W niedzielę, 14 stycznia od godziny 8:00 na ulicach pojawili się kwestujący wolontariusze. Punkt kulminacyjny 26. finału stanowił koncert z udziałem wielu lokalnych wykonawców, który odbył się w Hali Widowiskowo-Sportowej w Mogilnie. Nieodzownym elementem imprezy były liczne licytacje.
Jak informuje mogileński sztab WOŚP – podczas tegorocznego finału zebrano 59 083, 57 zł. (AS)





















































































































































































































































A w Mogilnie znowu brak światełka do nieba? Nawet w Dąbrowie jest hahahaha
znów naród nie zadowolony- swiatełka do nieba nie ma,burmistrz nic nie robi imprez nie ma itd.siedzi matoł jeden z drugim nic nie robi i pier…..bzdury.daj jeden z drugim cos od siebie to moze bedzie cos sie działo.bo takim jak wy to nikt niczym nie dogodzi
…bo dyrygent szuka naiwniaków ,którzy za światełko (idiotyczne wyrzucanie pieniędzy w błoto-w niebo )mają ZAPŁACIĆ!!!!! z pieniędzy podatników !
W Dąbrowie zawsze jest światełko do nieba.
Jak juz Strzelno miało światełko do nieba a my nie to skandal
I tutaj w pełni się z Tobą zgadzam.Zwracałam uwagę Panu akustykowi, a także Panu dyrektorowi(na innych imprezach) i zmiany w nagłośnieniu nie usłyszałam.Natomiast odpowiedzi od tych osób aż za dużo. Poziom tych wypowiedzi był bardzo niski.Wiem na pewno tu by trzeba było sprawdzić lekarskie badania okresowe tych pracowników i ich przydatność do wykonywanego zawodu.
Trochę nie podobało mi się zamieszanie z występem dzieci na fiknął. Trochę to bez ładu i składu. Dzieci miały być punktualnie a zamieszanie z mikrofonami nie działającymi skróciło dzieciom trochę czas występu, prowadzący faworyzował swoje „ulubione” przedszkole, a inne dzieci nie miały okazji zaprezentować całego programu. Tłumaczenie bo nie ma czasu, bo i tak jest poślizg. Tylko dzieciom było przykro.
Poza tym dzieci występowały pięknie, dając wszystkim dużo radości.
Zupełnie zgadzam się z moimi przedmówcami co do obsługi 26-FINAŁU W O Ś P W w Mogileńskiej Hali- ci dwaj Panowie którzy próbowali prowadzić całą tą szczytną imprezę nie mają zielonego pojęcia jak to się robi,szczególnie PAN który na co dzień pracuje na tej hali i czasami próbuje prowadzić różne imprezy sportowe choć wcale MU to nie wychodzi.Podsumowując nagłośnienie pod wszelką krytyką,konferansjerzy porażka jedyne co dobre to dopisała pogoda(mróz)bo jak by podało to występujący na parkiecie musieli by używać parasoli z uwagi na przeciekający nie szczęsny dach.Mam nadzieję że organizatorzy wyciągną z tych wpisów odpowiednie uwagi i że takie wtopy się już więcej nie powtórzą.SIEMA!!!!!!
Ja proponuję w grudniu zrobić casting na prowadzących akurat tę imprezę…ciekawe ilu chętnych wypisujacych te bzdury się zgłosi…A Panowie świetnie dali sobie radę…
odnoszę wrażenie że to miasto pełne jest niedocenionego intelektualnego i organizacyjnego młodego potencjału – szkoda że tylko wirtualnego – tak podpowiem, że mamy rok wyborczy i każdy może spróbować swoich sił w zmianach na hmmmm… słowo lepsze mogłoby być nieopatrznie zrozumiane
Nie moja wina,ze u Ciebie widzu z trybun coś ze słuchem.Przez sam wstyd dla siebie nie powinieneś pisać komentarza w tym temacie,a już tym bardziej wypominać śpiewającej osobie co powinna ze sobą przywieźć.Od tego są pracownicy MDK-u i powinni czynić to, co do nich należy.O ile widz z trybun ma do tego prawo,że nie rozróżnia prawidłowego nagłośnienia,to pracownikom MDK już to nie przystoi.