Przypomnijmy, że za sprawą petycji złożonej w styczniu tego roku, doszło do spotkania mieszkańców Nowej Wsi z przedstawicielami Zarządu Powiatu Mogileńskiego. Wówczas podjęcie konkretnej decyzji w sprawie dalszych losów drogi przełożono na miesiąc marzec. Z informacji, jakie przekazał radny Jarosław Graczyk wynika, że do żadnego spotkania nie doszło. Informację tą potwierdza również Ryszard Zgórski, pomysłodawca petycji i walki o naprawę drogi.
Radny Jarosław Graczyk apelował, aby przedstawiciele Zarządu Powiatu Mogileńskiego dotrzymali danego słowa i spotkali się z mieszkańcami Nowej Wsi, w celu rozwiązania problemu dotyczącego katastrofalnego stanu nawierzchni drogi powiatowej nr 2453C na odcinku Miradz-Wójcin.
– Pamięta pan, panie starosto, że były ustalenia, że następne spotkanie będzie w marcu. Mamy koniec kwietnia.(…) Szczególnie ta droga wyjazdowa do Nowej Wsi jest w takim opłakanym stanie, że rzeczywiście trzeba coś z tym zrobić. Co w tej materii drogi Nowej Wsi i kiedy to spotkanie? – dopytywał radny Jarosław Graczyk.
– Rzeczywiście z powodu mojej choroby nie byłem wtedy w Nowej Wsi. (…) Również pracujemy nad tym, co by zrobić w tej chwili, jeżeli chodzi nie tylko o Nową Wieś, ponieważ te problemy są także w innych wsiach. Tak samo w tej chwili przesunęliśmy 430 tysięcy z zimowego utrzymania dróg na nakładki, które będzie Zarząd Dróg przeprowadzał i niedługo na pewno ogłosi przetarg, aby te pieniądze wykorzystać i zrobić od razu teraz na wiosnę w tych miejscach, gdzie są najbardziej potrzebne te nakładki – powiedział starosta mogileński, Tomasz Barczak.
Wicestarosta Krzysztof Szarzyński poinformował z kolei, że zamiast kolejnego spotkania z mieszkańcami doszło 8 kwietnia do zebrania członków komisji bezpieczeństwa w sprawie stanu dróg w powiecie mogileńskim. Kwestią drogi w Nowej Wsi zajmuje się także dyrektor ZDP w Mogilnie, który określi w jaki sposób zaradzić temu problemowi oraz zdecyduje skąd pozyskać środki finansowe.
– W Nowej Wsi musi być odwodnienie – tak mówią specjaliści. Potem można w dalszym etapie jakieś działania naprawcze robić. Oczywiście nikt tego nie zrobi w jednym roku, są to działania obliczone w kilku etapach – podsumował wicestarosta Krzysztof Szarzyński.
Ostatecznie nie padły jasne odpowiedzi, kiedy ktoś z władz powiatowych spotka się z mieszkańcami Nowej Wsi.
– (…) Jeżeli jest tak dobrze w naszym powiecie, to dlaczego jest tak źle? Brak funduszy na podstawowe remonty, inwestycje, a Władza chce budować sobie pomnik-szpital w Mogilnie. Tylko należy liczyć się z tym, że stolice są odwiedzane przez protestujących i blokujących. Odwiedzimy również Mogilno – zapowiada w liście do wicestarosty, Ryszard Zgórski. (AS)


















Mieszkańcy miejscowości Iskra też czekają
Czy ten starosta na łby się pozamieniał z pewnym przedstawicielem świata zwierząt?Oczywiście nie obrażając biednego zwierzaczka bo starosta ze swoim tokiem myślenia niestety jemu do kopyt nie dorasta
Nakładki to są staroście potrzebne,żeby głupot nie gadał.
Mieszkańcy już po wyborach także władza ma głęboko w d—–e
to,żeby się z wami spotkać.
Drodzy mieszkańcy – musicie wierzyć swoim wodzom z zielonymi koniczynkami, że robią co mogą i cały czas nad waszymi problemami pracują. Pracują korzystając z najnowszych osiągnięć z zakresu spychologii stosowanej, wykorzystując różne modele spychoteki. Proponuję zaprosić jakąś telewizję do siebie, jakiegoś szmatławca, może jakaś pikieta w Stzzelnie, Mogilnie, a najlepiej w Bydgoszczy i Toruniu. Wtedy się ruszą i znajdą kasę.