie kiermasz przyciągnął trochę więcej ludzi. Reszta mało ciekawa. I tak ludzie ze Strzelna jeżdżą do innych miast na lepsze imprezy. Zostają tylko emeryci. Kiedyś to dużo lepiej wyglądało i mieliśmy fajne gwiazdy na imprezach.
No i fajnie.Może teraz przyjdzie na dyrektora w Strzelnie ktoś z ikrą