W związku ze zgłoszeniem o topiącej się osobie w jeziorze na miejsce zadysponowano zastępy straży pożarnej oraz policjantów.
Jak udało nam się dowiedzieć, alarm okazał się fałszywy, a personalia osoby zgłaszającej zostały już ustalone. W czwartek, 30 września rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie udzieli szczegółowych informacji w tej sprawie. (AS)























Kara powinna również obejmować koszty uruchomienia i działania wszystkich służb a nie tylko 1500zł jak podają Pałuki. I wywieszony w gablocie urzędu na okres 2 miesięcy żeby wszyscy wiedzieli z kim mają do czynienia.I niech idzie do przychodni i zgłosi ,że nad jeziorem mewa wydziobała mu mózg.
masz rację Piotrze, ale jakie 1500, minimum 50000,00, to nawet po pijaku by nie pomyślał o takim wybryku, może dosyć tych marnych kar i potrząsnąć trochę tym ludem bezkarnym