Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 30 maja po południu. Patrol dzielnicowych otrzymał zgłoszenie o włamaniu do nieczynnej rozdzielni prądu w miejscowości Marcinkowo. Po przybyciu na miejsce policjanci zauważyli w budynku otwarte drzwi. Kiedy weszli do środka, zastali tam mężczyznę, który demontował wykonane z miedzi elementy instalacji elektrycznej. Zaskoczony włamywacz zdążył w nielegalny sposób pozyskać dwie reklamówki metali kolorowych. W rozmowie przyznał się, że 2 tygodnie wcześniej również ukradł z rozdzielni różnego rodzaju elementy wyposażenia. Straty jakie wyrządził, oszacowano na tysiąc złotych.
Sprawcą okazał się 39–latek bez stałego miejsca zamieszkania. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Teraz o jego dalszym losie zdecyduje sąd. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. (za KPP Mogilno)
















Niech sie h..j za robote wezmie a nie kradnie
Wypisujac takie bzdury widac ze rowniez brak ci roboty
Ludzie się ratuja jak mogą w tym sprzedanym kraju! Ceny miedzi i surowców wtórnych są tak niskie że pewnie na piwo by dostał. Pracy niema a jeść i pić się chce! Dobrze że rozdzielnia była nieczynna bo chłopa by poraziło.
Kradzież zawsze jest kradzieżą i sprawca musi ponieść karę. Ciekawe tylko, że ci tam na górze w warszawce nakombinowali, nakradli bądź przepierdo…li setki mln zł i nikt za nic nie odpowiada! Mało tego! Dalej osoby te pełnią bardzo wysokie funkcje.