Z komunikatu mogileńskiego sanepidu dowiadujemy się, że wyniki badania próbek owoców i warzyw ( truskawka, rabarbar, porzeczka czerwona, czereśnia, sałata, ziemniaki wczesne, cebula ze szczypiorkiem) pobranych w dniu 12 czerwca w miejscowości Wszedzień nie wskazują na przekroczenie zawartości badanych parametrów w stosunku do normatywów higienicznych.
Produkty badane były w następującym zakresie: wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (tzw. WWA), sodu i metali ciężkich (ołowiu i kadmu). (I)

















jo zryc i tyc szkoda takie ladne porosly
NIE WIERZCIE ŻE NIE ULEGLI SKAŻENIU I JAK TAK JEST TO DAĆ NA SESJI I NIECH WSZYSCY PUBLICZNIE JĘDZĄ TO ZOBACZYMY ILU POWIE ŻE NIE LUBI ALBO NIE MOŻE A NASTEPNEMU ZDROWIE ZABRANIA.TAKA TO PRAWDA JAK SZCZEPIONKI DLA DZIECI ,TYLKO DLACZEGO NIE POWIEDZĄ CO WCHODZI W SKŁAD SZCZEPIONKI -NIE WIERZCIE LUDZIE W NIC,BO WSZYSTKO PROWADZI DO ELIMINACJI JAK NAJWIĘCEJ OSÓB ALE W NATURALNY SPOSÓB
Skoro nic nie jest skażone,jak zapewniają władze miasta.
To ciekawe dlaczego dożynki we Wszedniu zostały odwołane?
Czyżby ktoś z władz bał się wdychać \”świeżego\” powietrza i jeść lokalnych ZDROWYCH jak twierdzą produktów?
Dożynki zostały odwołane z powodu braku kasy na wywóz śmieci
Nie przez to że jest skazone
Wiec się w końcu uspokujcie
Jeśli już czytasz, to czytaj ze zrozumieniem. W artykule pisze że dożynki się nie odbędą a pieniądze zostaną przekazane dla dzieci żeby mogły wyjechać na wakacje \”pooddychać świeżym powietrzem. Więc pieniądze są a dożynek nie będzie bo władza boi się oddychać skażonym powietrzem i tyle w temacie.