Do zdarzenia doszło w czwartek, 26 lutego o godzinie 1:30 na czynnej linii kolejowej biegnącej wzdłuż ulicy Dworcowej w Mogilnie. Początek działań stróżów prawa w tej sprawie ma związek z informacją o kradzieży elementów trakcji kolejowej, otrzymaną od dyżurnego. Na miejsce pojechał natychmiast patrol prewencji. Sprawcy widząc nadjeżdżający radiowóz skryli się w podwórzu pobliskiej posesji. Najpierw schwytany został 62-latek bez stałego miejsca zamieszkania, przy którym funkcjonariusze znaleźli torbę podróżną wypełnioną miedzianymi przewodami trakcyjnymi. Policjanci bardzo szybko ustalili personalia drugiego sprawcy, gdyż pozostawił na torowisku swój dowód osobisty. 27-latek z Tczewa wpadł kilkanaście minut później, gdy stał obok kolejowego przejścia. Obydwoje zatrzymani resztę nocy spędzili w policyjnym areszcie. Tego samego dnia około południa zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Mogilnie, gdzie usłyszeli zarzut kradzieży. Do czasu zakończenia postępowania zostali objęci też policyjnym dozorem.
Za to przestępstwo grozi im kara nawet 5 lat pozbawienia wolności. (za KPP Mogilno)

















Bieda zmusza do takich zachowan ale nawet jak by wszyscy mieli kupę kasy to i tak by kradli bo to Polaka natura zajmuje… i prze… .
Tego typu złodziejstwo ma zasadniczy wpływ na bezpieczeństwo podróżnych. Dawniej w Szwecji i Turcji ucinali łapy za kradzież.
a my musimy zapie*dalać, żeby za to zapłacić, bo koszty napraw w końcu zostaną na nas przerzucone. To że bieda to fakt ale daj mu pracę to cię wyśmieje. Tylko mała grupa bardzo chce pracę – reszta to zawodowi bezrobotni, żebracy i złodzieje. W życiu nie pójdą do pracy.