Zamalowane znaki drogowe nie tylko wpływają negatywnie na wizerunek miasta, ale w niektórych przypadkach przez swą nieczytelność mogą stwarzać zagrożenie w ruchu drogowym. Pomalowane znaki ujawniono między innymi na osiedlu w zachodniej części miasta. Za powyższe wykroczenie ustawodawca przewiduje grzywnę w postaci mandatu karnego w wysokości 400 zł. Możliwe jest również skierowanie sprawy do Sądu Rejonowego w Mogilnie.
Straż Miejska w Mogilnie apeluje do mieszkańców o pomoc w ustaleniu sprawcy lub sprawców wykroczenia.
Telefony kontaktowe:
numer alarmowy: 986 (bezpłatny z terenu gminy)
komendant – 500 149 307
strażnicy – 507 100 233
(I | fot. Straż Miejska w Mogilnie)



















Jakie miasto taki Banksy..
Straż miejska taka nieudolna że szuka sprawców przez forum, a za pierdoły karać to pierwsi. Zlikwidować tą bandę oszołomów jak najszybciej szkoda naszych pieniędzy na nich.
Szczylom z bet sie nudzi. Do klatki i w centrum pokazywac z tablicami 'to ja jestem szvzylem i pijani starzy moga mi naskoczyc’
Negatywnie na wizerunek miasta wplywaja rowniez chodniki nie oczyszczone i kostka ktora lezy luzem na drodze. Zlitujcie sie i posprzatajcie wkoncu ten syfff.
Mają siedzibę w opuszczonym domu który grozi zawaleniem na ulicy 900lecia(niebieski kolor) ta grupa maluje grafiti na kasztanowej i 900lecia oraz okolice
Mam taka prosbe do naszych wladz gminnych. Prosilbym, by ktos wplynal na mogilenskich straznikow Teksasu i to „esesmanskie” zachowanie przy targowisku. Moze niedlugo kazdego kupujacego beda za reke prowadzic do Biedronki, zeby wedle procedur Szumowskiego robic zakupy. To jest jedna wielka sciema i prosze nie inwigilowac zwyklych kupujacych!!!!!!!Chyba, ze mam sie pokusic i znalezc na to stosowny paragraf.