O możliwość utworzenia lodowiska na okres zbliżających się ferii zimowych dopytywał radny Konrad Andrzejewski. Okazuje się, że spółka Mogilno Sport zamierza zapewnić taką atrakcję mieszkańcom dopiero w przyszłym roku.
– Zbliżają się ferie, czy spółka Mogilno Sport rozpatrywała możliwość utworzenia lodowiska? Terenów mamy dosyć, byłoby to na twardym gruncie, byłoby to bezpieczne i sądzę, że miałoby wzięcie – mówił radny Konrad Andrzejewski.
W chwili obecnej trwają jednak rozważania co do sposobu zapewnienia tego typu zimowej atrakcji. Wynajęcie profesjonalnej \”ślizgawki\” na okres trzech miesięcy zdaniem prezesa Michalskiego kosztowałoby 70 000 złotych, a jego zakup pochłonąłby 300 000 złotych.
– Na pewno w tym sezonie nie będzie lodowiska, jednak w przyszłym sezonie na pewno będzie, tylko zastanawiamy się, czy będziemy wynajmować, czy zakupimy takie lodowisko. Wynajęcie na trzy miesiące kosztuje 70 000 złotych, a kupienie 300 000 złotych. Kto wie, czy nie lepiej kupić. Nawet może skończy się leasing kręgielni i wtedy moglibyśmy zakupić takie lodowisko, gdzie sezon mógłby trwać pół roku niezależnie od temperatury na zewnątrz, ponieważ takie lodowiska do 10 stopni na plusie mogą funkcjonować – informował Robert Michalski, prezes spółki Mogilno Sport. (PK)

















Kolejna ale mam nadzieję że ostatnia inwestycja tego Pana. Być może nawet tego nie zdąży zrealizować.
Niedługo będą chcieli wybudować stację kosmiczną.Ja dość!!
moim zdaniem to bardzo ciekawa alternatywa na zimowe dni!
W Mogilnie co by sie nie próbowało dla ludzi zdziałąć to zawsze człowiek spotyka się z krytyką…!!
Kalkulacja jest prosta, jeśli założymy ze srednio na godzine na lodowisku pojawi się 15osob (a zapewniam ze to bardzo realny wynik), bilet godzinny to koszt 5zł, dziennie lodowisko będzie czynne 10godzin, to przez 3 miesiace kasa z biletow pokrywa koszt wynajęcia lodowiska
Idąc śladami Janikowa jeśli do tego dorzucimy sprzedaż gorącej czekolady czy herbaty to przy odrobinie szczęścia i dobrym marketingu Mogilno Sport poniesie stosunkowo niewielkie koszty utrzymania takiego lodowiska, ludzie zamiast ryzykować jazdą figurową po jeziorze będą mogli bezpiecznie śmigać po lodowisku, a może nie jedno dziecko odkryje w sobie łyżwiarski talent 🙂
Co by nie zrobić. ..złe.Teraz jeździmy do Inowrocławia na lodowisko. Życie to nie tylko siedzenie z D..przed komputerem i krytyka wszystkiego. Nie podoba się to dziób na kłódkę. Siedzcie w domu. Ale inni chcą a za korzystanie będą płacić.
A w tym roku co gmina zorganizowała dla dzieci?NIC!!!!!!!!!!!!!!!!!
i bardzo dobry pomysł, znam duzo ludzi którzy z chęcią tam pójdą…
..ale jaja!!! wczoraj w innej rubryce sugerowałem powstanie lodowiska (w art.dot.parku linowego), a dzisiaj widzę ,że inicjatywa zostala podchwycona wczesniej- i dobrze!!!…zostanę chyba …wróżbitą..:)
Jak dla mnie suuuper. Skorzystam z pewnością.
Jestem za,chociaż nie będzie trzeba jeździć do Gniezna czy Inowrocławia, popieram
Koniecznie pomyślcie o liniach do hokeja chętnych na pewno będzie więcej żeby przywalić z kija
Nareszcie!!! Ci ktorzy siedza przed komputerem i tylko wszystko krytykuja nie maja pojecia ile osob jezdzi na lodowisko do Janikowa, Inowroclawia czy Gniezna. Gdyby bylo u nas na pewno nie staloby puste i szybko zwrocilyby sie koszty.Pozdrawiam rzadzacych i prosze o dotrzymanie obietnicy. Łyżwiaże liczą na Pana, Panie Burmistrzu !!
Gdzie są te czasy, gdy my, dzieciaki sami robiliśmy sobie lodowiska przy blokach, szkołach? Sami sypaliśmy z piasku, ziemi małe, 10 cm wysokości bandki dookoła boiska a potem wieczorami laliśmy warstwy wody. Pamiętam, jak dyr. Hanczewski ze szkoły na Dworcowej pomagał nam w urządzeniu lodowiska na boisku przyszkolnym wtedy asfaltowym. A teraz wszyscy czekają \”na gotowe\” i że burmistrz ma pomóc, zapłacić za wynajem itd.
Poważnie wynajmować? miejsc będących własnością gminy, które spełniają wszelkie wymagania jest masa… Choćby teren wokół muzeum w Chabsku….
W KOŃCU JAKIŚ FAJNY POMYSŁ 🙂 GMINA NIECH ZAKUPI NA WŁASNOŚĆ BĘDZIEMY MIEĆ SWÓJ WŁASNY OBIEKT A Z CZASEM TO SIE WRÓCI, NA PEWNO LUDZIE BĘDĄ CHĘTNIE KORZYSTAĆ Z TAKIEJ FORMY SPĘDZENIA CZASU, CZY TO Z RODZINĄ CZY TEŻ ZE ZNAJOMYMI.. WIADOMO JAK NA REALIA NASZEJ BIEDNEJ GMINY NIE MOŻNA TEŻ Z GRUBEJ RURY DYKTOWAĆ WYSOKICH CEN ZA TĄ ROZRYWKE ALE JAKĄŚ SYMBOLICZNĄ OPŁATE I JAK TO MÓWIĄ GROSZ DO GROSZA A Z CZASEM WSZYSTKO SIE SPŁACI :)))))
Super pomysł, gdyż mogą z niego korzystać zarówno małe dzieciaczki jak i dorośli,pozdrawiam
Jeżdżąc poślizgać się na Chwiałkę do Poznania, obserwując jakie tłumy przychodzą korzystacz tej formy aktywnego wypoczynku wypada tylko przyklasnąć fajnemu pomysłowi.
W końcu coś zrobicie dla młodych. A co z skate park w parku tyle miejsca a dzieci na hulajnohach i deskorolkach jeżdżą po parkingach. Pomyślcie
Jeszcze reaktywujcie strzelnicę sportową i będzie git
super pomysł. Może odciągnie młodzież i nie tylko od komputerów.
O właśnie niech robią dla młodzieży dużo ! Będą miały ruch i paseje
Jeżeli chodzi o teren po strzelnicy, to gmina wykupiła na cmentarz komunalny – podobno.
mozna zrobic w parku rodzice odpoczywaja na laweczkach a dzieci sa pod kontrola
A może zamiast inwestycji za 70 rys może niech pan burmistrz kupi folię kiszonkarska 12X33m i trochę wody i lodowisko jak ta lala,i to jeszcze w tym roku.
Bardzo fajnie pomysł my z rodzina jeździmy do Gniezna Inowrocławia i są tłumy ludzi można wypożyczyć łyżwy i dla dzieci pingwinka do pierwszych kroków ma lodzie żeby u nas było lodówisko to parę razy w tygodniu byśmy chodzili miejmy nadzieję że na drugi rok będzie i u nas super sprawa
Bardzo dobry wpis Ryszarda i internauty o nicku ka. Czy o wszystkim musi burmistrz decydować? Doskonale pamiętam te czasy o których Ryszard pisze i nikt nie chodził \”do gminy\” żeby ówczesny naczelnik coś tam zrobił, dał. Sami robiliśmy.
Zwracam uwagę że teraz tak jak kiedyś można prosto zrobić lodowisko ALE … jak se dziecior zęba wybije albo rękę złamie to zacznie się polowanie na ODPOWIEDZIALNEGO. A jeszcze jak trafi na nowoczesną, europejską mamuśkę to od prokuratora, prasy i 7 komisji nie wyjdzie. Czyja decyzja była, czyj teren, apteczka, przepisowa wysokość band, a tak wogle to lód był śliski i takie tam. Tak więc partyzantka odpada z powodów jak wyżej. Jak brać się za profeskę to w grę wchodzi sztucznie mrożona tafla z zadaszeniem i zatrudnienie ludzi. Sztuczny lód i zadaszenie daje możliwość korzystania przez 4-5 miesięcy niezależnie od opadów deszczu, śniegu. Dach zmniejsza też negatywny wpływ wyższych temperatur które przy skojarzeniu z wiatrem działają na odsłonięty lód jak żelazko. Jednym z większych wydatków jest też maszyna do codziennego utrzymania tafli w dobrym stanie. Zakup lub dzierżawa instalacji i urządzeń to spory wydatek ale wtedy nie ma lipy
Ja proponuję aby władze już pomyślały o geotermach za halą i za orlikiem, bo tam są gminne tereny. Po co jeździć do Uniejowa czy Bukowiny? Proponuję też w Wieńcu zrobić stok narciarski, oczywiście naśnieżany. Na co co my jeszcze czekamy? Jak dobra zmiana, to dobra zmiana, no nie?