Do zdarzenia doszło w niedzielę, 4 listopada po godzinie 1:00 w miejscowości Kwieciszewo. Na miejsce przybyło pięć zastępów straży pożarnej, policja oraz pogotowie ratunkowe. Pomimo szybkiej akcji ratunkowej nie udało się uratować mieszkającego tam mężczyzny w wieku około 60 lat.
Na miejscu zdarzenia pojawi się także prokurator, który zdecyduje o dalszych krokach tej sprawy. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w tym samym mieszkaniu dochodziło już wcześniej do pożarów. (AS)







































Biedny, samotny człowiek – wieczny odpoczynek….
Nie nazwałbym akcji ratunkowej szybką, skoro karetka przyjechała po ponad 30 minutach od rozpoczęcia akcji…
Może samotny ale cały czas pijany non stop na bombie więc za coś musiał pić to nie biedny opieka dawała
Ja tego pana znalem i wielu miszkancow tez go znalo skromny czlowiek spkojny widzialem go w sklepie wczoraj o godz 17 30 wyrazy wspoczucia dla rodziny
Człowieku syrenę alarmową załączył mieszkaniec tego budynku o godz 00:55, o godz 01:02 została podjęta akcja ratowniczo-gaśnicza przez druhów z OSP Kwieciszewo jednocześnie zostały zadysponowane zastępy z JRG Mogilno, oraz pogotowie ratunkowe. Akcję ratowniczą-gaśniczą podjęło 5 druhów z OSP Kwieciszewo, mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz budynku natychmiast i została podjęta akcja resuscytacyjno krążeniowo-oddechowa. O godz 01:20 na miejsce przybyło pogotowie ratunkowe i jego załoga przejęła akcje RKO. Po około 5 min lekarz stwierdził zgon. Tak że proszę nie ubliżać druhom z OSP Kwieciszewo a syrena została załączona 2 razy po raz drugi ze stanowiska dysponowania JRG Mogilno kiedy druhowie już byli w akcji takie są procedury.
Zamiast liczyc czas mogles ratowac czlowieka!!!!kondolecje dla rodziny.a ty czlowieku zastanow sie nad swoim zyciem!!
I tak to zazwyczaj wyglądą… Kiedy zawyje syrena na ulicę wychodzą Ci sami \”obserwatorzy\” – sami od siebie nic nie wnosząc poza zbędnymi komentarzami i wyśmiewaniem, przyglądając się czekając na \”akcje-atrakcje\”. Nie trzeba być strażakiem,żeby ruszyć na ratunek jeśli tragedia dzieje się na sąsiedniej ulicy zamiast liczyć czas miejscowym druhom (którzy byli pierwsi na akcji).
Kondolencje dla rodziny.OSP zrobiło co mogło.Co do resuscytacji krążeniowo-oddechowej zgon prawidłowo stwierdza się nie w mniejszym czasie niż po 40-tu minutach reanimacji.