W minioną środę, 31 sierpnia o godzinie 17:30 dyżurny mogileńskiej komendy otrzymał zgłoszenie od 61–letniej mieszkanki Mogilna, która poinformowała, że przed chwilą otrzymała telefon o podłożeniu w pobliżu jej mieszkania ładunku wybuchowego. Niezwłocznie na miejsce udały się wszystkie możliwe służby: Policja, Straż Pożarna, Pogotowie Ratunkowe, Energetyczne i Gazowe. Mundurowi dokładnie sprawdzili budynek mieszkalny oraz pobliski teren, jednak nie odnaleźli żadnych materiałów wybuchowych.
Równocześnie policjanci wydziału kryminalnego prowadzili czynności zmierzające do ustalenia osoby odpowiedzialnej za wywołanie tego fałszywego alarmu. Już następnego dnia dotarli do 14–letniej mieszkanki powiatu kępińskiego. Jak się okazało, nieletnia losowo wybierała numery, a przekazywane przez nią informacje były formą żartu.
Teraz sprawą 14–latki zajmie się sąd rodzinny i nieletnich. Dodatkowo, jej opiekunowie mogą zostać obciążeni finansowo kosztami działania służb.
– Każdy podobny niewybredny żart lub bezpodstawne wezwanie służb ratowniczych może kosztować ludzkie życie. Policjanci reagują na każde zgłoszenie, a wszystkie niepotwierdzone interwencje absorbują cenny czas, którego może zabraknąć dla osób mogących być naprawdę w niebezpieczeństwie. Pamiętajmy o tym – informuje mł. asp. Tomasz Bartecki, oficer prasowy KPP Mogilno. (za KPP Mogilno)

















Tego jeszcze nie grali
Na rynek, ściągnąć majtki i publicznie na gołe d*psko z 25 razów rzemyczkiem to by się odechciało głupich telefonów.
Czy ktoś zareaguje wreszcie na lichwiarstwo jednego z Mogileńskich lichwiarzy,jak mroźna nachodzić ludzi po zakładach pracy dzień dnia i grozić,a słuch mam dobry.
Dac dziecku telefon,a ono popisowke przy rowiesnikach robi zeby zaimponowac im w ten sposób!!!dac szlaban caloroczny bez tel!!!!!