Fundacja Powiatu Mogileńskiego zakupiła nowy sprzęt rolniczy w skład, którego wchodzą:
– ciągnik Zetor o mocy 140 KM z pełnym wyposażeniem,
– opryskiwacz marki Bury o pojemności 4200 l z belką do opryskiwania o długości 24 m,
– prasa do słomy do sianokiszonek i rozsiewacz nawozu o szerokości rozsiewania od 18 do 36 m.
Zakup sprzętu został sfinansowany z własnych środków fundacji oraz zaciągniętego kredytu. Wartość zakupionego sprzętu wynosi około 730 000 zł netto. Wkład własny wyniósł 200 000 zł. Pozostała kwota została pokryta z kredytu zaciągniętego przez fundację na 10 lat.
– Zakupiony sprzęt rolniczy pozwoli zwiększyć zysk uzyskiwany z hektara ziemi, a co za tym idzie pozwoli na dalszy rozwój fundacji. Oprócz zakupionego sprzętu rolniczego na terenie fundacji zainstalowano w panele fotowoltaiczne o mocy 40 KW, które wspomogą ograniczyć ponoszone koszty energii. Koszt tej inwestycji wyniósł około 128 000 zł netto – informuje Fundacja Powiatu Mogileńskiego.
Obecnie skład zarządu Fundacji Powiatu Mogileńskiego tworzą: Aleksander Burzyński – prezes zarządu, członkowie: Marcin Łączny, Jakub Borucki. W skład Rady Fundacji Powiatu Mogileńskiego wchodzą: Mateusz Lisiecki, Wojciech Baran, Paweł Jankowski, Konrad Andrzejewski, Paweł Glanc, Mirosław Leszczyński. (I | fot. powiat.mogilno.pl)
















tym sprzętem da się zaorać Strzelno i obsiać piękną gryką, malowaną pszenicą, posrebrzanym żytem?
Fundacja to nowa formuła PeGeErów ! Kto pilnuje tam kasy ?Tak trwoni si e pieniądze PODATNIKÓW ! Kto dzieli zyski , kto pokrywa koszty utrzymania tego małoklarownego biznesiku ? Dziwny to biznesik . Może za własne pieniądze dziś zarządzający tą fundacją wykażą się „operatywnością „!Zafundować sobie maszyny za pieniądze „PODATNIKÓW ” TO podejrzana sprawa…Kto sprzeda te maszyny …..i rozliczy się uczciwie z rezultatów tej działalnoćci na koniec kadencji politycznej….to pachnie kołchozen z minionej epoki !
Witam, mój znajomy ostatnio też zainwestował w swoje gospodarstwo jak sam twierdzi 280 tysięcy złotych wyłącznie własnych środków, a ma tylko 22 hektary !
O, super! To wreszcie szkolny sprzęt wróci do szkoły i do uczniów! Będziemy mieli na czym się uczyć!!! Aż nie chce się wierzyć!!! Radość…
Brawo, super że to gospodarstwo się niby rozwija, tylko biorąc pod uwagę jego powierzchnię i zgromadzone środki własne to wychodzi jakieś 700 złotych zysku z hektara, pozostaje jeszcze jakiś zysk z hodowli bydła, a ceny mleka dla porównywalnych dostawców jak to gospodarstwo dawno już przekroczyły 2 złote. Zmarnowano szkołę z tradycjami to tym bardziej cieszy że gospodarstwo się rozwija oby tak dalej.
Masz jakiś kompleks z tym Mogilnem. Próbujesz zatrzeć wrażenie, że nikt Strzelna nie chce wziąć pod swoje skrzydła? Do Mogilna nie chcecie bo syf, Inowrocław, jak to nazwali urzędnicy – „tej bidy z nędzą” również nie ma zamiaru przygarnąć, to co, może stwórzcie własne województwo albo Republikę. Żyjecie w sferze marzeń i pobożnych życzeń a wirtualna obwodnica, która zakończyła się budową 2 rond jest najlepszym odzwierciedleniem waszego statusu i miejsca we wszechświecie. Cieszcie się z tego gdzie się znajdujecie, bo może ktoś wpadnie na pomysł by w ogóle zlikwidować waszą gminę i chyba to byłoby najlepsze rozwiązanie wielu kwestii.
Człowiek prezes po pepsi a lepiej zna niż poprzedni prezes co gospodarstwo by do ruiny doprowadził
Starostazwaniec posadził kolesia i dzielą się tym czego nie mają.To gospodarstewko niewytrzyma tych długów. PGRy dawno znikły a tu niespodzianka. Niedługo zjazd kcpzpr. Na ile lat kredyt. Mam nadzieję że zapłacicie za to
Trolle działają d ,a boli że gospodarstwo się rozwija i ma dobrego prezesa który te gospodarstwo wyprowadza z ruin a dzięki radnym lewicy którzy się postawili byłemu staroście który chciał wydzierżawić fundację a ludzi zostawić na łaskę losu ludzie mają pracę
Fundacji chociaż coś dzieje dobrego a nie jak w tej upadajacej szkole
Prawda jest taka, że fundacja nie miałaby czym robić po odebraniu maszyn szkolnych. Przez kilkanaście lat wykorzystywali i zajeżdżali sprzęt szkoły w Bielicach nie ponosząc przy tym żadnych kosztów. Który z rolników by tak nie chciał? Proszę państwa to jest WSTYD, że tak duże gospodarstwo przynosi tak śmiesznie mały zysk!
No tak zakupy zrobione przez nowych rządzących, jeden co nie skończył szkółki w Świerkówcu i chyba wprowadzi hodowle gołymbi(super zysk), drugi w dole z wodą po zawodach konnych bydzie hodował kiełbiki a prezes wszystko będzie poił czymś na smak pepsi coli. sami fachowcy. Ja pier…e. Normalnie cud jak Kanie Galilejskiej.
Mam z tego miejsca też prośbę do Fundacji, żeby nie wykonywali tym swoim nowym opryskiwaczem oprysków w dzień. Ja wiem, że wy robicie od 7 do 15, ale trujecie mi pszczoły!
Gospodarstwo fundacji nie wysiało jeszcze grama nawozów. taj jak to było w zeszłym roku czekają do maja 😀 Nie mają kasy.
POra na CBA ! Przy okazji odświeżyć protokoł pokontrolny z Siemionek !
Z obserwacji prowadzenia prac agrotechnicznych oraz wydajności
mleka od jednej krowy w ostatnich latach prezesowania przez pana B. nie widzę znaczących postępów. Owszem tak jak w wojsku duży dbanie o porządek wizualny no i oczywiście dobry piar.
W fundacji nic sie nie zmienilo. Stary prezes zmienil tylko stanowisko. Nie wyrzucili go bo tylko on sie chociaż trochę zna na rolnictwie. Teraz doradza młodemu co i jak ma robic, bo tenbo ten nowy nie ma zielonego pojecia. Wystarczy przejechać sie po polach fundacji. Buraki przesiane kukurydza bo źle uprawili i niepowschodzily, kukurydza siana dwa razy, chwastow i choro od groma. Ale to dobrze, bo przynajmniej uczniowie ze szkoly obok widza jak nie robić.
No wlasnie czy ktos widzial co sie dzieje z crystalem? Nie widac go od bardzo dawna, podobno nie odpala!? To sie nie obłowili…
Na wklad własny poszlo pewnie te 10 tysiecy z grantu za to wasze bajoro przed biurem. Prezes kazal wyrwac z korzeniami piekna wierzbę rosnącą obok biura fundacji. Drzewo ktore przez lata dawalo cien i schronienie, bylo ozdobą podwórza zostalo wyrwane z korzeniami. W to miejsce wrzucili folie po kiszonce, wylozyli kamieniami z pola i zalali wodą. Za ten wielki projekt dostali 10tys zl jako mala retencja. Ale oczywiscie dzieciaczki rysowały projekty robily obrazki prezes na różowo wreczyl nagrody z biedry i jest ok. Siedzieli na laweczce przed biurem w słońcu nad śmierdzącą kwitnącą woda z bajorka… Ci co przejeli władzę w fundacji…
Do ziomala pan B był starostą a fundacja prezesował Pan Chel…ia
Hans Klos, specjalnie dlaa ciebie, w Polskim języku mamy trzy rodzaje: męski, żeński i nijaki (ten, ta, to)jeśli mówimy gospodarstwo to jest rodzaj nijaki, czyli TO gospodarstwo a nie TE gospodarstwo, jak już odważysz się coś skomentować, życzliwie radzę o analizę, widać że wielkich szkół to ty nie skończyłeś, coś na wzór tych których tak żarliwie bronisz
Mi tam podoba co dzieje fundacji wreszcie będą mieli czym robić a nie złomami zostawionymi po byłym niby prezesie
Kto zadecydowal o wyborze akurat takich maszyn?! Byl wogóle jakis przetarg? Czy moze po znajomosci wybrali takiego sprzedawce ktory się im odwdzięczył za duże zakupy? Ktos to wogóle kontroluje? Podobno prezes od dawna nie zdaje raportów powiatowi!
A czym do tej pory obrabiali te hektary?
Jak to czym?! Sprzętem ze szkoły. Cudzym najlepiej i to bez kosztów.
Proszę odp….yc od fundacji w szkole niech zajmna sobą i swoimi lewymi kursami
A co z tymi lewymi kursami w szkole.Kto dal w łapę by ucichło to?
Do red poprostu wam gula chodzi że fundacja kupiła a nie dała tej beznadziejnej szkole.