– Drogę Krzyżową można przeżywać na różne sposoby, żaden nie jest lepszy ani gorszy – tłumaczy o. Piotr Krawczyk, kapucyn z Mogilna. – Jedni potrzebują usiąść spokojnie w ławce i posłuchać rozważań. Inni chcą poczuć wielką wspólnotę podczas spektakularnych misteriów. Ekstremalna Droga Krzyżowa zmusza człowieka do podjęcia realnego zmagania z własnymi słabościami, bólem oraz zmęczeniem podczas całonocnej długiej wędrówki. Dzięki temu łatwiej jest przeżyć rozważanie męki i śmierci Chrystusa. Bez tego doświadczenia nie da się poczuć własnej kruchości i słabości oraz tego, że Jezus idzie obok. EDK jest również formą pobożności dla tych, którzy w ciągu dnia nie mają czasu na przygotowanie się do Świąt Wielkanocnych.
Ekstremalną Drogę Krzyżową przeżywa się w samotnym, liczącym około 40 km nocnym marszu, w milczeniu, rozważając przygotowane wcześniej przez organizatorów teksty. Ci, którzy przeszli już podobną drogę przyznają, że nie wolno potraktować jej lekceważąco: to rzeczywiście wyzwanie ekstremalne, wymagające siły zarówno ciała, jak i ducha.
Z Mogilna przygotowane zostały trzy trasy: do katedry w Gnieźnie (42 km), do Markowic (37 km) i do Lichenia (55 km). Wyjście na wszystkie trzy trasy zaplanowane jest 31 marca z mogileńskiego klasztoru po Mszy św. o godz. 20:00.
Na stronach www.klasztor.mogilno.com.pl oraz www.edk.org.pl można znaleźć więcej informacji oraz zapisać się na ekstremalny szlak. Koszt materiałów (opis trasy, mapa, rozważania, odblaski) – 10 zł. (nad.)

















Jeszcze mnie nie powalilo zeby z dyba gnac noca 42 kilosy a na drugi dzien do tyry. Praca – to jest dopiero droga krzyzowa. Przez 42 lata.
ALE FAKTYCZNIE ROBIĄ Z WAS KAPUCYNÓW
gosciu! Nie chcesz, nie idź! Nikt z nikogo kapucyna nie robi. To Ty z siebie robisz …. nie dokończę. Twoja duchowość, osobowość widać do niczego nie dorosła. Trudno! I takie przypadki się zdarzają i co najgorsze nie ma na nie lekarstwa.
Ekstremalna Droga Krzyżowa wyrusza również z Różanny do Lichenia tydzień później (07.04) 45 km Pozdrawiam