30 października do Urzędu Gminy w Jeziorach Wielkich wpłynął wniosek 26 mieszkańców, którzy chcą odłączyć się od sołectwa Gaj i utworzyć nowe sołectwo – Przyjezierze.
– Wniosek jest motywowany odrębnymi potrzebami oraz oczekiwaniami obu wsi. W związku z odmienną specyfikacją obu miejscowości problemy mieszkańców różnią się. Przyjezierze należy do innej parafii niż Gaj, dlatego też nie ma więzi pomiędzy mieszkańcami obu miejscowości. Nie są realizowane wspólne przedsięwzięcia, a wszelkie wydarzenia kulturalne organizowane są wyłącznie w Gaju. Wierzymy, że rozdział sołectwa będzie służył rozwojowi obu wsi – pisała w piśmie Wspólnota Mieszkaniowa Osiedla Przyjezierze.
Głos w sprawie zabrała sołtys Gaju, Sylwia Fołda-Ruszkiewicz. Jej zdaniem to mieszkańcy Przyjezierza w większości nie uczestniczą w spotkaniach i imprezach organizowanych dla mieszkańców całego sołectwa.
– Na wszystkie spotkania byli zapraszani serdecznie mieszkańcy miejscowości Przyjezierze, a tylko z sześciu imprez skorzystali. Uważamy, że ze strony tych państwa jest to lekceważące podejście do naszej gościnności, pomimo tego, że nie przybywali na nasze spotkania, a my za każdym razem zapraszaliśmy ich ponownie i nie obrażaliśmy się – mówiła podczas poniedziałkowej sesji sołtys Gaju.
Z kolei według radnej Jolanty Tody głównym zarzewiem konfliktu są pieniądze pochodzące z fundusz sołeckiego.
– Mieszkańcom Przyjezierza chodzi o samodzielność co do podejmowania decyzji odnośnie funduszu sołeckiego. Dlatego chcą utworzyć odrębne sołectwo, żeby nie czuć się wyobcowanym z terenu gminy – mówiła radna Jolanta Toda.
Podczas minionej sesji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich zauważalne było odmienne zdanie w sprawie wspomnianego funduszu. Jedni doceniali jego istnienie, a inni uważali, że dzieli społeczność.
– Jednak ten fundusz sołecki dzieli nazwę wsi i w Jeziorach Wielkich, ale i całej gminie. Nie wszystkim jednak się dogodzi (…) Byłem przeciwnym funduszowi i jestem – zaznaczał radny Franciszek Pałucki.
Pomimo rozbieżnych opinii przewodnicząca Aneta Bemke apelowała o dążenie do jedności i zgody pośród tak niewielkich społeczności w jednej gminie.
– Jesteśmy tak małą społecznością i naprawdę niezgoda rujnuje, zgoda buduje. Jeden od drugiego powinien się uczyć, brać dobre przykłady – tłumaczyła przewodnicząca Bemke.
Warto również zauważyć, że sołectwo Gaj zamieszkuje 358 osób, a samo Przyjezierze 92 mieszkańców. (AS)

















Ja bym przy okazji podzielił jezioro na pół, po 50% dla Gaju i 50% dla Przyjezierza. No i brawo! Pierwsze sołectwo w Polsce składające się z 2 bloków mieszkalnych.
Koleżnko Jolu chyba dojeżdżanie pojazdem marki Komar do SP w Wójcinie z Pomian w młodości uszkodziło co niektóre komórki.
Do pracy niech się nygusy z bloku wezmą. Każdy tylko żyje z zasiłku i pracy w lesie na gałęziowce. Jedynie coś łyknac codziennie. Sama patologia
fundusz solecki nie zawsze bedzie a juz raz pokazali jak sie kase defrauduje
Podzielić,grube ryby do gaju a płotki i jezioro do Przyja. Problem z głowy.
a w przyju to gdzie mozna cos zorganizowac grzybek na plazy troche maly
Myślę tak! by pokazać demokrację to należy zrobić tak:
W Gaju mieszka 330 osób w Przyjezierzu 100 . Proponuję by co trzecią kadencję sołtys był z Przyjezierza.