– Wystarczy podczas zakupów w sklepie POLOmarket włożyć do specjalnie wyznaczonego i oznaczonego kosza produkty, które chce się przekazać osobom poszkodowanym przez powódź. Potrzebna jest woda pitna, środki czystości oraz żywność. Poszkodowani czekają przede wszystkim na produkty o długim terminie przydatności do spożycia, takie jak: makarony, ryż, dania instant, konserwy – informuje Dominika Kulesza, rzecznik prasowy sieci POLOmarket.
Zebrana w ten sposób żywność zostanie przekazana przez POLOmarket do sztabów kryzysowych Caritas Polska, które rozdysponują ją do osób najbardziej poszkodowanych przez wielką wodę.
Akcja sieci POLOmarket prowadzona jest razem z Caritas Polska. (PK)
















Ciekawe czy niejaki JanG pomoże, bo na strażaków to umiał wjeżdżać, ale pewnie sam nic nie zrobi…
No i gdzie jest ten co tak na forum najwiecej tutaj darl jape ze w Parku sie bawia a tam ludzie zalani po dach.Maszeruj koles do Polo wypchac wózek;)
co by nie mówić o Polomarkecie, jest to dobra akcja!
z pewnością pójdę włożyć art. dla tych ludzi dotkniętych tragedią ale ciekaw jestem ile Polo market da od siebie tym ludziom czy nie będzie tak że my włożymy a oni to przekażą niby od siebie.
Cytat ze strony POLOmarket-u: \”Szczególnie trudna sytuacja jest na południu Polski. Miasto, które toczy heroiczną walkę z powodzią to Sandomierz. Część jego mieszkańców została pozbawiona dorobku całego życia. W Sandomierzu i okolicach została zniszczona infrastruktura wodociągowa, brakuje wody pitnej. – Dlatego nasza sieć zdecydowała przekazać 50 tysięcy litrów wody dla powodzian z tego regionu – mówi Dominika Kulesza. – Nasze żółto – czerwone ciężarówki z tysiącami butelek wody dotrą do Sandomierza już w środę rano. Natomiast jeszcze dziś 23 tys. litry wody pitnej zostaną dostarczone do miejscowości Gąbin w powiecie płockim, gdzie woda zalała wioski i miejscowości znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie Wisły – przyznaje.\”
Marek ! Moja mama zawsze mówi, że \”kto szybko ( od razu daje ), ten dwa razy daje\”. Nie dyskutujmy kto ile daje. Dajmy sami, albo nie. Nikt nie będzie miał nam tego za złe.