Do zdarzenia doszło w czwartek, 24 marca około godziny 20:15 w Mogilnie. Dzielnicowy po skończonej służbie wracał swoim samochodem do domu, gdy jego uwagę zwrócił kierujący pojazdem marki Opel Vectra, który jechał całą szerokością drogi, wykonując przy tym niebezpieczne manewry. Dzielnicowy podejrzewając, że może być pijany pojechał za nim, a w międzyczasie zadzwonił do dyżurnego mogileńskiej komendy, któremu przekazał precyzyjne informacje na ten temat. Dyżurny skierował na miejsce patrol prewencji. Policjanci podjęli czynności wobec mężczyzny na ulicy Sądowej w Mogilnie. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało w organizmie 39-latka 1,7 promila alkoholu.
Nieodpowiedzialny kierowca usłyszy wkrótce zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, za co grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Policjanci zatrzymali mu także prawo jazdy. (za KPP Mogilno)
















Bardzo dobrze robić porządek z takimi to już jest przesada co tu się wyrabia.
No i brawo dla rewirowego po cywilu. Nie bawił się w szeryfa. Zachował jak trzeba. Tel na policję a ta zrobi swoje. Jakie to proste.
TYLKO GRATULOWAĆ POSTAWY… WIE CO JEST DOBRE… I NA ZŁO REAGUJE… POWODZENIA W SŁUŻBIE … BRAWO TY!!!
Za robotę się zabierzcie jak nie macie co robić tylko komentować i wtrącać się w kogoś życie a każdy z was pewnie nie lepszy.Patologie mogilenskie
Mieszkacie w takiej dziurze, że pewnie w obcym towarzystwie twierdzicie, że mieszkacie albo w Gnieźnie albo w Inowrocławiu…
no i długo nie trzeba było czekać, aż abc czy ggg, czyli rodzina albo nawet sam pijak po wytrzeźwieniu, odezwie się na tym forum; sami reprezentujecie dno i pięć metrów mułu, więc zamknijcie te swoje niewyparzone mordy i weźcie się w końcu do roboty, bo MOPS wiecznie płacić nie będzie;
Sporo konfidentów
Zdzichu, strzał w dychę !!!!
na debilizm nie wymyślili jeszcze leku
Mistrzu nie wyparzona morda co tak się prujesz CLU
De*ile to ci, którzy takich bronią. Ty weź się za naukę, bo ani nie potrafisz napisać „weźcie”, ani poprawnie powiedzenia przytoczyć. Kociej mordy nie dostaję się od „kwakania”… Tyle czasu minęło a koledzy, czy rodzina dalej komentują 🙂 Prawda boli?