Człowieka ciągle coś zaskakuje, i to bez względu na wiek, porę roku, czy na przykład miejsce na ziemi. I tak też było z moim bratem Stanisławem, który nadal przemierza rowerem bezkresną Australię (na liczniku ma już ponad 4500 km). Co rusz spotyka coś, co jest inne, nietypowe, a czasami dziwne. Jednak nigdy, przenigdy Staszek nie spodziewał się, że gdzieś, na wschodnim wybrzeżu Australii, w pobliżu Rockhampton, gdzie przebiega zwrotnik Koziorożca, nagle przy drodze pojawi się znak drogowy z napisem: MOGILNO ROAD! Brat stanął jak wyryty, a jednocześnie trząsł się z wrażenia, a i niejedna łezka pojawiła się w oku. MOGILNO w Australii! To dopiero zaskoczenie. \”Mogilno Road\” leży ok. 10 km od zwrotnika. Jest to zwykła szutrowa droga odbijająca od bardzo porządnej drogi asfaltowej. Z pewnością ta country road prowadzi do jakiejś farmy, czy farm. Niestety, brat tego nie sprawdził, jako że gwałtownie zapada tam zmrok. Tak czy owak Stanislaw Majcherkiewicz, mogilnianin z urodzenia, nagle znalazł się na australijskiej Mogilno Road i to w … 50. dniu swojej wyprawy na Antypodach! Brat przyrzekł sobie, że po powrocie do Calgary, do Kanady zrobi wszystko, aby dowiedzieć się więcej o przyczynach nazwania tej drogi imieniem naszego miasta.
Wydaje się, że \”autorem\” nazwy mógł być nasz krajan, który wyemigrował do Australii „za chlebem” kilkadziesiąt lat temu. Z historii wiemy także, że kilka setek polskich dzieci podczas II wojny światowej trafiło właśnie do Australii (5 sierpnia 1940 roku polski transatlantyk \”Batory\” wyruszył w jedną ze swych najsłynniejszych podróży, z ewakuowanymi dziećmi do Australii. W czasie tego rejsu otrzymał miano rozśpiewanego statku, a mali pasażerowie zostali wyokrętowani w australijskich portach). Czy było wśród nich dziecko z naszego miasta? (Przemysław Majcherkiewicz | fot. SM)

















Ufff jak ciekawie… a właściwie jak ciekawe życie trzeba wieść aby \\\’chwalić\\\’ się wyczynami swojego brata na fejsie czy w innym miejscu internetowym. Prosimy o więcej – pewnie ktoś interesujący z rodziny jeszcze się znajdzie. Może Pałuki też wydrukują. I to wszystko pomiędzy pyskówkami w trakcie rady a zarządzaniem kryzysem w powiecie. Celewo pisze pyskówkami, bo nic z tego nie ma – polityka śmieciowa – duzo krzyku i co i nic, niszczejąca i rozwalająca się obwodnica – dużo krzyku i co i nic, finansowanie dziwnych inwestycji przez burmistrza i co i nic. Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje. Nawet w Kansas tak mówią. A tu pasuje jak ulał.
http://www.listofmicronations.com/lomwiki/index.php/Empire_of_Mogilno
można spobie podejrzeć trasę dzięki google – widok z ulicy 🙂
nasze antypody ;D
Tacy właśnie są Polacy! Jak \”ja\”. Tylko zazdrościć a samemu nic nie zrobić. Weź chłopie rower i pojedź choćby do Ustrzyk Górnych i przez Krynicę Górską, Zakopane, żywiec i Karpacz wróć do Mogilna. Ale ty tego nie potrafisz. A ja sam jestem bardzo ciekawy skąd taka nazwa drogi w Australii. Całe szczęście, że ktoś nie nazwał jej \”JA ROAD\”.
Wow ! ! ! Po przeczytaniu tego artykułu moje życie już nie będzie takie same !!!
D Z I Ę K U J Ę ! ! !
a kiedy zostanie otwarta Mogilno Road z Wiecanowa do Swierkowca? Nadal babrają sie z kablami nad jezdnia? cos ucichlo w tym temacie…
To dopiero zaskoczenie, \”Mogilno\” w Australii! Panie Stanisławie, trzymam za pana kciuki i życzę powodzenia na trasie.
Zapomniałam dodać, że nie uważam, że pan Przemek się chwali, że jego brat itd. Takie są fakty, że brat Stanisław jedzie rowerem prez Australię (przecież nie jedzie internauta \”Ja\” ani żaden z mogilnian!!!), że spotkał on drogę MOGILNO Rd. I po co tu politykować?
jak z Mogilna mógł dojechać rowerem do Australii? Po wodzie :O? Po Oceanie nie można jechać rowerem
którzy podróżują na rowerach. Często widuję rowerzystów z torbami na bagażnikach, nawet w naszym małym Mogilnie. Zazdroszczę im pasji oraz determinacji. Sama niedługo dołączę do ich grona, żeby dodać odrobinę wrażeń do szarej codzienności:) tak że, pozdrawiam wszystkich rowerzystów 🙂
zazdroszczę temu panu możliwości odbywania takich podróży.
jest to zazdrość bez naszej zawiści – chciałbym po prostu mieć czas i pieniądze aby tak sobie popodróżować po świecie.
Ej Gregory , czytanie ze zrozumieniem to juz w podstawówce było , ale jestes pusty
I vice versa, a twoje poczucie humoru jest > 0
Kiedyś czytałem w gazecie pomorskiej, że ten pan Stanisław samotnie, prawdopodobnie jako pierwszy Polak, przejechał w poprzek Kanadę i zaliczył coś około 6000 km.
Nie tylko droga Mogilno istnieje, ale rowniez male panstwo w panstwie istnialo do zeszlego roku. Panstewko to istnialo pod nazwa Empire of Mogilno.Zalozone bylo 18 Listopada 1985 przez Marcus John Platen. Istniala strona internetowa do czerwca 2012 roku, ale juz zostala zamknieta a rejestracja panstewka wygasla.
ale mi też temat, nie ma się czym chwalić. Pozdrawiam / Z REALEM DO KOŃCA ŻYCIA A NAWET DALEJ !!!!
Mogilno – wieś w Polsce położona w województwie małopolskim, w powiecie nowosądeckim, w gminie Korzenna. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa nowosądeckiego.
Wiecie, mnie nie interesuje, czy to brat Pana Radnego, czy Pani w sklepie na rogu, uważam, że to super sprawa, że mamy takiego 100% Mogilnianina z pasją, co przejechał Kanadę, może uda mu się przejechać i Australię. Zazdroszczę pasji, samozaparcia i kibicuję całym sercem.
A co do Pana Radnego, prowadzi marną politykę, ale też byłabym dumna z takiego brata, więc jeśli komuś przeszkadza to, że pokazuje wyprawę Pana Stanisława na facebooku to polecam opcję: ukryj.
Internautka czy internauta o nicku (:) ma dużo racji. Mnie tylko interesuje, na czym polega ta marna polityka Pana Radnego. Skąd ta wiedza? Ja inaczej postrzegam tego pana, choć oczywiście nie z wszystkim się z nim zgadzam, ale z pewnością nie jest dla mnie opiniotwórcza czwartkowa gazeta. A panu Stanisławowi życzę wytrwałości!
żeby tylko byly takie ladne drogi jak w tej Australii w tym Mogilnie:)
Brat jest już w domu, w Calgary w Kanadzie. Nie przejechał całej trasy, nie zamknął pętli, ale i tak zrealizował to o czym marzył – pojeździł po Antypodach! Za 3 lata chce ze mną jechać z Polski do Portugali do Santago de Compostela, szlakiem jakubowym ….
Jesteśmy już bardzo blisko wyjaśnienia zagadki skąd wzięło się Mogilno Road po drugiej stronie globu! Nawiązałem kontakt z Rady Regionu Rockhampton. Oto odpowiedź, która otrzymałem od nich pare dni temu:
Udało nam sie dowiedzieć, że droga ‘Mogilno Road’ została nazwana od gospodarstwa Mogilno i nieruchomości, której właścicielem był Marcus Ternetski i jego rodzina i która znajdowała się w tym rejonie, gdzie obecna droga.
Marcus Tarnetski, jego żona Anna Myzika i młoda rodzina imigrowali do Australii na pokładzie statku „Charles Dickens”, który opuścił Hamburg w 1878 roku i przybył do Australii w lutym 1879.
Z artykułów prasowych wynika, że p. Tarnetski posiadał prawa do wydobycia (surowców – przyp. mój) dookoła tego rejonu zanim został farmerem. Nieruchomość zostala później odziedziczona przez wnuki p. Ternetski(ego) – rodzinę Platen. Czy rodzina Ternetski nazwała nieruchomość od nazwy miasta (Mogilno – przyp. mój) nie jesteśmy pewni. Dziękujemy. – T (za Radę Rejonu Rockhampton – przyp. mój).
Dodatkowo – dziś właśnie otrzymałem email od… Rosemary Platen, prawdopodobie żony p. Platena, która oferuje pomoc w wyjaśnieniu wielu detail. Właśnie do niej piszę. Oczywiście nie omieszkam podzielić się wynikami korespondencji z Państwem !
Pozdrawiam,
Stanisław Majcherkiewicz, Calgary
P.S. Proszę zobaczyć tę witrynę: http://www.listofmicronations.com/lomwiki/index.php/Empire_of_Mogilno
Kilka słów wyjaśnienia na temat \”Empire of Mogilno\” (\”Imperium Mogilno\”) – bo kilkoro z Państwa wspomina o tym poniżej – oraz o linku http://www.listofmicronations.com/lomwiki/index.php/Empire_of_Mogilno)…
Otóż jest to wytwór niezbyt \”uporządkowanej\” wyobraźni prawnuka Marcusa Tarnetskiego – Marcusa Johna Platena (jeszcze żyjącego). Pan ten, nie dość, że ma kłopoty z wyobraźnią, to cierpi na przerost ambicji oraz wyolbrzymianie znaczenia swojej osoby (wiem to od jego krewnych, jest to znana w rodzinie tzw. „tejemnica poliszynela”). Ci z Państwa, którzy rozumieją po angielsku wyczytają w w/w linku, że owo pompatyczne \’Empire of Mogilno\’ zostało utworzone przy okazji dysputy nieruchomościowo-deweloperskiej pomiędzy rzeczynym M.J.Platenem, a lokalnymi władzami miejskimi. Nie przywiązywałbym zbyt wielkiego znaczenia to tego \”imperium\”…
Wspominacie też Państwo istnienie innego Mogilna (na małopolszczyznie). Tak, jest, a właściwie: są inne Mogilna w Polsce (łatwo to dziś sprawdzić w Google), lecz są to małe, niewiele znaczące wioski czy osady. Do tego bardzo odległe od miejsca, gdzie na pewno, według udokumentowanych źródeł żył Marcus Tarletski przed wyjazdem do Australii – Poznania, oraz od zaboru pruskiego. Można więc z dużą dozą prawdopodbieństwa przyjąć, że chodzi tu o „nasze” Mogilno. Dopóki nie zaistnieją fakty temu przeczące.