Samochód toruńskiej firmy pozostał na placu przy jeziorze z uwagi na fakt zakopania się w grząskim gruncie jaki na tym terenie jest po każdym większym opadzie deszczu. Jak widać na zdjęciu urok „naszej perełki” dał się we znaki mieszkańcowi powiatu toruńskiego i zamiast zarobić będzie musiał wydać pieniądze na ciężki sprzęt, który wyciągnie samochód z „bagna”. (PK)

















…wjeżdzać na teren zielony, na teren podmokły i zryć swoim samochodem to miejsce. Przecież nic nie tłumaczy faktu, że ten samochód tam wjechał. Policja, straż miejska go nie widziała? Mandat powinien jeszcze dostać!
tylko, że w Mogilnie o tym za przeproszeniem \”pier***ą\”, dlatego chyba jest również news w tej sprawie
Jak dla mnie ten zakopany samochód to symbol walki jaką stoczyli organizatorzy, żeby impreza się odbyła w tym miejscu. Przecież jeszcze dwa dni wcześniej stały tam kałuże wody na kilka centymetrów. Przyznam, że bałam się że to wszystko szlag trafi. Odetchnęłam też z ulgą, że jedyne straty po ze wszech miar udanym dniu to moje zabłocone buty i zakopany samochód, który pewnie nie zakopał by się, gdyby kierowca miał trochę więcej wyobraźni
Oj ale szum, podobno ma Polsat, TVN, Fakt i tym podobne mają się tym zająć i do Mogilna przyjechać! Dzięki Paweł za interesujące niuanse!
Jak dobrze kiedyś czytałem jak ten portal startował to było tam napisane coś takiego: \”od samego początku istnienia postawiliśmy na przekazywanie w atrakcyjny, lecz nie uciążliwy dla internautów sposób szybkich, treściwych, często zabawnych i sensacyjnych informacji\” według mnie ten news zalicza się do tych śmiesznych ale też do sensacyjnych bo pół miasta mówi o tym, że jakiś samochód wpadł do bagna w parku a teraz to widzimy na zdjęciu jak to wygląda.
Chodzę codziennie parkiem i jak widzę jak wygląda skwer po sobotnim koncercie to aż żal patrzeć – gdzie nie spojrzeć to można ujrzeć w których miejscach zakopywały się samochody bo pozostały po tym widoczne, głębokie ślady. Trawa zdeptana, nowe chodniki też w niektórych miejscach zarwane lub wyrwane. Czy nie można było jednak przenieść tego koncertu w inne miejsce… wszyscy widzieli jakie tam błoto było. Odnawiają park a z drugiej strony go niszczą. Nie jestem zwolennikiem ani Duszyńśkiego, ani Barczaka, ale śmię twierdzić, że gdyby Starostwo miało tak jakąś imprezę i pozostawiłoby park w takim stanie jak wygląda teraz to…
Sensacja jest tam, gdzie ludzie chcą ją widzieć. A tak na prawdę to w Mogilnie nie ma żadnego miejsca odpowiedniego do organizowania imprez masowych. Nie służy do tego ani stadion, ani parking ani targ ani tym bardziej amfiteatr który nawet jeśli powstanie to nie będzie odpowiedni do organizowania imprez masowych. Jedynym ratunkiem jest hala widowiskowa,już krytykowana przez przeciwników burmistrza. Póki co skwer nad jeziorem jest jedynym miejscem, które jest w stanie pomieścić całą infrastrukturę oraz tysiące ludzi przychodzących na tego typu imprezy. Myślę, że przy podejmowaniu decyzji organizatorzy nie kierują się głupotą czy niewiedzą , ale względami praktycznymi i często mniejszym złem. Odpowiedzialność jaką ponoszą i ryzyko jakie podejmują jest na prawdę niewspółmierne do wyrządzonych szkód. Dlatego wkurza mnie przemądrzanie się obiektywnego i innych którym wydaje się, że wszystko jest proste z perspektywy klawiatury komputera.
Masz Przyjacielu dużo racji. Chcę tylko przypomnieć co niektórym ( m.in. Joseph\’owi ), że gdyby nie to, że burmistrz Kraśny beznadziejnie negocjował warunki wykupu prywatnego terenu po ogródku jordanowskim, a jego następca burmistrz Duszyński na początku swojej kadencji \”zlekceważył\” idealną okazję do nabycia tego terenu przez Gminę Mogilno, to w tej chwili mielibyśmy blisko 1 hektarowy ( 10 000 m kw. ) obszar na koncerty w plenerze, wraz z odpowiednim zapleczem – amfiteatrem. A wszystko za kwotę porównywalną z kosztem wzniesienia Kolorowego Wytrysku XXI wieku. p.s. dobry gospodarz miasta nie oddaje tak atrakcyjnych terenów w prywatne ręce, a wykupuje je na mienie komunalne. Chce też dodać, że obecny burmistrz za czasów Kraśnego był radnym opozycji i jakoś nie było słychać wtedy o jego zaangażowaniu w wykup tego terenu po jordanku ?
Tej Alfonsik tydzień temu widziałem rozjechanego psa i PK i Pomorska o tym nic nie napisały a uważam osobiście że to \’news\’ tego samego kalibru 😉 pozdrawiam
tylko człowiek pozbawiony rozumu kupowałby teren po byłym jordanku mając ZA DARMO wiekszy teren, na ktorym teraz jest Jordanek i to praktycznie w tym samym miejscu. Mecenasie przyjacielu brakuje w Twojej wypowiedzi nawiazania do Ogrodowej, co jest starosta cie przeniósł na mniej wazne stanowisko? A jest takie jeszcze?
Mecenasie powiem więcej, w poprzedniej kadencji radni opozycji storpedowali prośbę Kraśnego o przekazanie dodatkowej kwoty na wykup tej działki… Jakoś w tej kadencji radni bardzo chętnie podnosili budżet na pompkę bo
Wciąż było mało i ciągle chciał więcej
I wciąż nie starczało i ciągle było brak
Ziomas a jeśli chodzi o kosmetykę w parku to nie sądzę aby wystarczyła i dopóki nie zostanie zrealizowany plan sprzed 20 lat (który zaczął Łaganowski, potem zarzucił i już nikt po nim do tego nie wrócił) podniesienia całego terenu parku do poziomu Al Odrodzenia (czyli około 1m) To zawsze będzie stała woda na wiosnę. Teraz oczywiście już jest trochę za późno bo postawiliśmy pomnik, plac zabaw, pompkę, ścieżki, latarnie, rosną drzewa itd. Trzeba było to zrobić zaraz po wycince topól i oczyszczeniu jeziora. Niestety chyba koszty i ogrom pracy przerosły Stanisława a szkoda… teraz może by dało się to zrobić pisząc dobry projekt rewitalizacji parku miejskiego\”
Jestem w szoku. Prezes MPGK wysyła do parku sprzęt, który niszczy darń, chodniki i Bóg wie co, a radny Grela PROSI burmistrza o naprawienie szkód. Gdzie ja żyje ? Czy naprawdę ONI są tak mało przewidywalni ? Jak można wjechać beką 5 tonową na alejki parkowe ? Ale według dzisiejszego The Bruk Time NIC SIĘ NIE STAŁO… to wszystko \”się naprawi\”… MY podatnicy za tę nieudolność zapłacimy.