– Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie prowadzą wiele spraw związanych z oszustwami internetowymi, których często ofiarami są sprzedawcy oferujący towar na znanych serwisach aukcyjnych. Zazwyczaj ze sprzedającym kontaktuje się rzekomo zainteresowany zakupem klient, który wypytuje o szczegóły produktu. Najczęściej kontakt nawiązywany jest za pośrednictwem komunikatora internetowego. Następnie niczego niepodejrzewający sprzedawca otrzymuje w wiadomości link, w który należy kliknąć, po czym kupujący prosi go o podanie danych z karty płatniczej, aby móc zlecić szybki przelew z pieniędzmi – informuje asp. szt. Tomasz Bartecki.
Właśnie w taki sposób została oszukana 31-letnia mieszkanka powiatu mogileńskiego. Kobieta poinformowała stróżów prawa, że na jednym z portali ogłoszeniowych wystawiła na sprzedaż bluzę. Ze sprzedającą skontaktowała się osoba, która wyraziła chęć zakupu wystawionej przez nią rzeczy. Po uzgodnieniu warunków sprzedaży 31-latka kliknęła w przesłany przez kupującego link oraz podała mu dane swojej karty płatniczej, które miały umożliwić wykonanie natychmiastowego przelewu z pieniędzmi. Kiedy chwilę później kobieta zalogowała się na podany link, nastąpił z jej konta przelew na kwotę blisko 9 tysięcy złotych.
Należy pamiętać, aby pod żadnym pozorem nie wchodzić w nieznane linki i nie przekazywać swoich danych osobowych, danych kart płatniczych oraz haseł do bankowości elektronicznej. Korzystając z platform sprzedażowych zapoznajmy się z regulaminem zakupów bądź sprzedaży i nie gódźmy się na żadne odstępstwa od tego regulaminu lub alternatywny kanał płatności. Poświęcenie kilku sekund na zweryfikowanie, jaką transakcję mamy zaakceptować może uratować nas przed utratą pieniędzy. (za KPP Mogilno)
















Przeraża mnie tępota do potęgi i to tak młodej osoby. Kompletny brak obycia o możliwosciach i sposobach płatności w internecie. Nie wyobrażam sobie sytuacji gdy naprawdę wyparto by z obiegu fizyczny pieniądz. To są jeszcze lata edukacji.
Czy ludzie myślą czasami? Po co kupującemu numer mojej karty, przecież to kupujący dokonuje płatności, więc podaję mu numer konta i nie interesują mnie żadne linki od kupującego. Wiara sama prosi się o kradzież
Łapać złodzieja!
Tytuł jest nieprawdziwy. Nie straciła bo kliknęła a straciła bo była tak głupia, że pidała numer karty. Samo kliknięcie w link nie powoduje utraty kasy.
Nie zesrajcie się wszyscy tymi brzydkimi komentarzami, żeby Wam się to czasem nie zdarzyło.
Tak łatwo Wam oceniać. Tacy wszyscy jesteście obeznani w tych płatnościach i przelewach, a przecież nie jest pierwszą taką osobą.
Sami geniusze !!!
Czy podanie nr swojej karty wystarczy złodziejowi żeby okraść konto?