Jak przekazał nam Radosław Trepiński, koordynator mogileńskiej kwesty na cmentarzu, w inicjatywę zaangażowało się wiele osób osób, w tym młodzież gimnazjalna. Po policzeniu pieniędzy z wszystkich puszek okazało się, że padł rekord zebranej sumy. Wolontariusze od godziny 10:00 do 15:30 zebrali 3902,74 zł.
– Kwestujący najserdeczniej dziękują Wszystkim wspierającym finansowo zbiórkę dobrowolnych datków. Dziękujemy również za słowa popierające nasze działania, usłyszane w czasie kwestowania. Szczególnie wzruszające były wypowiedzi mogilnian, obecnie mieszkających w innych rejonach kraju. Wspomnienia lat przeżytych w Mogilnie zawierały sporo ładunku sentymentalnego. Dziękujemy – mówi nam Radosław Trepiński.
Za zebrane fundusze organizatorzy zbiórki chcą w tym roku wykonać dalszą część tablic z nazwiskami pomordowanych przez hitlerowców w czasie II wojny światowej i pochowanych w krypcie mauzoleum. (PK)


















Brawo Panie Radku!!A co robią Pana krytykanci?Szczekają i szczekają ale żeby coś zrobić o to już….?
Ameryka,mogłaś jeszcze napisać,ze wykorzystywałaś Murzynów…..Za mojej młodości,to pod kościołami kwestowali tzw.dziady kalwaryjskie.Potem ta \\\”niedobra komuna\\\”dała im renty i nie było tego przez wiele,wiele lat.Teraz powrót.
Starość nie radość a dropsy nie TIK TAKI.Rozumek Twój został na poziomie ZOMOwca więc nie opowiadaj dyrdymałów!
Coroner,startuj na burmistrza.Jak dobrze pójdzie kwesta,to długi Mogilna znikną w jednej chwili.Przecież można kwestować przed polo,biedronką i jeszcze na parkingach.Z Twoim rozumem (nie ZOMO-wca),na pewno to jest wykonalne.Powodzenia.
Jestem pełna uznania dla organizatorów kwesty. Czuję jednak pewien niedosyt po przeczytaniu w Gazecie Pomorskiej, że w tym samym czasie na cmentarzu w małej Pakości zebrano podczas kwesty aż 17 000 zł ! Po prostu mogilnianie i nie tylko zawiedli odrobinkę.