– Chciałabym zaznaczyć, że ojciec w stosunku do dziecka nigdy nie użył przemocy – mówi 22-letnia matka dziecka.
Jak powiedziała nam matka dziecka, obdukcja przeprowadzona w bydgoskim szpitalu nie wykazała żadnych innych obrażeń oprócz siniaka na czole.
Sprawa wciąż się toczy a policjanci sprawdzają czy zachodzi sytuacja uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa. Działania podjęte przez mundurowych mają potwierdzić, lub nie, podejrzenie zaistnienia zdarzenia i jego okoliczności. (PK)

















Widocznie jak się kłócili to \”tatuś\” z dużą siła wypluł sztuczna szczękę,która niechcący poleciała w czółko dziecka.Kobieto ,opamiętaj się.\”Damski bokser \” nie jest wart miłości.Pomyśl,doszło do rękoczynu,a ucierpiało dziecko.
Według mnie portal się nie pospieszył bo jak analizuje oby dwa artykuły to różnica jest tylko w rodzaju okaleczeń jakie posiadało dziecko a reszta jest taka sama, a sprawę i tak wyjaśnia policja jak tu czytam bo muszą być jakieś sygnały, że policja sprawdza tą rodzinę. Co do poprzedniego artykułu to widzę że są tam pytania a nie stwierdzenia że dziecko było maltretowane a teraz matka jak widać wyjaśnia że było jakieś obrażenie ale że to tak w trakcie awantury domowej wyszło i że jakoś ten siniak powstał. A sprawę najlepiej zostawić Policji bo oni od tego są a nie my internauci
zastaraszona matka,piekny obrazek nie ma co. opamietaj sie dziewczyno.no chyba ze jestescie siebie warci…to bijcie sie dalej.moze kiedys was zobaczymy na gali boksu tuz przed walka wieczoru 😉
Ze zwykłym siniakiem żaden lekarz nie skieruje do leczenia w Bydgoszczy.A po drugie to która matka z kazdym siniakiem podąża do szpitala?????
jak ja bym spotkał takiego damskiego boksera a był bym policjantem to bym nie patrzył na przepisy tylko na ludzką krzywdę nie można przejść obojętnie jak się dziecku dzieje krzywdę tak bym mu dał pałą że by popamiętał i by się nauczył kiedyś to policjant się nie bał wyjść na ulice a jak coś było to pałą przyłożył a teraz to nic nie mogą zrobić nawet jak się zgłasza to po fakcie przyjadą bo się boją
Ojciec dziecka będzie odpowiadał za znęcanie sie nad matką a nie nad dzieckiem, ponieważ dziecko doznało urazu głowy dlatego,że było na rękach matki podczas awantury. Ojciec zle zrobil bijąc kobietę i odpowie za to przed sadem ale nie można dokladać mu win, bo nigdy nie użył przemocy wobec dziecka, to był przypadek ze dostało dziecko, bo próbował uderzyć matke
to prawda, co pisze moja poprzedniczka. Ja tez znam \”matke\”. to ona zostala uderzona przez tego wariata a jej coreczka dostala w glowe bo byla u mamy na rekach. napewno do niego nie wroci. ona wie ze jak zrobil to raz to bylby kolejny. z tego co mi wiadomo, bedzie sprawa o znecanie sie nad jej osoba a nie nad dzieckiem bo to byl jednorazowy incydent. pomysleliscie jak ona sie czuje czytajac wasze komentarze? malo ma problemow a wy jej jeszcze dokladacie!
ktos wczesniej napisal ze z byle siniakiem nie kieruje sie dziecka do szpitala i tu sie myli. to jest niemowle i skoro dostalo w glowke musialo byc zbadane przez lekarzy.
ludzie nie macie za grosz wspołczucia dla biednej kobiety. jak mozecie mowic ze jest glupsza od ojca czy ma isc sie leczyc?! pojdzcie po rozum do glowy bo to zbyt delikatna sprawa i od pownych komentarzy nalezaloby sie powstrzymac. niech kazdy sie postawi w sytuacji tej kobiety. jak ona sie czuje czytajac wasze komentarze. to wy sie leczcie. nie wiadomo co was w zyciu jeszcze spotka i chcielibyscie uslyszec takie slowa?
idz ty naprawde po rozum do głowy człowieku bo juz chyba nie wiesz co bebłasz
A tak na początek,przecież zaliczkę małżeńską dostałaś już przed ślubem,to za czym czekałaś,że go zmienisz po ślubie,chyba na gorsze.Jeśli miałaś z nim dziecko to tym bardziej byłaś nieodpowiedzialna.Za co dziś winą obarczasz \”dziadków\”?Chyba chodzi o Twoich byłych teściów?Cóż oni są winni,że Wasze małżeństwo nie zdało egzaminu dojrzałości?Przecież to Ty składałaś przysięgę małżeńską bez przymusu?A może to Twoje dziecko powinno powiedzieć dziadkom grzecznościowe dzień dobry?Sznowne Panie dbajcie o swoją godność
Hmmm… osobiście znam matkę dziecka i uważam chce jak najlepiej… nie znam do końca sytuacji i nie wiem, jakby zachowała się na jej miejscu… wiadomo jak to jest w Mogilnie… jened powie COŚ i się zaczyna… każdy zna (lub dodaje – wymyśla) swoją werjse itp… itd…
Ludzie, dajcie już spokój…