Dziewczynkę można wesprzeć za pośrednictwem zbiórki utworzonej w serwisie internetowym siepomaga.pl. Małgosi brakuje jeszcze ponad 17 000 zł.
– Chciałabym opowiedzieć Wam jak wygląda moje życie z mukowiscydozą i prosić o wsparcie finansowe na zakup urządzenia do drenażu oddechowego Simeox. Sprzęt nie jest refundowany, a mojej mamy i najbliższych nie stać na taki wydatek. Tak naprawdę każdy dzień jest prawie taki sam. Wcześnie rano ok. godz. 6.00 zaraz po przebudzeniu muszę wykonać inhalacje i fizjoterapię dróg oddechowych, gdyż po całej nocy moje płuca są mocno zaklejone wydzieliną. Potem jem śniadanie i czas na szkołę. Po lekcjach to samo, czyli znowu inhalacje i fizjoterapia. Na sam koniec dnia przed pójściem spać kolejna seria, żeby móc dobrze odkrztusić nagromadzoną wydzielinę. Łącznie zajmuje mi to ok. 4-5 godzin. W ciągu całego dnia towarzyszy mi przewlekły kaszel i z roku na rok jest go coraz więcej. I to jest najgorsze, to, że nie mogę z nim wygrać, bo on ciągle jest i męczy mocno. Często też w nocy, zwłaszcza przy zaostrzeniach choroby, kiedy czuje się gorzej. Oprócz kaszlu mam problem z niewydolnością trzustki i z trawieniem. Dlatego od roku 2 x dziennie podaję dietę peptydową przez PEG-a, dzięki temu substancje aktywne i tłuszcz lepiej się wchłaniają. No i w końcu zaczęłam pomału przybierać na wadze. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze leki i suplementy, które muszę przyjmować do każdego posiłku. U mnie nie ma wolnego dnia, weekendu czy świąt. Walka z mukowiscydozą trwa przez cały czas, każdego dnia. Mimo to staram się żyć w miarę normalnie – można przeczytać na siepomaga.pl. (I)
















Ja zaraz wesprę naszą mogilniankę do czego i państwa zachęcam
Ja już wysłałam, życzę zdrowia.