W niedzielę, 17 kwietnia otrzymaliśmy informację, że przy samym wjeździe do lasu od strony Mierucina znaleziono martwego psa. Według Czytelniczki zwierzę wyglądało, jakby ktoś je zabił. Na miejsce przybyli policjanci.
W środę, 20 kwietnia od rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie otrzymaliśmy odpowiedź na zadane wcześniej pytania w tej sprawie. Jak się okazało, lekarz weterynarii nie stwierdził obrażeń zewnętrznych na ciele zwierzęcia.
– W niedzielę (17.04.2022) około godziny 18:00 na terenie kompleksu leśnego w Mierucinie ujawniono martwego psa. Zwierzę znajdowało się w stanie rozkładu. Nie stwierdzono zewnętrznych obrażeń i po konsultacji z Powiatowym Lekarzem Weterynarii zlecono utylizację padliny Nadleśnictwu Gołąbki – poinformował st. asp. Tomasz Bartecki. (PK | fot. nad.)
















Bóg tak chciał.
Szkoda,ale taka była „wola”.Ciekawe,czy i „opiekun” tego pieska w taki sam sposób „odszedł”,a może odejdzie??
Nie może czegoś chcieć, coś co nie istnieje…
Wieczny odpoczynek racz mu dać panie.
Anielski orszak..
Za chwilę służby będą jeździć do każdej przejechanej myszy i potrąconego wróbla przy drodze – bo takie będzie czyjeś widzimiesię. A paliwo drogie…
Nie lepiej się zająć gotowaniem bigosu, albo oglądaniem arcydzieł pokroju „rolnik szuka żony” albo „dlaczego ja”?
Psa szkoda ale może ktoś zainteresuje się stanem lasu w Mierucinie, który szybko znika na naszych oczach. Wycinka jest prowadzona cały czas, ciągle wyjeżdżają ogromne transporty drewna, wycinane są najpiękniejsze stare drzewa. Wszystkie drogi wjazdowe do lasu są otwarte. Nikt tego nie kontroluje. Za poprzedniego leśniczego drogi były zamykane, transporty drewna były kontrolowane. W miejscach wycinek były nasadzenia. Teraz się tylko wycina, w lesie coraz więcej pustych miejsc, coraz większe prześwity, wystraszona zwierzyna ucieka na pola. A w lesie na kolejnych drzewach malowane są czerwone i pomarańczone kropki skazujące je na wycinkę. Tak samo z lasem w Białych Błotach, który pełnił funkcje pasa ochronnego od kombinatu wapiennego, dziś ten las w większości jest wycięty.
Niech aniołowie..
Trzeba to wyjaśnić u ukarać tego co się przyczynił do śmierci tego pieska .A tak wogóle widzę że straszna znieczulica panuję na tym forum Przykre.
Powołać.
Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem, lekarz weterynarii nie stwierdził obrażeń zewnętrznych na ciele psa.
Uśpiona jałówka ( lekarz , policja ) , martwy pies w lesie ? Wypadek , pijany za kółkiem ? Kuźwa ; pani powiedziała coś drugiej pani ? Plotkarski portal !!Kurwa dziennikarstwo poniżej przyzwoitości !