W poniedziałek, 20 maja o godzinie 20:10 mężczyzna opuścił miejsce swojego zamieszkania z myślami samobójczymi i do chwili obecnej do niego nie powrócił.
Rysopis: wzrost ok. 185 cm, szczupłej budowy ciała, włosy ciemne – widoczne zakola, nosi okulary. Brak cech szczególnych.
Poszukiwany ubrany był w granatową bluzę z długimi rękawami i niebieskie jeansy.
Wszelkie informacje mogące przyczynić się do ustalenia miejsca pobytu Łukasza Golińskiego należy kierować do dyżurnego KPP w Mogilnie pod nr telefonu (0-52) 315 95 00 lub powiadomić najbliższą jednostkę Policji pod nr alarmowym 112. Informacje można także przekazywać za pośrednictwem strony www.zaginieni.policja.pl. (za KPP Mogilno | mat. KPP Mogilno, fot. PK)
AKTUALIZACJA!
21.05.2019 r. – Komenda Powiatowa Policji w Mogilnie informuje o zakończeniu poszukiwań 34-letniego Łukasza Golińskiego. Około godziny 4:30 powrócił on do swojego miejsca zamieszkania. Mężczyzna został przekazany załodze karetki pogotowia ratunkowego i zabrany do szpitala.

















Czy odpaleziono juz tego Pana?
Poszukiwania zaczął był od miejsc najbliższych zamieszkania. Czyli pustostany jezioro no i tory kolejowe. A później już jest trochę problem bo w zależności gdzie mieszka to las, ambony myśliwskie , i wtedy już kreatywność takich osób nie zna granic.
Jeśli ktoś idzie popełnić samobójstwo to nie informuje o tym całego świata. On tego nie zrobi bardziej chyba zależy mu na pomocy żeby mu ktoś pomógł w problemach. Oby wszystko było ok
zmien prace
zmień rodzinę
wyjdź z długów
poszukaj hobby
Bo czasy w których żyjemy sa bardzo piekne.
I co odnalazł się to było tylko dla zwrócenia uwagi. Depresję może ma i temu
skad ty wiesz jaki byl faktyczny problem praca kasa to nie wszystko liczy sie czlowiek a psychika jest krucha..i moment przychodzi depresja zalamanie i inne sprawy
Masz rację w stu procentach. On ma depresję i potrzebuje pomocy…
Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Pamietam go ze szkoły-to bardzo mądry, inteligentny chłopak. Oby dał radę. Trzymam kciuki.
a gdzie rodzice?
Rodzice byli sa i beda z synem jest ok przebywa w szpitalu dziekuje wszystkim za pomoc