Z uwagi na fakt, że dotychczasowy limit punktów sprzedaży napojów alkoholowych nie jest i nigdy nie był w pełni wykorzystywany, a także z powodu rosnącego spożycia alkoholu na terenie
gminy Mogilno, Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych podjęła inicjatywę zmniejszenia liczby punktów sprzedaży z 65 na 61.
– Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych zwróciła się pisemnie do pana burmistrza o zmniejszenie tych punktów z 65 do 61 (…) Dane zawarte w sprawozdaniu Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Mogilnie za lata 2015 i 2016 potwierdzają fakt, iż dostępność alkoholu ma niewątpliwie wpływ na wielkość konsumpcji, co z kolei wpływa na rozpowszechnianie problemów. W tym okresie Komisja
skierowała 35 wniosków o leczenie odwykowe oraz 37 wniosków do biegłych o przeprowadzenie badań w celu wydania opinii w przedmiocie uzależnienia od alkoholu. Na leczenie w Poradni Leczenia Uzależnień w Mogilnie, spośród skierowanych przez Komisję, zobowiązało się uczestniczyć 26 osób. Ponadto z danych uzyskanych z Komedy Powiatowej Policji w Mogilnie, Straży Miejskiej w Mogilnie oraz Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Mogilnie wynika, że liczba problemów związanych ze spożywaniem wyrobów alkoholowych z roku na rok wzrasta – informował Mirosław Kuss.
Istotny problem w tej materii stanowi także sprzedawanie alkoholu osobom nieletnim. Oprócz tego kontrole przeprowadzone w 2016 roku wykazały, że dwóch przedsiębiorców przedstawiło fałszywe dane w oświadczeniu o wartości sprzedaży poszczególnych rodzajów napojów alkoholowych w punkcie sprzedaży w roku poprzednim. Jednak wielu z właścicieli nie widzi znacznego problemu w odebraniu zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Jak zaznaczał przewodniczący komisji Mirosław Kuss – w ostateczności o ponowne zezwolenie starają się inni członkowie rodziny takiej osoby.
– W 2016 roku przeprowadziliśmy siedem kontroli, w tym te dwa punkty, które jak gdyby straciły zezwolenie, bo one tak naprawdę funkcjonują. W tym roku jeden punkt też stracił pozwolenie na sprzedaż alkoholu i też go prowadzi tyle, że mąż przejął, bo taki jest prawo (…) Gdy zdecydujecie się zmniejszyć tą ilość punktów sprzedaży alkoholu, to przedsiębiorcy powinni nabrać takiego szacunku sami do siebie i zapisanych zasad (…) Jest problem nie tylko w gminie Mogilno z alkoholem – zaznaczał Mirosław Kuss.
Skalę negatywnego wpływu alkoholu i w efekcie zachowania społeczne obrazują statystyki służb mundurowych. Dane statystyczne z roku 2016 służb odpowiedzialnych za porządek publiczny w stosunku do osób będących pod wpływem alkoholu kształtują się następująco:
osoby doprowadzone – 137
interwencje domowe – 68
sporządzone Niebieskie Karty – 100
Ponadto Komenda Powiatowa Policji w Mogilnie odnotowała
121 przypadków prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu. Niepokojące jest to, że liczba ta wzrosła o 20 w stosunku do roku 2015. Zaobserwowano również obniżenie wieku inicjacji alkoholowej wśród młodzieży.
Za przedstawioną propozycją zmniejszenia liczby punktów
sprzedaży napojów alkoholowych zawierających powyżej 4,5% alkoholu (z wyjątkiem piwa) przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży, jak i w miejscu sprzedaży opowiedziało się 20 radnych. (AS)
















A może pan Kuss zainteresuje się tymi \”spożywającymi\” nad jeziorem i na ławeczce koło pomnika??Wstyd panowie strażnicy! Wy nie jesteście od wypisywania mandatów za złe parkowanie!
Alkohol spożywają również na \”plantach\”, na schodach byłej biblioteki,zostawiają po sobie bałagan, a czasami demolują otoczenie. Ciekawe czy w miejscu zamieszkania też tak robią?
Najlepszym rozwiązaniem byłoby zamknąć sklep \”K……\” na Placu Wolności. Gdyby nie było tego całodobowego sklepu to by się skończyły nocne hałasy i niszczenie miasta. Powinni chociaż ograniczyć sprzedaż alkoholu do godz. 22:00.
Straż miejska od tego jestes, wpierdzielam mandaty tym co sie o nie prasza , moze wtedy bedzie lepiej
Choćbyście tylko jeden zostawili to i tak się napije. Jak mnie suszy to nie ma rady. Na kolanach na drugi koniec miasta a pójdę.
Aejouy! Aleś walnął. Tzn. wg Ciebie, że wszyscy Bawarczycy czy Czesi, Austriacy to alkoholicy!
Kolego przeczytaj jeszcze raz początek artykułu, jest gorzej niż myślisz.
Nikt nikomu nie zamknie sklepów i nie odbierze koncesji, to tylko działanie medialne i pokazanie jak bardzo jesteśmy potrzebni na tych stołkach, na których siedzimy.
Była w Gminie Mogilno pula 65 punktów sprzedaży alkoholu ale wydanych koncesji jest mniej (może 50?) taraz zmniejszymy tą pulę do 61 ale rzeczywistych punktów sprzedaży zostanie tyle samo. Do tego wmawia się nam, że mamy poważny problem z alkholizmem bo na 25000 ludzi kieruje się jednego w miesiącu na leczenie.
jestem ciekaw czy nowo otwierany market 10metrów od zawodówki w Strzelnie dostał koncesję na sprzedaż alkoholu i papierosów ?
LUDZIE CZŁOWIEK NIE WIELBŁĄD PIC MUSI !!!
Mogilno ze sprzedaży alkoholu ma pieniądze. Część zarobionych pieniędzy wydaję się na walkę z alkoholem. Gdzie tu sens? Jeśli zlikwidowałoby się całkowicie sprzedaż alkoholu to powiat by stracił stały dochód a część ludzi odpowiedzialnych za walkę z alkoholizmem straciło by pracę. Może niech ktoś poda jakie są zyski dla Mogilna z handlu alkoholem i ile się wydaje na walkę. Porównamy sobie :P. I na co konkretnie wydaje się te pieniądze.
A tak na marginesie typowych barów z piwem w Mogilnie nie ma, miejsce ich zastąpiły markety typu Biedronka. Cena sprawiła że młodzież i dorośli piją więcej.
dobrze że są te cyferki bo bym nie wiedział że jak ktoś po pijaku da wciery żonie to to samo co awanturnik na imprezie i w konsekwencji pojadą na wytrzeźwiałke.
Jak można walczyć z piciem alkoholu kiedy prywatne sklepy rozpijają naszych ojców , synów, męzów. Uzależniają ich od picia dając na zeszyt alkohol, tworzą prywatne ,, psełdo pijalnie piwa\” jak ta na Piastowskiej.Człowiek uzależniony będzie brał piwo ,wódkę na zeszyt a własciciel w ten sposób uzależnia go od swojego lokalu.Żona ,dzieci mogą czekac na wypłatę ojca ,nic z tego on zaniesie pieniądze do sklepu oddać dług zeszytowy i pić dalej.Czy nasze państwo na to może pozwalać?stać nas jako społeczeństwo ,wydawać pieniądze na leczenie alkoholików .leczenie jednego alkoholika w zakładzie zamknietym to koszt około 10000 tys. zł Komisja antyalkoholowa powinna zacząć walkę z tymi co przyzwalają i stwarzają warunki do picia.Czy legalne jest dawanie alkohlu na zeszyt? czy można tworzyć pijalnie piwa przy sklepie? Gdzie nasze władze gniny, policja ,straz miejska ?
Ciekawe ile wynosi roczny koszt ponoszony na wynagrodzenia i nagrody dla osób,które zajmują się programem alkoholówki.Ile osób z tego może nie żyje,ale dorabia.Widziałem w gazecie sprawozdanie ws. alkoholówki,jednak takich danych brak.
Pisząc o radnym z zachodniej strony Mogilna masz na myśli ŁD,czy się mylę,ale opis do niego pasuje.Tak sobie kombinuje.
Pijalnie piwa można otworzyć przy sklepie, ale pod warunkiem, że spełnia ona wymagania Sanepidu, toaleta itp. Podejrzewam tylko, że wystarczy zwykły toitoi i sanepid przyklepie \”ogrodek\”. Natomiast Dawać na zeszyt nie wolno, grozi to odebraniem koncesji na sprzedaż alkoholu.
Właśnie panie Janie zadał pan dobre pytanie -czy nowo otwarty Market w Strzelnie ma koncesje na alkohol -jeżeli tak to uważam że teraz można budować blisko szkół i zapewne nie odmówią koncesji ,bo jaki powód podadzą?żaden bo wtedy osoba starająca się ma prawo powołać się na Market w Strzelnie
W Trzemesznie picie alkoholu gdziekolwiek,jest normą.Najbardziej cierpią mieszkańcy ul.Kopernika.Po nocne zaopatrzenie,idą hałaśliwe grupy młodzieży.Miasto zainwestowało w siłownię zewnętrzną bez monitoringu i natychmiast stała się przytuliskiem dla smakoszy trunków.Sklep nocny z alkoholem,może niszczyć życie okolicy.Zdawają się tego nie rozumieć władze miasta.Pobliska przychodnia zdrowia wygląda jak ciężkie więzienie,okratowana wszędzie a i tak próbowano ją podpalić.Dopóki nie zmieni się burmistrz i wice,nie ma nadzieji.Popieram zmniejszenie ilości punktów sprzedaży alkoholu i zazdroszczę inicjatywy.