Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Mogilnie radny Robert Przepiórka zaproponował, aby w momencie oddania do użytku Magazynu Zbożowego GS przeznaczyć salę widowiskową MDK na potrzeby MGOPS.
– Chciałbym wrócić do tematu obiektu dla MGOPS-u naszego i w sumie tak przypadkiem narodziła mi się tutaj myśl, gdyż Mogileński Dom Kultury zyska niedługo nowoczesny, piękny obiekt w postaci magazynu GS i w zasadzie pojawił mi się – mam takie wrażenie, może mylne – nadmiar budynków, gdyż mamy tu tą starą salę, która jest praktycznie połączona z obiektem, który wykorzystuje MGOPS. Zakładam, że może być zbyteczny, bo MDK prawdopodobnie będzie naciskał, żeby korzystać z nowego obiektu, którym będzie magazyn, a tu pozostanie sala, która będzie świeciła pustakami (…) Może to być najmniejszy koszt i zwiększy się przestrzeń biurowa. Jest jakaś tam propozycja. Wydaje mi się, że można przemyśleć to – mówił radny Robert Przepiórka.
Zdanie swojego poprzednika poparł Przemysław Majcherkiewicz. Według radnego miałoby to sens ekonomiczny.
– To jest najmniejszy koszt, jaki ewentualnie gmina by musiała ponieść, żeby zaadaptować te pomieszczenia. Na pewno dużo niższy niż budowa nowych, niż adaptacja byłego Banku Gdańskiego – mówił radny Przemysław Majcherkiewicz.
Podobnie przewodniczący Paweł Molenda uznał tę kwestię za rozsądną i godną rozważenia.
Pomysł ten spodobał się także burmistrzowi Mogilna. Włodarz o ewentualnych decyzjach w tym zakresie ma poinformować radnych.
– Traktuję tutaj wypowiedź pana radnego Przepiórki na temat zaadaptowania tej sali domu kultury, tam gdzie kiedyś odbywały się sesje Rady Miejskiej (…) ta propozycja jest godna przemyślenia, bo rzeczywiście to jest miejsce, które można zaadaptować, mieć tylko pomysł. Ciekawe rozwiązanie – mówił burmistrz Leszek Duszyński. (AS)
















coś mi między wierszami się nasunęło, czyżby nasza bogata gmina kupiła obiekt po Banku Gdańskim? nie wiem jak to nazwać, ale gdyby to była prawda, to by dopiero był przekręt, nikt tego złotego miejsca nie chce kupić, a tu proszę najbardziej gminie potrzebna kula u nogi, i ją kupuje, no no Pan Prokurator miałby sporo roboty, za taki obrót sprawy,kto tam wie, na koniec kadencji taka wrzuta, ale pewnie to tylko plota i nie prawda,
a może by zająć się kamienicą na rogu Hallera i Pl wolności wzi ąć się do roboty i zdobyć środki na wykup i remont zmieści się tam wiele organizacji i instytucji typu pomocowego a z centrum miasta zniknie koszmar zabytkowej archiektury zamiast topić kasę w małym magazynie a sala przy rynku niewykorzystana.życzę sukcesu była by okazja do ochów achów i nagród,magazyn nadaje się na archwum po nie istniejących zakładach itp by nie szukać po innych miastach
Mogilnianinie strzeliłeś w dzisiątkę. Czy to od dziś dopiero wiadomo, że burmistrz Duszyński nie lubi trudnych tematów??? On wręcz brzydzi się tematami, gdzie trzeba trochę pogłówkować aby je rozwiązać. Przykładów są dziesiątki. Generalnie w Mogilnie praktycznie w ogóle nie buduje się czy modernizuje kanalizacji sanitarnych Np. budowa kanalizacji sanitarnych na Świerkówcu na osiedlach domków jednorodzinnych 100-200 metrów od oczyszczalni ścieków, budowa kanalizacji w ul. Poznańskiej, na Stawiskach, rondo w centrum miasta, remonty ulic – w tym np. ul. Słowackiego (burmistrz uznał kilka lat temu, że WAŻNIEJSZA JEST uliczka lokalna równoległa do Słowackiego tj. ul. Podgórna i ją wyremontował za 700 000 zł), próba rozwiązania komunikacji wschodniej cz. miasta z zachodnią – budowa drugiego ciągu komunikacyjnego itp.. Burmistrz nie rozpoczął budowy zachodniej obwodnicy Mogilna od odcinka Wiecanowo – ul. Konopnicka – ul. Padniewska, bo jest to trudny temat, częściowo zabudowany itd. Burmistrz poszedł po najmniejszej linii oporu i chce pobudować fragment tej zachodniej obwodnicy, przez dziewicze pola od ul. Obrońców Mogilna do Stawisk, a w zasadzie ul. Wybudowanie. Pewnie, że przez tyle lat rządzenia (chyba 15 ?) burmistrz Duszyński powinien temat byłego WRZOSU dawno rozwiązać…. ale po co? Lepiej wydać kasę na Magazyn GS, którego otoczenie wymaga pilnej rewitalizacji i to za ładne kolejne miliony złotych.
Warto przy okazji wspomnieć historię rzeczonej sali. Przed II wojną mieściło się w niej kino. Niezbędny m.in. do jego funkcjonowania prąd elektryczny wytwarzany był w budynku obecnego Zespołu Obsługi Szkół przy ratuszu, skąd przesyłany był do Rynku. Okupanci przenieśli kino do zaadaptowanego na ten cel, powstałego z inicjatywy ks. Piotra Wawrzyniaka domu katolickiego, gdzie mieści się do dziś. Taką historię zapamiętałem z opowiadań…
W latach powojennych wiele miejscowych przedsiębiorstw organizowało w sali pamiętne gwiazdki dla dzieci pracowników