Każdego roku fontanna w Parku Miejskim w Mogilnie wymaga naprawy kilku pomp. Tym razem na ich reperację gmina zabezpieczyła 19 000 złotych.
– W ubiegłym roku kilka pomp było naprawianych, bo wymagał tego stan techniczny. W tym roku musimy przed uruchomieniem fontanny kilka pomp naprawić – informował Arkadiusz Grobelski z mogileńskiego ratusza.
Radny Karol Nawrot proponował także, by pochylić się nad próbą opóźniania jej codziennego \”startu\” o kilka godzin.
– Od której godziny jest uruchamiana fontanna? Może byśmy puścili dwie godziny później i już jakaś ochrona tego materiału jest, na przykład nie od 5:00 tylko 7:30? – mówił radny Karol Nawrot.
W zakresie oprzyrządowania fontanny wypowiedział się prezes MPGK w Mogilnie. Zaznaczał przy tym, że awaryjność niektórych z pomp jest zjawiskiem normalnym. Wpływ na jakość ich działania ma mieć również niezmiękczona woda.
– One działają w ruchu ciągłym. W godzinach nocnych jest tak program ustawiony, że działają na niskim poborze prądu. Zatrzymanie pompy jest najbardziej niebezpiecznych momentem. Najczęściej się psuje wtedy, kiedy ma znów ruszyć. Tworzy się osad na pompach m.in. z kamienia i się psują. Generalnie ich psuje się kilka rocznie. Tam jest chyba z 17 pomp. One już mają swoje lata. To są bardzo nietypowe pompy, bo pracują na napięciu bezpiecznym 48 voltów. Trudno dostępne są tego typu pompy. W pierwszym roku działania pompy psuły się na potęgę, ale udało nam się wymóc na wykonawcy wymianę w ogóle wszystkiego, całego systemu. Tam wtedy były chyba 24 volty, zostało to przerobione na inne pompy, dobrej jakości, te które są w tej chwili i 48 voltów z pełną elektroniką. To są dobre pompy, ale one już pracują 5, 6 lat. To jest taka standardowa ilość. Może ich się uzbierało w tym roku więcej. Normalnie kilka się rocznie psuje – 2, 3 – tłumaczył Artur Lorczak, prezes Mogileńskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. (PK)
















Ładne jaja! Z tego co pamiętam fontanna kosztowała prawie 1 mln złotych, w tym jej bebechy pewnie 0,5 mln. To wartość 2 mercedesów! I taka awaryjność? A co będzie dalej? Analizowałem kiedyś budżet, to wszystkie roczne koszty eksploatacji fontanny wynosiły chyba z 50 000 zł. Prorokuję czekająca nas przeróbkę fontanny na zwykłą sikawkę jakich wiele w Polsce. Ale za to działają bez zarzutu. Kolejnym bublem są śliskie płyty wokoło fontanny. Czy nie można tego przeszlifować i zmatowić?
A może korzystniejsze byłoby zmienienie decydentów o tych nieszczęsnych, niezbyt potrzebnych Mogilnu pompach ?
Przecież to są dyletanci ! Nie mający specjalnie pojęcia o prądzie i wodzie … Raczej o marnowaniu gminnej k a s y …
mnie to nie obchodzi niech zrobią a nie
Podczas przejęcia wieży przez obecnego inwestora i \”remontu\” pobliskiego budynku interweniowałem u Wojewódzkiego Konserwatora zabytków\”. Dostałem odpowiedź 21 listopada 2013. Budynki ujęte są w wojewódzkiej ewidencji zabytków w związku z czym wymagane jest pozwolenie WUOZ na prowadzenie wszelkich prac remontowo-budowlanych. I dalej… \”Właściciel uzyskał pozytywną opinię naszego urzędu w sprawie remontu wieży ciśnień oraz budynku gospodarczego z możliwością docieplenia parteru, budynku i scalenia kolorystycznego z ceglanym piętrem.
Przeprowadzona z przedstawicielami Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Mogilnie w dniu 8 listopada br. (2013) wizja lokalna wykazała, że w przypadku wieży ciśnień nie prowadzi się obecnie żadnych prac. (bo wtedy ich nie było faktycznie). Natomiast w budynku gospodarczym WYKONANO WYKUCIA OTWORÓW OKIENNYCH PRZEKRACZAJĄC ZAKRES UZGODNIENIA KONSERWATORSKIEGO. W związku z czym sprawę przejął PINB w Mogilnie, celem doprowadzenia do zgodności z przepisami prawa. Ceglane elewacje winny bowiem zachować swoje historyczne wartości, tj. kształt i wielkość otworów okiennych i drzwiowych oraz dekoracje architektoniczne\”. Tyle Wojewódzki Konserwator w 2013. Jak się wywiązał Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego widać dzisiaj
Nick mylący, bo od kilku lat nie mieszkam w Mogilnie. Jak chce ktoś skan pisma od Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków z 2013 roku, to pisać na piekut@o2.pl
Żal wam du..ę ściska, że nie Wy kupiliście tego terenu? Drogi Andrzeju jakbyś założył okulary, to byś zauważył, że mur pruski nie został zakryty. Tylko parter budynku, który był tak PIĘKNIE pomalowany sprayem i zdewastowany do takiego stanu , że tylko nadawał się \\\”obklejenia\\\” styropianem!!! Co do\\\”mogilniaka\\\” to przemawia przez Ciebie zazdrość, że Ty albo Twoja rodzinka tego nie kupiła. pozdrawiam was ozięble.
Wyobraź sobie że ja też od kilku lat nie mieszkam już w Sao Paulo ( Brazylia)i dlatego się nie wpier…am w sprawy miasta. Ty należysz do gatunku ludzie że zawsze i wszędzie swoje trzy grosze muszą wtrynić . Tytuł artykułu jest o pompach a nie o ciotce Jadzi !!! Jeżeli nie mieszkasz już w Mogilnie to zajmij się swoimi sprawami .
ale co to za zabytek, który niszczał i straszył całymi latami. Wszyscy mieli ten zabytek głęboko w d….ie.
Teraz jak znalazł się inwestor, pomyślał, wyłożył pieniądze i wykorzystał ruinę to mu wszyscy zazdroszczą. Teraz nagle to zabytek I klasy o który trzeba dbać. Nikogo nie cieszy, że coś jest remontowane. Co za patologia.